Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Nie najlepiej z zasięgiem w górach

Nie najlepiej z zasięgiem w górach

sirmark 26 Sierpnia 2008 15:31

0 0

Komórki nie mają zasięgu w miejscach, które odwiedzają tysiące turystów. W Beskidach im wyżej, tym gorzej. W rejonie Bielic i Kamienicy w Górach Bialskich na Dolnym Śląsku łączność tracą nawet goprowcy - pisze Rzeczpospolita.

W Dolinie Przełomu Dunajca, którą pływa wiele flisackich tratw z turystami, a także w Sromowcach Niżnych, Średnich i częściowo Wyżnych zasięg mają tylko operatorzy słowaccy.

W wysokich partiach Tatr, tam gdzie jest najbardziej niebezpiecznie, nie ma kłopotów z zasięgiem sieci komórkowych polskich i słowackich. Telekomunikacyjne dziury pojawiają się w dolinach. Zasięgu nie ma prawie w całej Dolinie Chochołowskiej, od Hucisk aż do samej grani. Odwiedzający ją turyści w razie kłopotów mogą korzystać tylko z telefonu stacjonarnego w schronisku. Sygnał zanika też m.in. w niektórych częściach innych licznie uczęszczanych dolin: Kościeliskiej, Pięciu Stawów, Roztoki i w okolicach Morskiego Oka.

Jednak jak twierdzi TOPR, większym problemem jest to, że turyści, idąc w góry, nie mają roamingu albo dobrze naładowanych baterii w telefonach.




Zasięgu nie ma także w niektórych miejscach we wschodniej części Gorców, Beskidzie Niskim oraz w małopolskich wsiach: Ochotnica, Gołkowice, Smardzowice. Nie lepiej jest w samych Beskidach. Zasięgu nie ma w okolicy Worka Raczańskiego w Beskidzie Żywieckim, a w rejonie Wielkiej Raczy jest tylko nadajnik Orange. W wysokich partiach Beskidów zasięgu nie ma żadna sieć.

Lubiana przez turystów ze względu na widoki i skałki Jura Krakowsko-Częstochowska też nie jest przyjazna. To dlatego że nie ma wysokich wzniesień, a zasięg tych stacji, które są, jest krótki. Sygnału nie ma np. w Ojcowskim Parku Narodowym, kiepsko w rejonie Pilicy i Niegowy. Dwa lata temu podczas Światowego Zlotu Skautów w Jurze koło wsi Żelazko operatorzy na lawetach przywieźli nadajniki.

Nie lepiej jest w Górach Bialskich, Stołowych, przełęczy Sokolej czy Jugowskiej w Górach Sowich i Masywie Śnieżnika. Zasięg siada przy przygranicznym pasie w Górach Izerskich.

Gorszy zasięg w górach wynika nie tylko z powodu ukształtowania terenu. Jak twierdza operatorzy przyczyną są zarówno protesty jak i różne problemy administracyjne, m.in. występują kłopoty z uzyskaniem zgody na lokalizacje w parkach narodowych, lub w miejscach gdzie samorządy wpisały do planów zakazy budowy i rozbudowy stacji bazowych.

Źródło tekstu: Rzeczpospolita, wł     

Dodaj do:
w sumie: 41
  • 0

    22.  2008-08-26 19:35:06

    ~Longman - na tym samym co fenomen braku autostrad i innej infrastruktury ;-) U nich są bo je zbudowali zanim weszły dość restrykcyjne przepisy o ochronie środowiska i przyrody. I np. Natura 2000 u nich powstaje tam gdzie już są autostrady ;-) U nas odwrotnie, bo za późno. Socjalizm to przecież piękny system był. Piękny kraj mieliśmy - zielony, czysty (??), bez zbędnych dróg i innych tego typu niepotrzebnych rzeczy ;-)

  • 0

    23.  2008-08-26 19:38:30

    Nie wszystko jest zalezne od operatorow. Sam mieszkam w terenach gorzystych i podziwiam operatorow (Plus i Orange) za to,jak sobie poradzili na tak trudnym terenie(Era co by nie mowic nie potrafi w gorach stawiac nadajnikow). Sa prawne wytyczne i operatorzy musza sie do prawa dostosowywac. Gdyby mogli, to bez problemu obstawiliby zasiegiem nawet Wypizdow Maly. Fizyki jednak oszukac sie nie da. To samo z prawem polskim, ktore jesli chodzi o moce promieniowania, mamy bodajze najsurowsze na swiecie (napewno najsurowsze w Europie). To, ze macie zasieg stacji czeskich/slowackich/niemieckich/ukrainskich o niczym jeszcze nie swiadczy, bo jedynie Wasze terminale wychwytuja ten sygnal-pytanie czy Wasze telefony beda w stanie nawiazac lacznosc. Sam zasieg to nie wszystko. To tak jak z radiem-my mozemy sobie sluchac stacji nadawanej z Warszawy, ale w odwrotna strone nikt nasz juz nie uslyszy. Jesli zas chodzi o ratownictwo, to ratownicy maja swoja lacznosc. Idac w gory, mozna zapomniec telefonu, ale nie nalezy zapominac rozumu. Niejednokrotnie widywalem paniusie, ktore na szczyt paradowaly w klapeczkach/szpileczkach. To samo tyczy sie facetow, ktorzy zapierniczali w klapkach plazowych, badz butach sportowych na twardej sliskiej plastykowej podeszfie, albo w trampkach...Faktycznie-dla takich osob moglo by tego zasiegu nie byc, bo im mniej idiotow w narodzie, tym narod madrzejszy....

