Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Komórki szkodliwe dla serca i nerek?

Komórki szkodliwe dla serca i nerek?

Q! 30 Grudnia 2008 16:39

0 0

Przynajmniej raz w roku prezentowane są wyniki różnego rodzaju badań odnośnie wpływu promieniowania telefonów komórkowych na zdrowie człowieka. Najnowsze badania na ten temat pochodzą z Europejskiego Instytutu ds. Komponentów Elektronicznych w Bukareszcie.

Według przeprowadzonych badań promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe ma wpływ na krew. Jej próbki poddawano oddziaływaniu mikrofal o różnym natężeniu. Eksperyment taki trwał od 10 do 60 godzin.




Po analizie wyników okazało się, że nawet przy promieniowaniu mniejszym od tego, które powodują telefony komórkowe dochodziło do wytrącenia hemoglobiny z krwinek czerwonych i przenikaniu jej do krwiobiegu. A zbyt duże nagromadzenie hemoglobiny w organizmie człowieka może prowadzić do kłopotów z pracą serca oraz wytwarzania się kamieni nerkowych.

Federacja Przemysłu Elektronicznego (FEI) twierdzi jednak, że wciąż nie ma jednoznacznych dowodów jakoby korzystanie z telefonów komórkowych powodowało więcej szkody niż pożytku.

Źródło tekstu: intomobile, wł     

Dodaj do:
w sumie: 22
  • 0

    3. ~Dzordz  2008-12-30 17:34:49  host: eqr121.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Czujecie lekki (niemalże mało wyczuwalny) ból głowy podczas rozmowy telefonicznej?

  • 0

    4.  2008-12-30 17:56:58

    Swoją drogą dobrze chociaż, że nie wyszło im, że komórka na jajka szkodzi. Nie ma więc powodu do zamartwiania się ;-)

  • 0

    5. ~ksad  2008-12-30 18:18:33  host: 78.8.92.124

    W każdym razie zostaliśmy ostrzeżeni. Nie po raz pierwszy. Decyzja należy do nas.

  • 0

    6.  2008-12-30 18:22:47

    Ja czuję że kiedyś sie okaże co to za bomba cyka. To powód żeby darować sobie zegarki-komórki. Lepiej kupić na allegro Poljota mechanicznego za 50 zł a komórka niech sobie leży gdzieś możliwie daleko. A ludzie śpią z komórką przy głowie bo przecież to nie dość że zegarek to jeszcze i budzik. Ja tam wesoło też noszę komórkę w kieszeni spodni ale nie planuję dzieci (a wiem co mówię-mam 35 lat).

  • 0

    7. ~blond_blondyna  2008-12-30 18:23:04  host: inet20909nc-0.eranet.pl

    Od kiedy używam komórki jestem mądrzejsza niż byłam wtedy, gdy byłam jeszcze ruda. I wiem już, że kolor włosów (po ang. colour of hair) zawdzięczam komórkom. Powodują one utratę barwnika (nie wiem, jak po angielsku)i sprawiają, że dzięki nim każda z nas będzie jak ja!!! (mam na imię Tina)

  • 0

    8. ~Hrabal  2008-12-30 18:26:37  host: dynamic-78-8-81-241.ssp.dialog.net.pl

    Jedno jest oczywiste. Takie promieniowanie i w takiej ilości i na takie miejsca - dla naszego zdrowia obojętne być nie może. Niewykluczone, że będzie, jak z tytoniem, czy azbestem. Niedawno mówiliśmy: niegroźnie, pożyteczne, smaczne; a teraz już tylko: rak. I nic nie zmienia fakt, że zawsze są palacze, którzy umrą mając 100 lat.

