Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Siemens prezentuje wyniki badań telefonicznych zwyczajów

Siemens prezentuje wyniki badań telefonicznych zwyczajów

sirmark 15 Lipca 2004 15:28

0 0

20 proc. Polaków podczas rozmowy przez telefon stacjonarny podszywało się pod inną osobę - Siemens prezentuje wyniki badań "telefonicznych" zwyczajów

Ponad 70 proc. Europejczyków najczęściej kontaktuje się przez telefon stacjonarny z rodziną. Najwięcej czasu na rozmowy telefoniczne poświęcają Brytyjczycy — prawie jednej piątej mieszkańców Wielkiej Brytanii co najmniej 8 godz. tygodniowo zajmuje rozmowa przez telefon domowy. Ponad 60% Niemców w trakcie rozmowy przestaje słuchać rozmówców, odsuwając słuchawkę od ucha. To wyniki sondy przeprowadzonej na zlecenie firmy Siemens w różnych europejskich krajach. Badanie objęło reprezentatywną próbę, obejmującą użytkowników telefonów domowych, którzy zostali wybrani z całej populacji następujących państw: Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania, Austria, Polska, Szwecja, Norwegia, Holandia, Rosja, Szwajcaria, Turcja i Wielka Brytania.

Ankieta "Jak Państwo korzystają ze swojego telefonu?" opracowana przez Siemensa miała udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące sposobu korzystania z telefonów domowych, czasu przeprowadzanych rozmów oraz zwyczajów pytanych osób. Wprawdzie popularność zyskują obecnie telefony komórkowe, jednak w Europie Zachodniej tylko w 2003 r. zanotowano 24-procentowy 1 wzrost sprzedaży telefonów bezprzewodowych działających w standardzie DECT (Digital Enhanced Cordless Telecommunication). Świadczy to o tym, że klienci indywidualni cenią też elastyczność i swobodę, jaką zapewniają w domu telefony bezprzewodowe.

Wyniki ankiety przeprowadzonej w 13 krajach dostarczają danych na temat klientów indywidualnych i ich zwyczajów związanych z prowadzeniem rozmów telefonicznych. Pozwalają także na określenie cech wspólnych i różnic między narodami, osobami różnych płci oraz grupami wiekowymi. Oto główne wnioski.

Najbliższy sercu klientów indywidualnych w Europie jest dom
Wnioski: Ponad 70% ankietowanych Europejczyków na pierwszym miejscu stawia rodzinę — na początku listy najczęściej wybieranych numerów telefonicznych zawsze umieszczają oni najbliższych. Jedynie w Rosji listę tę niekiedy otwierają numery telefonów przyjaciół — 30% ankietowanych umieściło na niej znajomych przed partnerami życiowymi i rodziną.

Politycy to osoby, które cieszą się największym zainteresowaniem — a może mniej im ufamy?
Wnioski: Gdyby mieszkańcy Europy mieli możliwość podsłuchiwania rozmów telefonicznych, to cztery razy więcej Europejczyków jako cel podsłuchu wybrałoby prezydenta lub premiera swojego kraju niż ulubioną gwiazdę czy inną sławną postać. Francuzi, Niemcy i Brytyjczycy najmniejszym zaufaniem obdarzają członków władz państwowych, Rosjanie na pierwszej pozycji pod tym względem stawiają byłych partnerów życiowych, Turcy natomiast najchętniej podsłuchiwaliby rozmowy swoich wrogów.




Brytyjczycy spędzają jeden dzień roboczy w tygodniu na rozmowach telefonicznych
Wnioski: Prawie jedna piąta brytyjskich klientów indywidualnych spędza 8 lub więcej godzin tygodniowo, rozmawiając przez telefon domowy — czyli jeden dzień roboczy! Tuż za nimi są Włosi i Rosjanie. Dla porównania, taką liczbę godzin w tygodniu na telefonowanie poświęca zaledwie 0,2% Polaków, 1% Austriaków i 2% Norwegów — mieszkańcy tych państw nie należą jak widać do gadatliwych. Większość Europejczyków (72%) korzysta z telefonu domowego mniej niż 2 godz. w tygodniu.

Możesz mówić, ale czy ktoś tego słucha? Na pewno nie w Niemczech
Wnioski: Dwóch na pięciu Europejczyków przyznaje, że zdarza się im nie słuchać tego, co mówią telefonujące do nich osoby, toteż warto postarać się o skupienie ich uwagi. W Niemczech aż ponad 60% ankietowanych nie słucha tego, co mówi osoba dzwoniąca, w Turcji natomiast jedynie 20% nie w pełni angażuje się w rozmowę. Z odpowiedzi ankietowanych wynika, iż problem ten dotyczy w równym stopniu mężczyzn i kobiet.

W kwestii wielozadaniowości Szwedzi posunęli się trochę za daleko… seks telefoniczny
Wnioski: Co dziesiąty Szwed przyznaje się do prowadzenia rozmów telefonicznych w trakcie uprawiania seksu. Bardziej namiętni Hiszpanie zajmują pod tym względem jedną z najniższych pozycji na liście, większość z nich poświęca bowiem partnerom całą swoją uwagę. Najmniej chętni do przerywania intymnych kontaktów w celu odebrania telefonu są Niemcy — przyznaje się do tego zaledwie 3% ankietowanych. O jedną trzecią częściej sięgają po słuchawkę mężczyźni.

Polacy i Brytyjczycy przewodzą grupie żartownisiów telefonicznych w Europie
Wnioski: Jeden na pięciu Polaków (20%) i 19% Brytyjczyków podczas rozmowy przez telefon domowy podszywało się pod inną osobę. Większość żartownisiów (30%) jest w wieku 14–29 lat. Tego typu dowcipy prawie dwukrotnie częściej robią mężczyźni. Przyznaje się do nich jedna szósta Europejczyków.

Materiały dodatkowe:
- Firma Siemens mobile objęła badaniem 500 klientów indywidualnych w 13 krajach. W Rosji na pytania ankieterów udzieliło odpowiedzi 1000 osób.
- Ankietę przeprowadziła telefonicznie firma KRC Research z Londynu w grudniu 2003 r. - Ankietę przeprowadzono na próbie reprezentatywnej, obejmującej użytkowników telefonów domowych wybranych z całej populacji poszczególnych krajów: Wielka Brytania (osoby w wieku od 16 lat), Holandia (od 18 lat), Szwecja (od 15 lat), Francja (od 15 lat), Niemcy (od 14 lat), Polska (od 18 lat), Rosja (od 18 lat), Turcja (od 15 lat), Hiszpania (od 18 lat), Włochy (od 14 lat), Szwajcaria (od 14 lat), Austria (od 14 lat), Norwegia (od 15 lat).

1 Źródło: DECT Forum; styczeń 2004 r. Więcej informacji pod adresem: www.dect.org

Źródło tekstu: Siemens     

Dodaj do:
w sumie: 0


Nikt jeszcze nie wyraził swojej opinii.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-197-180-64.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.