Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Pierwsze zwycięstwo Vivendi

Pierwsze zwycięstwo Vivendi

WitekT 29 Marca 2005 12:27

0 0

Zarządzenie wydane przez trybunał arbitrażowy w Londynie może zakończyć okres dwuwładzy w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Może też spowodować, że Elektrim utraci prawo współdecydowania o powoływaniu członków władz operatora sieci Era i Heyah. Elektrim kwestionuje to orzeczenie.




Trybunał arbitrażowy w Londynie wydał na wniosek francuskiej firmy Vivendi tymczasowe postanowienie, zakazujące polskiemu konglomeratowi wykonywania praw z posiadanych udziałów PTC. Jak wyjaśnił w komunikacie giełdowym Elektrim, trybunał zakazał mu m.in. sprzedaży posiadanych udziałów operatora, a to oznacza, że zablokowana została transakcja ich nabycia przez Deutsche Telekom. Niemcy, którzy kontrolują 49% udziałów polskiej spółki telekomunikacyjnej oświadczyli, że są gotowi odkupić od Elektrimu kolejne 48% po "godziwej cenie".

Elektrim kwestionuje to zarządzenie londyńskiego trybunału, twierdząc, że ma ono wiele wad formalnych i merytorycznych. Konglomerat zwraca uwagę, iż londyński arbitraż dotyczy umowy, której stroną nie było PTC. Z kopii dokumentu wynika, że londyński trybunał uznał, że wiedeński wyrok nie wiąże go. Zaznacza jednak, iż rozpatrując spór Elektrimu z Vivendi może wziąć pod uwagę rozstrzygnięcie z Wiednia. Londyński trybunał podkreślił, iż Elektrim zawarł szereg umów dotyczących tego samego przedmiotu i w efekcie jego zobowiązania wynikające z tych umów mogą być wzajemnie sprzeczne.

Źródło tekstu: Rzeczpospolita, wł     

Dodaj do:
w sumie: 0


Nikt jeszcze nie wyraził swojej opinii.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-174-129-78-73.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.