Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Mają prawo do prywatnych wiadomości

Mają prawo do prywatnych wiadomości

sirmark 21 Czerwca 2008 16:53

0 0

Pracodawcy nie mają prawa przeglądać pracownikom SMS-ów i - częściowo - e-maili - orzekł sąd w Kalifornii w wyroku, który zapewne wpłynie na cały system prawny USA - pisze Gazeta Wyborcza.

Wszystko zaczęło się w 2002 r. w departamencie policji Ontario, gdy okazało się, że dwaj oficerowie policji przekroczyli limit 25 tys. znaków na swych pagerach służbowych. Zwierzchnicy poprosili operatora o dostęp do treści wiadomości tekstowych, z których większość okazała się prywatna. I choć w umowach z pracownikami było zaznaczone, że pracodawca ma prawo do przeglądania ich SMS-ów i e-maili, jeden z policjantów zaskarżył zwierzchników do sądu. Twierdził, że złamali oni prawo do prywatności jego i trzech osób, z którymi korespondował przez służbowy pager.

Sąd apelacyjny w Kalifornii wydał w tej sprawie wyrok. Ogłosił, że operator pagerów nie miał prawa udostępniać danych miastu. Teraz sprawa zostanie zwrócona niższej instancji, która zdecyduje, jaka rekompensata należy się policjantowi za szkody moralne.




Jednak wyrok sądu nie jest do końca jednoznaczny. Owszem, orzekł on, że pracodawcy nie mogą nigdy żądać od operatorów treści SMS-ów wysyłanych przez pagery i telefony komórkowe. Stwierdził także, że chronione są e-maile wszystkich pracowników urzędów publicznych w USA.

Co do pracowników firm prywatnych - orzeczenie jest inne. Otóż nie mają prawa przeglądać e-maili te firmy, których systemy poczty elektronicznej są zarządzane przez zewnętrzne firmy. Natomiast jeśli serwer pocztowy znajduje się i jest administrowany wewnątrz firmy, może ona znać treść poczty elektronicznej pracowników. Poza tym wyjątkiem pracodawcy w USA, aby poznać tajemnice e-maili podwładnych, będą od teraz musieli prosić ich samych o zgodę. Albo jeśli podejrzewają, że w grę może wchodzić przestępstwo, prosić o zgodę sądu.

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza     

Dodaj do:
w sumie: 22
  • 0

    3. ~jojo  2008-06-21 18:45:14  host: eeu206.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dokładnie yeti. Są różni pracodawcy... Ale to NIE OZNACZA, że pracownicy mają się wzorować na tych złych i również ich "okradać". Jestem za możliwością kontroli kont mailowych i telefonów firmowych. Te narzędzia zostały dane pracownikowi do tego, aby ułatwiły mu wykonanie postawionych przed nim zadań. A nie do prywatnego flirtowania. Od tego są prywatne komórki i konta mailowe.

  • 0

    4. ~xaveri  2008-06-21 18:59:17  host: ge-r1-atm.ptim.net.pl

    do yeti... no sorry ale nie bede nosil ze soba 2 komórek i narazal sie na podwojne dawki promieniowania bo szafunio zaplaci 50 zlotych wiecej rachunku... moje zycie jest dla mnie bezcenne i tyle...

  • 0

    5. ~yeti  2008-06-21 19:15:39  host: dxc168.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @xaveri: Nikt Ci nie każe. W mojej poprzedniej firmie panował taki zwyczaj, że na koniec miesiąca każdy dostawał kompletny biling wszystkich swoich rozmów i musiał zadeklarować które były prywatne a które slużbowe. Za prywatne odciągano z poborów tyle, ile za nie zapłaciła firma. Uważam, że to bardzo porządny i uczciwy układ ze strony pracodawcy, szczególnie, że stawki były niższe niż z prywatnego telefonu. Inna sprawa, że nie wszyscy moi współpracownicy byli równie uczciwi i wszystkie prywatne rozmowy rozliczali jako prywatne, ale to ich sprawa i obciąża ich sumienia.

  • 0

    6. ~dekos  2008-06-21 19:34:02  host: abpx174.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @4: postaw sie w sytuacji szefa... nie wiem czy bys chcial sponsorowac jakiegokolwiek pracownika... pozatym telefon mozna zawsze nosic w plecaku/torbie/saszetce... no gdziekolwiek... a promieniowanie jest i tak najwieksze podczas rozmow, wiec nie ma co sie wykrecac swoim zdrowiem...