  • 0

    24. ~wms  2008-08-26 20:11:46  host: host-81-190-105-188.rzeszow.mm.pl

    Byłem w tym roku w tatrach słowackich i byłem w szoku jaki oni maja dobry zasięg gsm w górach.Telefon działał w miejscach prawie ociętych od świata.

  • 0

    25.  2008-08-26 20:31:30

    A co na to UKE - super regulator? Nic bo po ich stronie najwięcej grzechów zaniedbania. Jakoś ich zagraniczni odpowiednicy potrafią pilnować interesów miejscowych operatorów prowadząc ciągły monitoring częstotliwości i wychwytując wszelkie przekroczenia poziomu sygnału powyżej obowiązujących w Europie norm, zmuszając naszych operatorów do drastycznych ograniczeń poziomów emisji. Wszystke te sieci które słyszycie w dowolnych miejscach w Polsce na poziomie umożliwiającym zalogowanie się do sieci działają w większości przypadków w sposób nielegalny. Do tego dochodzi bardzo niekorzystny podział kanałów częstotliwości ustalony w ramach negocjacji międzynarodowych. W wielu miejscach operatorzy mają do dyspozycji tylko po kilka kanałów; nakładając na to wymagania sprzętu często nie da się zapewnić właściwej dostępności usług.

  • 0

    26.  2008-08-26 20:54:25

    Ukształtowanie terenu robi swoje, inna sprawa to gęstość zaludnienia, w wielu niezamieszkałych dolinach np beskidu niskiego czy bieszczadów po prostu jest to nie opłacalne ekonomicznie, no i nie ma też komu stawiać przekaźnika. Zgadza się, że są wsie w których brak jakiejkolwiek sieci ale są też takie gdzie zadzwoni się albo z orange albo np. tylko z ery. Lepiej jest zdecydowanie z pogórzem niż w samych górach. Z drugiej strony mieszkańcy dużych miast i stolicy cenią sobie takie odosobnione miejsca, bez dostępu do komórek.

  • 0

    27. ~  2008-08-26 21:51:15  host: nat217.and-net.pl

    jak by np w takim orange zrobili w takich miejscach nadajniki to by mogli się pochwalić najlepszym zasięgiem i miel by o 30% więcej klientów. To by była najlepsza reklama. Nie musieli by gadać o tym w mediach samo by się szybko rozeszło.

  • 0

    28. ~kwistas  2008-08-26 22:41:36  host: w3cache.wignet.pl

    Taaa jasne pewnie dziwnym zbiegiem okoliczności byliście w tych miejscach i "testowaliście". Najbardziej mnie położył ten wypadek samochodowy nie mogłeś wymyślić zawału teściowej? bym się bardziej uśmiał :D

  • 0

    29.  2008-08-26 22:50:28

    kwistas: Ludzie PISali listy zanim wymyślono Gsm. Tak jest Twój poziom intelektulany:) no cóż. trzeba żyć dalej

  • 0

    30. ~jojo  2008-08-26 23:04:26  host: efs217.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A co do zasięgu i jakości połączeń. Na konkurencyjnym portalu jest wzmianka o ostatnich problemach z siecią Era. Wyssane z palca, to raczej nie jest. Ja sam zauważyłem na kilku telefonach problemy przede wszystkim z krótkimi kodami. Na jednym z telefonów pojawiały się również problemy z możliwością dodzwonienia się do innych osób (np. przy próbie połączenia odzywa się od razu poczta głosowa). Ciągnie się ta sytuacja już od ok. 3 miesięcy! Era nie jest chętna do udzielenia jakichkolwiek konkretnych informacji, a te problemy z siecią znacznie utrudniają życie. :-]

  • 0

    31.  2008-08-26 23:17:28

    Ja nie muszę się wcale wybierać w góry, żeby stracić zasięg. Wystarczy, że przejdę z jednego końca mieszkania na drugi, czyli z pokoju do pokoju i nie mam wcale zasięgu Ery. Orange i Plus mają dokładnie w tych samych miejscach nadajniki i moc sygnału jest na maksymalnym poziomie. Niby mam włączoną komórkę, a nikt nie może się dodzwonić i potem dostaję tylko smsy o próbie połączenia. Poza tym ostatnio zaczęło się tak robić, że w czasie połączenia, nagle przerywało rozmowę i było słychać w słuchawce "abonent jest czasowo niedostępny, proszę zadzwonić później". Żeby odebrać MMSa, muszę wychodzić na balkon ;-)

  • 0

    32. ~nick  2008-08-27 00:13:07  host: cbc153.neoplus.adsl.tpnet.pl

    No i wszystko jasne. Zadzwonił do mnie kumpel z Ochotnicy (wschodnia część Gorców)... No właśnie, jak to możliwe skoro żydowscy dziennikarze w gazecie żydpospolitej napisali że tam nie ma zasięgu? Cała trójca ma tam bezproblemowy maksymalny zasięg! Także wewnątrz i w piwncach. A telepopuliści przeredagowali ten bzdurny tekst i karmią tą papką czytelników. Żenada.

  • 0

    33. ~zywiec  2008-08-27 07:23:20  host: nat-72.ghnet.pl

    Ciekawe kto zamawia takie artykuły w RP. Niech mi jeden z drugim redaktor załatwi pozwolenie na budowę CZEGOKOLWIEK w Parku Narodowym. Nawet jeżeli tak, to zaraz zjawi się 30 Byrcynów i innych Oscypków machających siekierami. Jeżeli ktoś chce mieć komfort łączności w każdym miejscu, proszę zakupić telefon satelitarny i po sprawie.

  • 0

    34. ~Th0mas  2008-08-27 08:10:20  host: ari254.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nie tylko w górach jest źle. Wyjdzie na plażę z telefonem. W okolicach Pobierowa żadna z sieci na plaży nie ma zasięgu.

  • 0

    35. ~Longman  2008-08-27 08:19:59  host: adbn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @wlo #22, masz oczywiście rację, ale mnie mocno zastanawia że państwo polskie pozwala na takie rzeczy (nie chodzi mi tyle o zasięg komórek, ale przede wszystkim radia i telewizji). Niektórzy mogą się śmiać, ale nawet w takich liberalnych Stanach Zjednoczonych warunkiem przetargu na cz. 700 MHz jest ogólnokrajowy zasięg. Dam przykład mojego znajomego z Bogatyni. Czy Bogatynia to terytorium Polski? Podobno tak. Tyle, że poza satelitami nie dochodzi tam sygnał żadnej ogólnopolskiej stacji radiowej lub telewizyjnej (notabene - a abonament i tak płacić trzeba...). Kiedyś zapytałem ile radiowych stacji czeskich i niemieckich jest znajomy odebrać na swoim tunerze. Naliczył 27. A państwo polskie jakoś nie poczuwa się do swojej misji, mimo brania za to pieniędzy.

  • 0

    36. ~Longman  2008-08-27 08:26:53  host: adbn66.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @Th0mas, jak juz nadmieniłem byłem na początku sierpnia na Festiwalu Wikingów i Słowian na Wolinie. Mogłoby się wydawać, że Wolin nie jest tak znów trudny do obstawienia zasiegiem. Rzecz w tym że zasięg tam miały wszystkie sieci niemieckie, część duńskich, dwóch operatorów ze Szwecji (prawie wszędzie) i prawie nigdzie Plus i Era (lojalnie uprzedzę że nie wiem jak Orange). Aż żal było patrzeć jak Niemcy wyciągają komórkę i dzwonią gdziekolwiek, za to nasi krajanie latają jak wściekłe psy z obłędem w oczach gapiąc się na wyświetlacz telefonu. Notabene część z nich, zrezygnowana korzystała z roamingu.

  • 0

    37. ~lukasm  2008-08-27 09:11:13  host: gsl130.internetdsl.tpnet.pl

    #berdys: nie wiem jak jest nad samym zalewem, ale wystarczy wyjść na drogę i zasięg jest b. dobry, przynajmniej plusa. Jesli chodzi o strefę przygraniczną, to przy samym przejściu w Koniecznej jest maksymalny zasięg plusa (nie wiem jak inne sieci). Oczywiście są białe plamy (dawniej np. między Radocyną a Zdynią, nie wiem jak jest teraz, bo dawno nie byłem), ale chyba nie da się wszędzie zasięgu zrobić. Jesli chodzi o zamieszkałą część Beskidu Niskiego to jest jedna wieś - Bystra, gdzie praktycznie nie ma zasięgu plusa.

  • 0

    38. ~jls  2008-08-27 09:26:52  host: jsl-catv-user-247-197.streamnet.pl

    Miejsc bez zasięgu w Niskim jest znacznie więcej, zresztą można by wymieniać ale po co, najlepiej zorientować się w lokalizacji przekaźników BTS. Z tego co mi wiadomo kilka Plusowych zlokalizowanych jest na wysokich szczytach: Maślanej Gorze nad Szymbarkiem (berdys koło Ciebie :-) ), Magurze Małastowskiej, w Małastowie, Wysowej, Kamieniu nad Krempną (dla ciekawostki stoi od 1999 na jednym maszcie Era i Plus w magurskim parku narodowym), wzgórze Franków 534m nad Duklą, Dział Tylawski (nad Tylawa k. Barwinka), Tokarnia 778m, przeł Szklarska nad jaśliskami. Grunt to orientacja w terenie ;-)

  • 0

    39. ~RaideR  2008-08-27 09:54:57  host: 213.25.189.50

    lol? byłem w Dolinie Kościeliskiej i Dolinie Pięciu Stawów kilka mies. temu i absolutnie nie miałem problemów z zasięgiem (Era+modowany K750) a gadałem sporo (darmowe weekeny ;P). Skąd te dane? Sprawdzone?

  • 0

    40. ~vari  2008-08-27 10:01:55  host: eis233.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @36. Napraw sobie telefon. Ja mieszkam 20 km od Wolina (w gminie Wolin) i jeżdżę tam po zakupy itp sprawy. W Wolinie Plus działa nawet na podłodze samochodu. Ja mieszkam w małej wsi w okolicach Kołczewa. W Kolczewie jest BTS Orange a na nim także urządzenia Plusa. Era ma BTS ba bloku mieszkalnym - taki po PGRowski mały budynek wielorodzinny. W mojej wsi wogóle nie dało się korzystać z telefonu wewnąrz budynków, dopóki BTSa w Warnowie nie wybudował Plus. Teraz praktycznie wszyscy mają tu Plusa bo jako jedyny pozwala na komfort uzywania komórki w domu. Już nie trzeba wychodzić na zewnątrz i ganiać po łące aby odbyć rozmowę. Póki nie założono mi telefonu stacjonarnego to był koszmar z komórkami. Orange jako tako jeszcze działa ale Era wymięka totalnie. BTW: Jeśli piszesz o "Szwecji" na GSM to może trafiłeś na propagację troposferyczną (ale wątpię abyś w Wolinie mimo to odbierał). Pamietaj iż specyfika TDMA i tak nie pozwoli wtedy na zalogowanie się do takiej sieci. W Wolinie są sieci niemieckie - to potwierdzam ale szwedzkiej ani duńskiej nie ma (a na pewno nie można z niej korzystać). Nawet na Białej Górze (punkt widokowy na klifie 3 km na wschód od Międzyzdrojów - parking przy drodze nr 102 i kilaset mietrów piechotą) w czasie normalnych warunków propagacyjnych nie ma sieci duńskich i szwedzkich (nie identyfikują się). Poza tym w drugą stronę jest nie inaczej. Na Bornholmie też czasem można odebrać polskie sieci a polska TV (zwłaszcza z Gołogóry) jest czesto. Stacje radiowe UKF-FM i to nawet te mniejszej mocy ze Szczecina odbiera się dobrze. Ja gdy jadę na zakupy do przygranicznego Ahlbecku to biorę telefon komórkowy z wyłączonym roamingiem (wyłączone w BOK internetowym) i bez obaw telefonuję przez BTSy w Świnoujsciu (Plus).

  • 0

    41.  2008-08-27 11:20:19

    Vari - a jak z zasięgiem w wykopie kolejowym między Warnowem a Międzyzdrojami? Jak jechałem w lipcu 04 pociągiem do Świnoujścia, to było zero w całej trójcy, a po wjechaniu na stację w Międzyzdrojach telefon zalogował mi się do Vody ;-). Co do zasięgu w górach. Służby wszelakie mogą korzystać z różnych sprzętów wliczając w to satfony (choć to naprawdę drogie "zabawki" i w zakupie i w eksploatacji) ale tzw. zwykli ludzie jako podstawowy środek łączności posiadają telefony GSM lub GSM/UMTS i ze względu na nich zasięg powinien być możliwie wszędzie. Wydaje mi się, że jakimś rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie na mało zaludnionych obszarach możliwości roamingu krajowego, żeby 1 op zapewniał łączność wszystkim komórkowym użyszkodnikom w zasięgu (możliwość zadzwonienia na 112 w zasięgu dowolnego opa to może byc trochę za mało). Druga sprawa to poluzowanie przepisów odnośnie stawiania BTSów na obszarach chronionych na tyle, na ile tylko się zgodzi eurokołchoz - żeby coś zrobić z miejscami gdzie zasięgu żadnego opa nie ma w ogóle.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-162-44-105.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.