Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Poruszaj Pan kabelkiem...

Poruszaj Pan kabelkiem...

WitekT 14 Sierpnia 2006 13:01

0 0

Przez dwie i pół godziny w niedzielę nie działał telefon wałbrzyskiego pogotowia ratunkowego.

Po odkryciu awarii, dyspozytorzy pogotowia natychmiast zadzwonili pod 9330, czyli numer błękitnej linii tp dla klientów biznesowych, ale zgłosiła się automatyczna sekretarka. Najpierw wysłuchałem zachęt do założenia konta internetowego, potem listy usług świadczonych przez Telekomunikację. Kiedy wreszcie odezwał się żywy człowiek i powiedziałem, w czym problem, zażądano NIP-u mojej firmy i numeru uszkodzonej linii. W końcu poradzono mi, żebym poszukał jakichś skrzyneczek telefonicznych i w nich poruszał kabelkami. Nie miałem pojęcia, o jakie skrzyneczki chodzi, przecież nie muszę znać się na kabelkach - opowiada Paweł Sawaryn, dyspozytor wałbrzyskiego pogotowia.

Dyspozytorzy pogotowia chcieli jak najszybciej dotrzeć do konkretnego człowieka z Wałbrzycha, który mógłby usunąć awarię. Zadzwonili pod 9393, do centrum obsługi klientów indywidualnych. Tam dostali numer telefonu do wałbrzyskiego serwisu... nieczynnego w weekendy. Pracownica TP odmówiła kontaktu ze swoim przełożonym, nie chciała podać telefonu do dyrektora technicznego TP z Wałbrzycha, wreszcie przerwała połączenie.




Usterkę udało się usunąć dzięki prywatnym kontaktom dyrektora szpitala. Po kilkudziesięciu minutach wydzwaniania po znajomych dotarł do dyrektora ds. utrzymania usług w regionie wałbrzyskim. Ten natychmiast polecił przekierowanie połączeń z numeru 999 na numery innych służb ratunkowych, policji oraz straży pożarnej i zlecił naprawę uszkodzenia.

Telefon 999 nie działał, bo – jak ustalili pracownicy TP – złodzieje włamali się do jednej ze studzienek i ukradli wiązkę kabli wartą kilkadziesiąt złotych.

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza     

Dodaj do:
w sumie: 18
  • 0

    1. ~  2006-08-14 13:07:24  host: abrr89.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Cóż, na Polpak można się dodzwonić tylko na numer 0800... Innych nie podają. A co zrobić jak mam tylko komórkę? Dzwonienie przez 9390 to trochę nieporozumienie. A TP nie podaje numerów do lokalnych węzłów Polpak.

  • 0

    2. ~getITright  2006-08-14 13:19:48  host: phantom.teldom.pl

    teraz powinni dojść co to za babka nie chciała podać informacji na 9393, ani nawet połączyć z przełożonym, mam nadzieje że już nie pracuje, bo bardzo łatwo dojść kto odebrał połączenie z danego numeru o danej godzinie, a TP nawet jak nie przyjdzie do nich skarga ze strony pogotowia, powinna wywalić tą babę na zbity pysk, po pierwsze dla tego że takich chamów nie powinno się zatrudniać nigdzie, po drugie dlatego że przez takich jak ona 9393 ma taką złą opinie i tak źle działa, a po trzecie postrąpiła niezgodnie z procedurą, a co najbardziej bulwersujące, TO ONA PRZERWAŁA POŁĄCZENIE, CO JEST NIEDOPUSZCZALNE ! Powinna być zwolniona dyscyplinarnie z tzw. wilczym papierem !

  • 0

    3. ~Tomi  2006-08-14 13:45:09  host: 193.136.242.251

    Podejrzewam że dla pracownika BL niezgodne z procedurą jest także podawania numerów do lokalnych Biur Napraw oraz łączenie z przełożonym ;-)

  • 0

    4. ~getITright  2006-08-14 13:55:07  host: phantom.teldom.pl

    @Tomi - na życzenie klienta pracownik BL ma OBOWIĄZEK połączyć cię z przełożonym, a już w tak pilnej syt. jak awaria linii w pogotowiu tym bardziej, zastanawiam się czy to babsko nie popełniło PRZESTĘPSTWA utrudniając naprawę linii, czyli utrudniając połączenie się z pogotowiem, a więc powodując jakieś zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, zresztą jak widać należało to załatwić inaczej, czyli tak jak to zrobił właśnie jej przełożony "Ten natychmiast polecił przekierowanie połączeń z numeru 999 na numery innych służb ratunkowych, policji oraz straży pożarnej i zlecił naprawę uszkodzenia."

  • 0

    5. ~poznaniak  2006-08-14 14:25:28  host: 213-238-103-40.adsl.inetia.pl

    TPSA disconnecting peopole :-(

  • 0

    6.  2006-08-14 14:28:50

    tą pracownicę TePe powinni wypier***** z roboty na zbity pysk!!!! to są jej obowiązki jeśli rząda klient!!!!

  • 0

    7. ~walbrzyszanin  2006-08-14 14:36:44  host: xdsl-2128.walbrzych.dialog.net.pl

    coz mieszkam w wałbrzychu i kolo tego szpitala. ciekawostka jest taka ze od szpitala do biura tepsy w lini prostej (bo jest droga akutrat z pod szpitala do biura ) jest tylko 1km albo i mniej :) ja ta trase w 5 minut piechota wiec widac jak tp dba o klientow ba! o zdrowie innych ludzi paranoja!

  • 0

    8. ~Lukas  2006-08-14 15:31:32  host: cnet-u-253-218.petrus.pl

    Cóż, kiedyś w chojnickim pogotowiu zdarzyła się prawie identyczna sytuacja, tyle, że przyczyną było zawieszenie się czegoś w ISDN. Usterka została zauważona dopiero po kilku godzinach, bo zablokowane były tylko połączenia... z telefonów stacjonarnych. Z komórki ludzie dodzwaniali się bez problemów. No, a po odkryciu awarii cały cyrk ze zgłoszeniem: weeekend, popołudnie, pani na błękitnej linii nic nie może, nic nie wie, nie poda żadnych telefonów... Nie obchodziło ją, że ludzie nie mogą wezwać karetki - miała to w d... Podobnie w tepsowskim biurze numerów: nie podadzą telefonów do nikogo, kto mógłby pomóc. W końcu znaleźliśmy w książce telefonicznej numer na jąkąś warszawską infolinię (próbowałem na oślep gdzieś się dodzwonić do kompetentnych ludzi), tam przedstawiliśmy sytuację i uzyskaliśmy połączenie z działem technicznym. Fachowcy szybko zrozumieli powagę sytuacji i podali bezpośredni numer do dyżurnych techników w Bydgoszczy. Ci po 3 minutach przełączyli numer 999 na inną dostępną w pogotowiu linię, po czym w czasie kilku godzin naprawili tą zablokowaną - zdalnie, z Bydgoszczy. Teraz widzę, że takie problemy są w Polsce regułą.

  • 0

    9. ~RobertD  2006-08-14 16:16:07  host: 213-238-110-201.adsl.inetia.pl

    Jak dla mnie sytuacja oczywista. Dyscyplinarne zwolnienie owej konsultantki i wyciągnięcie konsekwencji w stosunku do kierownictwa. Jednak znając życie niczego to nie zmieni. Miejsce zwolnionego bezdusznego debila zajmie kolejny tak samo szkolony debil bez ludzkich uczuć. Tragedia !!!

  • 0

    10. ~Lukasz  2006-08-14 19:41:22  host: chello087207049247.chello.pl

    cala ta historia wydaje mi sie lekko nacicgana.przez 8 miesiecy pracowalem na 9393 i nigdy nie slyszalem o tym zeby odmowiono komus przyjecia zgloszenia uszkodzenia!
    "zazadano podania numeru i nipu" - a co pracownik ma sie domyslic o jaki numer chodzi???chyba logiczne ze jezeli stacji jest np 10 w miescie pyta sie o adres/numer telefonu
    to fakt ze nie laczy sie klientow z przelozonymi, bo ci nie maja wcale wiecej informacji niz szeregowi pracownicy.
    jezeli ktos zglasza uszkodzenie, jest ono przekazywane do do sluzb technicznych, z reguly podwykonawcy, czyli innej firmy.
    najbardziej bawi mnie ze tepsa ma 10 mln klientow, przyjmuje pewnie kilkanascie jezeli nie kilkadziesiat tysiecy uszkodzen dziennie, a wystarczy jeden artykul w gazecie zeby rozpoczac wojne.

  • 0

    11. ~Lukas  2006-08-14 22:15:16  host: cnet-u-253-218.petrus.pl

    10: Jeżeli nie rozumiesz różnicy między 10 mln klientów, a stacją pogotowia ratunkowego, to nie dziwię się, że nie pojmujesz sensu artykułu. To właśnie typowe dla TP - przyjąć awarię i usunąć ją w terminie... powiedzmy tygodnia. A że kilkadziesiąt tysięcy ludzi nie może w tym czasie liczyć na doraźną pomoc medyczną, to nikogo nie obchodzi. Nikt nie żąda cudów, wystarczy zdroworozsądkowe podejście: nadanie sprawie pełnego priorytetu i niezwłoczne rozpoczęcie działań w celu usunięcia usterki. A żądanie rozmowy z przełożonym było, jak rozumiem, efektem zdawkowego i nieodpowiedniego załatwienia sprawy przez panią z BL. Skoro nie była władna podjąć odpowiednich działań, być może jej szef miałby większe możliwości.

  • 0

    12. ~adam98  2006-08-15 00:44:48  host: 212.106.25.192

    Lukas- to ty nie wyciągnąłes żadnych wniosków. Jezeli podpisujesz umowę z TPSA to znaczy że godzisz się na procedurę naprawiania usterek w określonym terminie. Jeśli dyrektor pogotowia chce mieć ekipę która natychmiast przyjedzie i usunie usterkę to powinien wynająć do tego odpowiednią firmę outsourcingową- jest ich wiele tylko trzeba zapłacić. Poza tym w Wałbrzychu działa Dialog- dlaczego dyrektor pogotowia nie pomyślał o podłaczeniu się do obu operatorów ? Prawda jest taka że dyrektor nie zrobił nic
    żeby zabezpieczyć się na wypadek awarii- spieprzył sprawę i teraz ma pretensje.

  • 0

    13. ~getITright  2006-08-15 02:56:55  host: phantom.teldom.pl

    @adam98 - spiepszył sprawę ??? NIE ! to TPsa spiepszyła sprawę i to grubo, myślę że teraz pogotowie nie powinno być podpięte do dwóch operatorów, tylko do jednego - i nie powinna to być TPsa :) skoro TP nie potrafi NATYCHMIAST zabrać się do naprawiania pilnej awarii, czy może potrafi, ale nie poprzez normalną drogę jak np. BL, tylko "po znajomości" na około, tylnymi dżwiami... ale jakoś się jednak da sprawę załatwić. "Jezeli podpisujesz umowę z TPSA to znaczy że godzisz się na procedurę naprawiania usterek w określonym terminie." hehe gdzie ci nawciskali tego bełkotu do głowy ? na szkoleniu marketingowym TP ???

  • 0

    14.  2006-08-15 10:25:24

    adam98: TP ma pewne obowiązki związane z numerami alarmowymi wynikające z ustawy - i o taki numer właśnie chodziło, a nie o miejski.

  • 0

    15. ~adam98  2006-08-15 12:53:41  host: 212.106.25.192

    getITright- czy ty w ogóle czytałeś umowę z TPSA i regulamin ? Gdzie jest napisane że usterkę tpsa ma naprawiać natychmiast - przeczytaj sobie umowę i nie wymyślaj. Ciekawe do kogo dyrektor będzie miał pretensje jak następnym razem rozwali mu się karetka a serwis mercedesa będzie nieczynny.

  • 0

    16.  2006-08-15 13:10:29

    adam98: a skąd wiesz jaką umowę i jakie SLA ma to pogotowie?

  • 0

    17. ~Martin12  2006-08-16 09:05:12  host: lotnikow.gl.digi.pl

    Tą kobietę i jej przełożonego powinno się dyscyplinarnie zwolnić z pracy a prokurator powinien postawić zarzut zagrożenia życia ludzkiego.

  • 0

    18. ~pocominik  2006-08-16 09:40:02  host: drr108.neoplus.adsl.tpnet.pl

    z tego co wiem SLA działa troche inaczej i tego typu zgłoszeń nie odbierają "standardowi" pracownicy firmy (TP czy jakiejś innej) ??? Konsultantka na BL dziennie przyjmuje kikadziesiąt różnego rodzaju zgłoszeń także jej praca jest tylko PRZYJĘCIE I PRZEKAZANIE ZGOSZENIA a nie bieganie i dzwoniennie po całej firmie bo dzwoni ważny Klient (nawet jeżeli chodziłoby o niedziałający telefon w Belwederze) Po drugie przypominam sobie historie jak to kiedyś pracownik pogotowia zadzwonił bodajże też na BL albo 118913 i chciał uzyskać dane pacjęta bo ten właśnie umierał przy telefonie Oczywiście danych nie uzyskał (zgodnie z regulaminem i prawem Polskim) i była wielka afera Tylko po tej aferze pogotowie i fimy telekomunikacyjne uzgodniły sposób uzyskiwania tego typu infiormacji i takich problemów juz nie ma Zastanawia mnie czy w sprawie awarii też przypadkiem nie ma tego typu ustaleń o których ktoś (dyrektor pogotowie lub konsultantka) nie wie ???

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-204-129-35.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.