Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Sklep podrobiony, ale filozofia działania ta sama

Sklep podrobiony, ale filozofia działania ta sama

Q! 22 Lipca 2011 21:16

0 0

Historii podrobionego w Chinach sklepu Apple ciąg dalszy. Tym razem okazało się, że jeden z pracowników dobrze wiedział że sklep w którym pracuje nie jest autoryzowany, jednak nie to było najważniejsze. Najważniejszym było to, że klienci są zadowoleni z jego usług. Ale po kolei.

The Wall Street Journal postanowił zgłębić historię podrobionego sklepu Apple i skontaktować się z jego właścicielem. Nie udało się. W zamian za to na rozmowę dał się namówić jeden z pracowników sklepu. Co powiedział dziennikarzowi prowadzącemu miniśledztwo?

Według niego nie ma znaczenia czy sklep jest prawdziwy, czy też nie. Najważniejsze, że sprzedaje oryginalne produkty Apple po takich samych cenach jak w prawdziwym sklepie, a klienci nie wracają do punktu sprzedaży z reklamacjami. Powstaje zatem pytanie skąd w nieautoryzowanych sklepach znalazły się oryginalne produkty Apple?




Według WSJ, część z nich ma pochodzić z detalicznych punktów sprzedaży Apple, dla odmiany tych oryginalnych. Pozostałe produkty mają być z kolei nabywane poza granicami Chin, przemycane na ich teren i nielegalne wprowadzane do obiegu. Z które źródła pochodzą te z pierwszego odkrytego nielegalnego sklepu? Nie wiadomo.

Wiadomo natomiast, że idea jego działania była i wciąż zbliżona jest do tej, którą kieruje się Apple. Zadowolenie klienta stawiane jest bowiem na pierwszym miejscu zarówno w materiałach szkoleniowych z Cupertino, jak i w chińskim Kunming.

Jak na całą sytuację zareagował Apple? Tradycyjnie dla siebie, czyli odmówił komentarza w tej sprawie.

Źródło tekstu: WSJ, wł     

Dodaj do:
w sumie: 23
  • 0

    4. ~fcds  2011-07-22 22:23:44  host: user-46-112-79-147.play-internet.pl

    Tradycyjnie "prestiż" czyli samo modne logo kosztuje.

  • 0

    6.  2011-07-22 22:57:16

    Co powiedział dziennikarzowi prowadzącemu miniśledztwo? mini śledztwo ( oddzielnie )

  • 0

    7.  2011-07-22 23:03:12

    @potargany: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10608

  • 0

    8. ~Wlad  2011-07-22 23:49:29  host: nat6.pp.com.pl

    Nie wierzę, że w sklepie sprzedają wyłacznie oryginały. Ok. 2 tys. chińskich "producentów" (z ponad 8 tys.)produkuje applepodobne iphony w milionach egzemplarzy: sciphone, hiphone, airphone, aifone, ifone itd. Są one w róznym stopniu zbliżone do oryginałów. Najczęściej wygladają jak iphony, a w środku szkoda pisać. Znajomy kupił na alegro jakiegoś sciphona sprowadzonym z jakiejś hurtowni w Hongkongu. Próbował coś tam wgrać i wszystko siadło. Cieszył się nim kilka godzin.

  • 1

    9. ~Pan Bronek  2011-07-22 23:50:55  host: user-46-113-242-104.play-internet.pl

    Kiedy pytają mnie skąd mam Ajfona? Odpowiadam - z Chin. A konkretnie - z Kunming.

  • 0

    10. ~code  2011-07-23 00:53:09  host: public-gprs70342.centertel.pl

    z tym stawianiem Klienta na pierwszym miejscu to raczej nie tak :) Klienci nie dostawali paragonów, ani nie byli w stanie wystawić certyfikatów autentyczności sprzętu (choć mam potwierdzenie, że ludzie kupowali oryginalne macbooki i iPhone'y). nie zwracali również pieniędzy za sprzęt po rozpętaniu się afery ;]

  • 0

    11. ~  2011-07-23 06:16:15  host: host-89-229-130-218.chelm.mm.pl

    Niedługo będą sprzedawać produkty Apple w Biedronce :D

  • 3

    15. ~Senator Swędzipies  2011-07-23 09:16:51  host: public-gprs284091.centertel.pl

    Czy każda dyskusja na tym wortalu musi się sprowadzać do walki pomiędzy użytkownikami różnych sieci???!!! :-/

  • 2

    16. ~piyoter  2011-07-23 09:22:43  host: 80-48-219-10.pub.krusz-lan.pl

    @12, robisz offtop w temacie, który absolutnie nie jest o żadnej polskiej sieci. przeczytaj najpierw artykuł, zanim zaczniesz hejtować, bo na razie to tylko błaźnisz się

  • -1

    18. ~  2011-07-23 10:09:17  host: 89-68-7-151.dynamic.chello.pl

    @17 ty tez pomysl zanim cos napiszesz pisze sie klientow a nie kliJentow wroc do szkoly

  • 0

    19. ~meee  2011-07-23 10:18:34  host: CMPC-089-239-074-038.CNet.Gawex.PL

    4. tradycyjnie kup sobie samsunga lub sony jakosci(aluminium) laptopa apple zaplacisz wiecej niz za macbook'a :) tradycyjnie nikt o tym nie wiem

  • 0

    20. ~vari  2011-07-23 12:41:50  host: 87-206-210-163.dynamic.chello.pl

    A co jest takiego innego w produktach Apple ? Pierwsze Iphony nie miały możliwości wysyłania MMSów i muzykę też można było wgrać zakupioną ze strony dystrybutora (nie można było swoich plików mp3 konwertować na to coś). Teraz może już nie ma tych wad, ale co mają te produkty czego nie kupił bym u konkurencji ? Prestiż - ktoś odpowie ? Dla mnie się nie liczy. Musi być trwałe, nie psuć się, nie być zbyt delikatne, ELASTYCZNE (a nie jakieś ograniczenia jak z muzyką na I-pody czy coś tam). Prestiż jest dla osób z kompleksami. Mnie nigdy nie kusiły duże auta. Miałem Od 1990: -Ładę samarę -Peugeota 106 -Toyotę Corollę -i chyba najlepsze 15 letniego (ważne) Nissana Micrę. Kiedyś Japończycy robili najlepsze samochody na świecie. I nigdy nie zamienił bym się z ojcem na jego Mercedesa. To czego dokonywałem nadgryzionym rdzą Nisanem (Micra - auto miejskie) na wsi, 3km od najbliższej drogi asfaltowej, na leśnych przecinkach i dojeżdząjąc tam gdzie inni nie mogli, tego nie da się w skrócie opowiedzieć. A dolewałem tylko praktycznie paliwo. Ciekawe czy w tej głuszy (zachodnipomorskie, wieś 20 osób bez drogi asfaltowej i nie odśnieżany dojazd), sprawdziły by się inne, współczdesne auta TEJ klasy. Bo samochodem terenowym 4x4 z wyciągarką pewnie dojechałbym tam gdzie... autem miejskim wyprodukowanym w 1995. To samo jest z telefonami. Najlepiej działała moja Nokia 5510. Było wszystko czego potrzebowałem (można było zadzwonić i odebrać telefon) a akumulator trzymał (z moim użytkowaniem) dwa tygodnie na czuwaniu. Mogła spaść na beton i nic jej nie było. Nawet z całej siły raz o podłogę poszła (ale nerwy nie na nią) i nic. Czy jakieś truchło współczesne przeżyłoby upadek na dywan... To są produkty WYKREOWANE na sztucznym tworzeniu potrzeb. Podobnie jak odtwarzacze MP4, telewizja w komórce czy rozmowy video w UMTS.

  • 1

    21. ~vari  2011-07-23 12:45:49  host: 87-206-210-163.dynamic.chello.pl

    Ja rozumiem po co się to robi (ożywia gospodarkę) ale ja nie będę coraz więcej harował, by płacić większe podatki nieodpowiedzialnym państwom i firmom, których prezesura coraz większe brzuchy wozi na Hawaje WŁAŚNIE PRZEZ TO iż stado baranów kupuje MODNE a zbędne towary i usługi. Przecież teraz 2/3 pasażerów autobusu w Warszawie słucha mp3 lub radia w czasie jazdy. I to tak, że siedzi taki z przodu za kierowcą w przegubowym Solaris Urbino 18 a ja z tyłu obok silnika i jeszcze słyszę jego walące soprany. Przecież to mózg lasuje jak nic. Głuchota za 2-3 lata. I to jeszcze czego słuchają.... reklam w tych bzdurnych stacjach radiowych. To jak z kablówkami czy platformami TV SAT. Płacisz głównie za to by ci puszczano reklamy. Jeśli ktoś zna lepszą przyczynę wyjaśniającą pogoń za takimi gadżetami niż próżność ludzka to chętnie dam się przekonać ARGUMENTAMI (epitety zostawię bez komentarza).

  • 1

    22. ~Karol  2011-07-23 12:56:04  host: aael235.neoplus.adsl.tpnet.pl

    vari: zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości...producenci kreują popyt na swoje produkty. Gdyby tego nie robili nie byliby w stanie sprzedać swoich produktów bo jest ich na rynku tysiące rodzajów...trzeba więc ludzi "przekonać" i tak zmanipulować aby kupili ten, a nie inny produkt. Pozdrawiam i gratuluję zdrowego podejścia do tego wyścigu szczurów :)

  • -1

    23.  2011-07-23 14:02:38

    Bo liczy się właśnie filozofia działania. Apple to nie firma i jej produkty, to stan umysłu :P . W Chinach jest wszystko możliwe.

  • 0

    24. ~vari  2011-07-23 17:23:04  host: 87-206-210-163.dynamic.chello.pl

    @23 Otóż to. Stan umysłu klientów. Dlaczego kupując samochód nie patrzę na kolor ? Bo to inni się będą gapić. Ważne aby mi słupek głowy nie urywał przy wsiadaniu, bym się w fotel nie zapadał, by zawieszenie było dobre itp. Niestety reklama zmienia stan umysłu. Product placement pleni się na kazdym kroku i aż strach ilu ludzi daje sobą kierować. Strach tym wiekszy iż mają oni... uprawnienia wyborcze ! :O

  • 0

    25. ~Szyszlel  2011-07-24 10:23:35  host: korp14.avistamedia.pl

    Vari ---> Niestety z Twoimi argumentami nie do końca się zgodzę. Owszem, rzeczy robione kiedys były trwalsze, bardziej odporne na uszkodzenia, itd. Ale... Dotychczas miałem SE k800i. Stary, poczciwy, wysłużony, ale niezawodny. Obecnie zmieniłem na nowszego (nie będe pisał jakiego żeby trole nie czepiały się marki). Powiem jedynie że dotykowiec pojemnościowy z adroidem. Owszem, jego trwałość jeśli chodzi o zywotnośc baterii jest malutka. Max 2 dni, przy intensywntym użytkowaniu 1 dzień. Ale mogę właczyc GPS-a i wiedziec jak dojśc gdzieś w miescie dla mnie kompletnie nie znanym nie musząc kupowac map. Mogę ogladac filmy na większym ekranie i zabijać tym czas podczas dojazdu do pracy. Mogę... Itd. Zapewne każdy kto przesiadł się ze „zwykłej” komórki na nowszy model gędzie wymieniał i wymieniał. Ja nie chce się chwalić bo nier o to chodzi. Chodzi o to, że technika idzie naprzód. I trzeba iść wraz z nią. Owszem, można westchnąc za starymi samochodami, komórkami, itd. Ale „to se ne wrati”. Piszesz o wykreowanych potrzebach. Czyli rozumiem że twórca np. sedesu, samochodu, dynama kierował się wykreowanymi – sztucznie napędzanymi potrzebami? Wszak kiedys doskonale sobie radzono mając dół w ziemi, albo 2 kołowy wóz z koniem, albo lampą naftową (chociaz nie. Lampa i nafta została wymyślona przeciez tylko po to bo ktos zadał sobie pytanie co by było jakby ropę naftową podgrzac i skroplic destylat jaki przy tej okazji się wydzielał, i wymyślił zastosowanie dla destylatu – przedtem świetnie sobie radziliśmy ze świecami). To nie moda zdecydowała że teraz używam dotykowca, lecz potrzeba i wygoda. Potrzebowałem telefomu (do dzwonienia i wysyłania sms-ów), potrzebowałem, radia (by posłuchac muzyki), potrzebowałem gps-a (by nie musiec co chwila pytać się o drogę, lub walczyć na wietrze z płachtą papieru), potzebowałem większego wyświetlacza (by swobodniej ogladać filmy i czytac swobodniej książki). Owszem, mogę nosi ze so

  • 0

    26. ~  2011-07-24 10:25:07  host: korp14.avistamedia.pl

    Owszem, mogę nosić ze sobą czytnik lub ksiązkę, mogę przenosny odtwarzacz dvd, mogę mapę miejscowości, mogę turystyczne radio i mogę telefon. Ale po co skoro wszystkie te funkcje mogę zmieśić w 1 urządzeniu? Ach, jeszcze by się przydała kieszonkowa latarka jeśli bym w nocy lub w ciemności czegoś szukał. Więc albo kilka urządzeń które swoje ważą, albo 1 dość leka komórka. Ja wybieram opcję wygodniejszą.

  • 0

    27. ~HD  2011-07-24 11:21:56  host: 89-74-54-26.dynamic.chello.pl

    I TU MASZ ZIOMUŚ RACJE SMARTFONY TO PRZYSZŁOŚĆ

  • 0

    28. ~wuja po po  2011-07-25 10:14:10  host: 212.160.172.70

    @26 owszem masz racje ale czasami warto miec tez inne rzeczy ktorych wykonanie jest znacznie lepsze, mowie np psp ktorego wygoda uzytkowania i jakosc gier bije na glowe a juz w tym roku bedzie przeciez psp vita

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-184-73-47-110.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.