  • 0

    7. ~yeti  2008-06-21 20:04:46  host: dxc168.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Tu chodzi o coś więcej iż o sponsorowanie. Jeżeli dostaję od kogoś firmowy numer telefonu, to mam prawo przypuszczać, że jeżeli zadzwonię na ten numer, to rozmawiam z przedstawicielem firmy i niezależnie od tego czy ten pracownik za tydzień zmieni firmę, lub czy go przeniosą na inne stanowisko, bo okazał się niekompetentny, ktoś się dalej sprawą z którą dzwoniłem zajmie. A to oznacza, że wszystkie telefony (co zreztą dotyczy również emaili) firmowe są w jakiś sposób monitorowane i śledzone. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której ktoś mnie informuje, że ze względu na to, że obowiązuje tajemnica korespondencji, a przedstawiciel firmy z którym rozmawiałem czy do którego pisałem emaile na służbowy adres, już nie pracuje lub został przeniesiony do innych zadań, to wszystkie wcześniejsze uzgodnienia i umowy są nieważne, bo nikt, poza człowiekiem który już nie pracuje, o nich nie wie, bo pracodawca nie ma prawa do poznania zawartości rozmów telefonicznych, SMSów, czy poczty elektronicznej pracownika. To zupełnie chore. Pracodawca odpowiada za to co robią jego pracownicy w ramach czy czasie pracy. Dlatago też MUSI mieć możliwość kontrolowania ich działalności. Żeby nie było nieporozumień: jestem pracownikiem, nie pracodawcą, nie bronię własnego tyłka, tylko zdrowego rozsądku.

  • 0

    8. ~  2008-06-21 20:08:22  host: 87-205-220-11.adsl.inetia.pl

    Amerykanie jednak są głupi.

  • 0

    9. ~karek  2008-06-21 23:39:25  host: aeip207.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ja tam jestem jednak za tym żeby jednak nie przeglądali maili. Każdy ma z góry narzucony limit i po przekroczeniu powinien płacić z własnej kieszeni. A czytanie przecież tego nie zmieni poza informacją jakim kto jest pracownikiem. Ale o tym powinien decydować wynik finansowy a nie korespondencja. W ogóle dziś jest tak mało prywatności że powoli zaczynamy być zombie.

  • 0

    10.  2008-06-22 00:13:35

    a ja jestem za tym ,zeby przegladac maile przelozonych... w koncu nie sa wlascicielami korporacji. w imie zasady: umiesz-pracujesz. nie umiesz- zarzadzasz...

  • 0

    11.  2008-06-22 02:31:39

    yeti: dokładnie tak, jojo: po raz któryś się z Tobą zgadzam (TakTak upada:) ) DejwiD: dobra puenta:)

  • 0

    12. ~Gal  2008-06-22 13:50:24  host: 83-238-149-194.ip.netia.com.pl

    yeti - "już nie pracuje lub został przeniesiony do innych zadań, to wszystkie wcześniejsze uzgodnienia i umowy są nieważne" - alez przeciez to oczywiste: skoro nie ma umowy, nie ma sprawy. O co chodzi? A to czy osoba podpisujaca umowe pracuje czy nie, bez znaczenia. Przeciez to praca, nie jakis kolchoz gdzie soltys mial prawo przegladac kieszenie - NIKT ale to nikt nie ma prawa podsluchiwac moich rozmow, czy czytac moich maili. Pracodawca nie jest nikim wiecej niz pracodawca, nie jest wlascicielem niewolnikow. A jak pracodawcy sie to nie podoba, to zegnam - prace znajde u konkurencji. Łaski bez.

  • 0

    13. ~yeti  2008-06-22 15:02:11  host: dyc242.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @Gal: nie zgodzam się z Tobą. W firmie w której pracuję praktycznie całe zaopatrzenie odbywa się na podstawie maili i rozmów telefonicznych. Do naszych dostawców wysyłamy zapytanie ofertowe z informacją ile i czego potrzebujemy i w odpowiedzi otrzymujemy informację po ile to mogą nam sprzedać. Jeżeli nam to pasuje, uzgadniamy terminy dostaw. Wcale nie jest to dla mnie oczywiste, że te uzgodnienia nie obowiązują, skoro nie są zawarte na papierze. Jasne, w sądzie pewie nic nie wskóralibyśmy, ale przy wzajemnym zaufaniu i szacunku ten model działalności jak dotychczas sprawdza się bez pudła. I nie wyobrażam sobie sytuacji, że tego typu uzgodnienia muszę powtarzać lub że czegoś umówionego nie dostanę za umówioną mailem czy telefonicznie cenę ze względu na tajemnicę korespondencji. To byłoby ostatnie zamówienie w tej firmie. Dla mnie straciłaby ona wiarygodność jako partner w interesach. Zgadzam się z Tobą, że nikt nie ma prawa przeglądać mojej korespondencji i podsłuchiwać, czy choćby oglądać bilingi moich rozmów. Ale różnimy się tym, że ja uważam, że korespondencja prowadzona ze służbowego konta nie jest moja, tylko firmy, a rozmowy prowadzone przez służbowy telefon też są prowadzone w imieniu firmy, a przynajmniej pracodawca ma prawo tak przypuszczać, chyba że się umówił z pracownikami inaczej, jak na przykład było w mojej poprzedniej firmie. Nie ma ograniczenia mówiącego, że można mieć tylko jedno konto, czy że wszystkie rozmowy można prowadzić tylko z jednego telefonu. Do załatwiania prywatnych kontaktów dla własnego spokoju ZAWSZE używam prywatnego konta. I nie widzę problemu w tym żeby używać prywatnego telefonu, jeżeli pracodawca stwierdziłby, że kontroluje wszystkie rozmowy prowadzone z telefonu służbowego. On jest jego i może z nim robić co chce.

  • 0

    14. ~m  2008-06-22 16:00:00  host: abel21.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Proszę bardzo niech pracodawcy przeglądają e-maile na służbowym koncie, ale niech równocześnie nie blokują możliwości korzystania z innych kont. Najbardziej denerwuje ludzi pogląd pracodawców, że pracownik w czasie pracy w 100% należy do nich i można z nim zrobić co się chce.

  • 0

    15.  2008-06-22 19:27:48

    m, no chyba, że Ty płacisz pracodawcy:)

  • 0

    16. ~Gal  2008-06-22 20:08:25  host: 83-238-151-224.ip.netia.com.pl

    yeti - w biznesie nie ma zaufania. Argumentacja mni nie przekonuje. piotrM - pracownik nie jest wlascicielem pracodawcy, czasy manufaktur skonczyly sie. Naprawde, dziwie sie, ze ludzie nie szanuja samych siebie.

  • 0

    17. ~  2008-06-22 22:05:48  host: 80.55.130.133

    Akurat też robię w dużej korporacji, i jest podgląd tego co się robi na komputerze, włącznie z adresamy przeglądanych stron. I co? I nic - poza skrajnymi przypadkami (non stop NK czy coś), poza nabijaniem się przełożonego to nikt po uszach nie oberwał. Telefony służbowe są, i dzwoni się do znajomych, do żony. Przekroczyłeś znacząco limit - rozmowa z przełożonym. Jesteś dobrym pracownikiem - to nawet eski na ten temat nie dostaniesz. I ot cała filozofia - dobrych pracowników trzeba doceniać, i czasem przymknąć oczy na ich małe grzeszki.

  • 0

    18.  2008-06-22 22:22:08

    w całym wątku jestem z yeti, jak również zgadzam się z #17. Pracownika należy doceniać i nie należy ganiać jeśli na 100% rozmów ok 10-15% jest prywatna. Ma do tego prawo, niech traktuje to jako bonus do swojej pracy. Natomiast jeśli te proporcje się odwrócą, to pracodawca powinien mieć możliwość sprawdzenia co się dzieje, dlaczego pracownik pracuje tak nie efektywnie a mimo to ma jeden z najwyższych rachunków telefoniczny. Dla mnie jest to chore. Tak samo jak nie bardzo popieram siedzenie z pracownikiem i proszenie o wyliczenie co było prywatne a co służbowe, bo (przynajmniej ja) zapominam do kogo jaką sprawę miałem, a czasami nawet nie pamiętam czyj to numer, bo nie każdy prywatny mam zapisany tak samo jak biznesowy. Za to popieram aby pracodawca, miał prawo czytania smsów z firmowego telefonu, czy miał prawo do uzyskania bilingów w nawet w trakcje miesiąca. Pracownika należy szanować owszem, ale też należy co niektórych (nie mówię że wszystkich) kontrolować, bo nie znają granicy. Dajmy głośny przykład kierowcy który wysłał esków za 100tyś zł o ile mnie pamięć nie myli. Czy nie których urzędników o których czasami się czyta na jakiś portalach którzy cały dzień siedzą na NK lub stronach porno. Kontrola musi być, bo nie każdy pracownik utożsamia się z firmą i nie każdy czuje się zobowiązany odpracować pieniądze które się w pracownika pompuje czasami w różnego rodzaju szkoleniach itp. Pracownicy bardziej myślą że 'ta sknera' im podwyżki nie chce dać, ale dlaczego nie widzą tego.

  • 0

    19. ~pracus  2008-06-22 23:52:35  host: abdj81.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jak widzę jest tu wielu miłośników inwigilacji /pewnie część to pracownicy IT co to uważają iż wszystko im wolno/, radzę się nie ekscytować wyrok Trybunału w Strasburgu sprzed paru miesięcy jest jednoznaczny. Pracodawca nie ma prawa podsłuchiwać, czytać treści poczty elektronicznej itp... pracowników. Koniec kropka. I niech pracodawcy nie leja krokodylich łez, a cóż to za straty oni ponoszą ???, moim zdaniem tylko zyskują bo pracownik zamiast się urywać i kombinować załatwi pewne sprawy z pracy i spokojnie pracuje, tym bardziej, że wszystkie urzędy u nas akurat pracuję wtedy kiedy wszyscy normalni ludzie są w pracy !!!

  • 0

    20. ~Gal  2008-06-23 10:15:31  host: hff170.internetdsl.tpnet.pl

    17 - ja rowniez pracuje w korporacji i to b. duzej. Rzecza nie do pomyslenia jest podglad maili, dokumentow czy telefonow.

  • 0

    21. ~parana  2008-06-23 10:33:11  host: nat-tar.aster.pl

    Po pierwsze to zadziwiające jest zapatrzenie na USA. Jaki ma wpływ na nasz kraj jakiś wyrok u nich? Chyba żaden. Skoro jednak istnieje dyskusja na ten temat to wtrącę i ja. Pracodawca nie ma obowiązku dawać pracownikowi ani telefonu, ani konta e-mail. Może posługiwać się sam telefonem i pocztą elektroniczną i przekazywać co trzeba pracownikowi. Tylko czy da radę tak pracować? Telefon komórkowy jeśli ma być stricte służbowy to ja rozumiem, że wraz z zakończeniem pracy zostaje wyłączony, a uruchomiony prywatny. I nie ma się co śmiać. Raz zostałem wezwany na rozmowę w sprawie przekroczenia limitu za telefon (choć nie wykonywałem prywatnych rozmów) i prezesa wyraźnie nie interesowało, że to wszystko służbowe rozmowy. Dlatego wychodząc z pracy zostawiałem telefon wyłączony w biurku. Jaki miało sens dawanie tego telefonu? Oceńcie sami. Inna sprawa, że nie jest dobrym pomysłem wiązanie się ze służbowym telefonem i mailem w sprawach prywatnych. W każdej chwili można stracić pracę, a tym samym kontakt ze znajomymi. Po co to komu? Nie lepiej mieć prywatne? A jeśli chodzi o dostęp do prywatnych e-mail w pracy, czy prowadzenie prywatnych rozmów przez prywatny telefon to bzdurą jest niepozwalanie na to pracownikowi. Każdy z pracowników może przecież prywatnie rozmawiać z innym współpracownikiem. Czy to też okradanie pracodawcy? Jeśli tak to wszelkie wyjazdy integracyjne i wykonanie choćby jednego telefonu poza godzinami pracy jest okradaniem pracownika. Dlatego w tych sprawach potrzebny jest konsensus. Jeśli wymagasz od pracownika pełnego poświęcenia i braku spraw prywatnych w godzinach pracy to daj pracownikowi spokój poza godzinami pracy, ba nawet minutami poza pracą.

  • 0

    22. ~@20  2008-06-23 11:05:04  host: 80.55.130.133

    Moi szefowie, dalej mają nas za małe dzieci :)

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-80-209-254.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.