Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Nowe technologie zwiększają sprzedaż centrów handlowych

Nowe technologie zwiększają sprzedaż centrów handlowych

LuiN 3 Czerwca 2015 07:38

0 4

Zarządcy centrów handlowych stawiają na nowe technologie, które mają ułatwić zakupy i przyciągnąć klientów. Przykładem mogą być tzw. beacony, które pozwalają na dopasowanie oferty do konkretnej osoby. Wiedząc, że klienci nawet podczas zakupów nie rozstają się ze smartfonami, centra handlowe tworzą aplikacje, które informują o aktualnych promocjach, wskazują wolne miejsce na parkingu czy drogę do sklepu. Rola wielokanałowości w handlu staje coraz większa.



W ostatnim czasie preferencje zakupowe, upodobania i zachowania klientów bardzo się zmieniły. Ma to swoje źródło m.in. w upowszechnieniu nowych technologii. Dzisiaj klienci masowo korzystają z internetu, mediów społecznościowych, tabletów, smartfonów i to oczywiście nie pozostaje bez znaczenia dla kształtu rynku retail, w tym dla centrów handlowych - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Lidia Deja, szef marketingu i PR w Apsys Polska.

Polacy coraz częściej robią zakupy przez internet, przede wszystkim ze względu na szybkość i wygodę. Większość klientów nawet podczas zakupów nie rozstaje się ze smartfonami czy tabletami. Z raportu mShopper przeprowadzonego przez Mobile Institute wynika, że z urządzeń mobilnych korzysta 44 proc. Polaków. Do zmiany upodobań klientów przystosowują się centra handlowe, w których przybywa rozwiązań skierowanych do posiadaczy smartfonów czy tabletów.

W związku z upowszechnieniem nowych technologii wiemy, że dzisiaj najbardziej skuteczny model sprzedaży to omnichannel, czyli sprzedaż przez wiele kanałów. Wzajemnie się one uzupełniają i tworzą zintegrowany system. Centrum handlowe jest dziś przestrzenią zdigitalizowaną, bo żeby być skutecznym zarządcą i wspierać najemców, trzeba samemu korzystać z nowych technologii - tłumaczy Deja.

Dlatego nowoczesne centra handlowe wdrażają nowe technologie. Łódzka Manufaktura testuje system beaconów, czyli niewielkich nadajników odbierających sygnały ze smartfonów, które zbierają informacje o upodobaniach, zwyczajach i zachowaniach klientów. Dzięki temu najemcy mogą stworzyć spersonalizowaną ofertę, adekwatną do oczekiwań konkretnego klienta. Dzięki aplikacjom na smartfony, klienci mogą również otrzymywać informacje o aktualnych promocjach w sklepach, obok których właśnie przechodzą.




Prostota, przyjemność i skuteczność stanowią o jakości obsługi klienta. W tym zakresie technologie są kluczowe. Przykładem może być szybko rozwijająca się usługa "click and collect", która jest najlepszym przykładem wielokanałowości - wskazuje ekspertka z Apsys Polska.

Dzięki aplikacji klient może zamówić produkt przez Internet i poprosić o dostawę do domu albo przyjść do sklepu, przymierzyć i zdecydować, czy produkt zatrzymuje, czy zwraca. Możliwości i konfiguracji jest wiele, ale wszystkie mają sprawić, że zakupy w centrum handlowym będą szybkie i przyjemne. Podobnie jak zakupy w sieci, które cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Technologie warunkują nowoczesność i trudno sobie wyobrazić centrum handlowe najnowszej generacji bez ogólnie dostępnego internetu. Wi-Fi stało się standardem. Podobnie aplikacja mobilna, która ma np. funkcję geolokalizacji, czyli ułatwia znalezienie wolnego miejsca na parkingu, odszukanie samochodu, jeśli parking jest duży, czy znalezienie danego sklepu - przekonuje Lidia Deja.



Większość centrów handlowych nowszej generacji decyduje się na korzystanie z najnowszych technologii, co przy coraz większej liczbie użytkowników urządzeń mobilnych jest koniecznością. W ubiegłym roku smartfony generowały 12 proc. ruchu internetowego (badania Gemius), a ich udział rośnie. Na Zachodzie urządzenia przenośne generują blisko połowę ruchu. Dlatego centra handlowe cały czas się zmieniają. Walczą o klientów nie tylko różnorodnością oferty, lecz także nowinkami technologicznymi.

Jeżeli porównamy centra najnowszej generacji w Polsce i na Zachodzie, to będą one mniej więcej w tym samym stopniu odwoływały się do tych technologii. Tym bardziej że deweloperzy, właściciele i zarządcy centrów handlowych to bardzo często firmy międzynarodowe, a więc ich know-how, doświadczenie i dbałość o tzw. custom experience jest podobna, a właściwie taka sama - mówi ekspertka.

Źródło tekstu: Newseria     

Dodaj do:

Tagi: lidia deja | centra handlowe | beacony

w sumie: 5
  • 0

    1.  2015-06-03 07:55:43

    Ja się pewnie nie znam, ale jeżeli chcą przyciągnąć ludzi, to nie inwestować w śledzące beacony, które mogą tych ludzi odstraszyć, a w np. hot-spoty na całej powierzchni, lub poza sklepami... Oczywiście, że aplikacja, jako uzupełnienie tradycyjnych gazetek to dobry pomysł, ale znów się skończy patologią i promocjami tylko dla użytkowników tejże aplikacji :-). Wartościowe jest informowanie o miejscach parkingowych, tylko zastanawiam isę jak by to sprawnie w naszych realiach działało.
    O, albo danie publicznie dostępnych punktów ładowania smartfonów. To też by mogło ludzi przyciągnąć, lub ich dłużej w danym lokalu zatrzymać - galerianka nie musiałaby wracać do domu ładować telefon (bo na powerbank jeszcze nie "zarobiła" :-)).

  • 0

    2. ~piotrM  2015-06-03 08:24:51  host: jzd113.internetdsl.tpnet.pl

    Przeczytajcie ostatnie zdanie z tego marketingowego bełkotu. Niczym nie odstajemy od Zachogu. A kasjerki dalej 900 na rękę:)

  • 0

    3. ~  2015-06-03 08:54:36  host: 89-64-244-140.dynamic.chello.pl

    Stare technologie w postaci większej liczby kasjerek, czyli krótszych kolejek, też by zwiększyły sprzedaż.

  • 0

    4. ~Champ  2015-06-03 09:46:09  host: n12-05-03.opera-mini.net

    czyli śledzenie, inwigilacja o jeszcze spam na telefonie ?!

  • 0

    5.  2015-06-03 09:51:29

    A w spożywczaku pobranie wymazu z jamy ustnej?!
    :-x

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-205-150-215.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.