  • 0

    9. ~vari  2008-12-30 18:31:13  host: ejc226.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jako elektronik nie mogę się wypowiadac na tematy medyczne. Jednak jako człowiek myślący wypowiem się na tematy pozamedyczne. Do bb : w artykule napisano o wytrącaniu się hemoglobiny z KRWINEK (erytrocyty - czrwone krwinki krwi przenoszące tlen i substancje odżywcze do wszystkich komórek organizmu a odbierające dwutlenek węgla i uwalniajace go w płucach). Z artykułu można domniemywać iż hemoglobina owszem jest potrzebna, ale w krwinkach a nie poza nimi we krwi. Sam byłem chory na pirolazmozę (jestem już wyleczony na szczęście) a jest to choroba pasożytnicza własnie czerwonych krwinek. Pierwotniak (taki "robaczek" - to nie bakreria, wirus ani grzyb) zagnieżdża się w czerwonych krwinkach - tam się rozwija do postaci dojrzałej i re rozrywa by się wydostać. Chory słabnie a ogólne wyniki badań (w tym krwi) ma w normie. Chroba jest głównie chorobą tropikalną ale można zarazić się od kleszcza w woj. zachodniopomorskim (zawlókł pewnie jakiś marynarz). Chorobę wywołuje pierwotniak pdobny do tego, który wywołuje malarię. Objawowa piroplazmoza może być śmiertelna (nie leczona). Zwierzęta (psy zwłaszcza) chorują na to ale choroba tam jest nazywana Babeszjozą. Zwierzęta przechodzą to gorzej niz ludzie. Wracajac do tematu odpowiem kwistasowi. Promieniowanie elektromagnetyczne wysokiej częstotliwości oraz wolnozmienne to zupełnie dwie różne rzeczy. To tak jakby powiedzieć, że zwierzeta są niegroźne bo kura nie jest jadowita. Ale są różne zwierzęta. Mówiąc o "promieniowaniu" od telewizora, komputera, żelazka czy sieci energetycznej, nie można go porównywac do pól elektromanetycznych wysokiej częstotliwości. Warto przyjrzeć się długościom fal. Otaczajace nas nieustannie pole magnetyczne i elektryczne o częstotliwościzmian 50 Hz ma długość fali równą 6000000 kilometrów. Rozmiar człowieka wobec tej długości, powoduje że przynajmniej od strony składowej elektrycznej niewiele nam grozi.

  • 0

    10. ~vari  2008-12-30 18:44:02  host: ejc226.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Składowa magnetyczna niewiele jest przy tej czestotliwości powiazana ze składową magnetyczną. Pole magnetyczne zaś wystąpi wokół przewodów w któych płynie prąd. Czyli np wokół linii nie tylko pod napieciem (ten warunek nie wystarczy) ale obciążonej,z której odbiorca pobiera energię. Płynie prąd - jest przesył mocy. Ale składowa magnetyczna wystepuje tylko wokół przewodu (elektryczna pomiędzy przewodami lub przewodem a ziemią w uzywanych instalacjach energetycznych). Stąd składowa magnetyczna (ta "groźniejsza") nie wystąpi praktycznie wokół podłączonego do kontaktu przedłużacza. Wystąpi dopiero gdy ktoś do przedłużacza podłączy lampkę i ją zapali. Problem (dla zwolenników tezy że to szkodliwe) : zwykle dwie żyły biegną razem obok siebie w jednej otulinie izolacyjnej. Prąd rozpatrywany w niezmiernie małym odcinku czasu (bo jest przemienny) płynie zawsze w tych przewodach w przeciwnym kierunku. I jest sobie równy wartością. A więc pole magnetyczne wokół takiego przedłużacza ma tendencję do znoszenia się. To już bardziej można je mierzyć wokół pojedyńczego przewodu, rozszytego i oddalonego od drugiego (np w lampkach choinkowych ale wartości natężenia prądu są tam bardzo małe ze wzgledu na moc żarówek). Telewizor lub monitor (CRT) dośc mocno promieniuje polem magnetycznym z cewek odchylania. Nie są to jednak wartości zagrażające zdrowiu. Nieco mniej optymizmu wynika z faktu iż wiązka elektronów powoduje powstawanie ładunków elektrostatycznych (ale nowe CRT już nie tak jak w Rubinach). To z kolei stałe pole elektryczne - dosc silne. