Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Niejasna polityka Google wobec SDK Androida

Niejasna polityka Google wobec SDK Androida

LuiN 17 Lipca 2008 11:45

0 0

Jak się okazuje otwartość Androida nie oznacza jego dostępności dla wszystkich. Około 30 programistów platformy Android podpisało internetową petycję, która ma skłonić korporację Google do przekazania wszystkim zainteresowanym aktualnego zestawu SDK linuksowej platformy dla smartfonów, której powstanie zaanonsowano w zeszłym roku - pisze heise online.

Wyszukiwarkowy gigant nie podaje także powodów uporczywego trzymania pakietu pod kloszem.Google, inicjator i członek Open Handset Alliance, od połowy lutego nie wydał żadnych aktualizacji dla SDK platformy Android, chociaż programiści informowali już o wielu błędach.

Zamiast tego zaktualizowaną wersję SDK otrzymają od Google'a zwycięzcy pierwszej rundy konkursu programistycznego platformy Android, którzy podpiszą umowę NDA (ang. Non-Disclosure Agreement) - ci jednak nie będą mogli ani mówić o otrzymanym pakiecie, ani też przekazywać go innym osobom.




Nierówne traktowanie programistów preferujących otwartość kodu sprawia, że niektórzy z nich zastanawiają się nad przejściem na inne platformy, takie jak iPhone czy Windows Mobile, w razie, gdyby korporacja Google nie podjęła szybko żadnych kroków w tej sprawie ani też nie przerwała milczenia.

Już teraz można się spodziewać, że stagnacja w sprawie SDK jeszcze bardziej spowolni rozwój platformy Android. Początkowo koalicja Open Handset Alliance zapowiadała, że pierwsze linuksowe smartfony powstałe pod jej patronatem pojawią się jeszcze w ostatnim kwartale 2008 roku. Później jednak rozległy się głosy, że te ramy czasowe będzie trzeba całkowicie zmienić.

Źródło tekstu: heise online     

Dodaj do:
w sumie: 6
  • 0

    1.  2008-07-17 11:58:14

    Wujek Gugiel gra w jakies gierki.

  • 0

    2. ~malik  2008-07-17 11:59:25  host: acjx233.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Między pierwszym a drugim zdaniem drugiego akapitu nie ma spacji :-) Co do samego newsa, to myśle że Google pomimo swojej rzeszy informatyków, nie powinno zamykać się na programistów niezależnych. Ciekawe czy było by możliwe przenieść WM, Symbiana lub Androida na np. iPhona? :)

  • 0

    3. ~Chrome_TP  2008-07-17 15:08:56  host: 212.160.172.70

    W przypadkach tego typu prawie wszystko jest możliwe - to tylko kwestia czasu, kosztów i oczywiście praw autorskich :P

  • 0

    4. ~Zainteresowany  2008-07-17 19:32:12  host: aju178.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Powód tego stanu rzeczy jest oczywisty: to nie jest wolne i otwarte oprogramowanie tylko "wolne i otwarte". Tak samo jak i wszystko inne co robi "dla ludzi" Google.

  • 0

    5. ~  2008-07-17 20:30:57  host: aava67.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Najwyżej programiści przejdą to teamu OpenMoko. To znacznie ciekawsza platforma bo otwarty jest również hardware.

  • 0

    6.  2008-07-18 09:05:09

    Mozliwe, ze G nie chce udostepniac kodu, bo moze w tym kodzie jest zaimplementowana obsluga 3G, ktorej nigdzie indziej w zadnym linuksie nie ma? nawet Motorola wypuscila V9 z wlasnym softem, a V8 na linuksie. Inny wniosek jaki sie nasuwa (jesli by pierwszy obalic), to po prostu gniotowaty kod i G. wstydzi sie osmieszenia ;) Co bylo by najbardziej racjonalnym wytlumaczeniem. No i ostatni wniosek jaki sie nasuwa, to moze cos ukradli i czekaja, az sie patent skonczy? ;D Cale Google... zaspamowac wszystko... Gorszy monopolista niz MS.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-197-130-93.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.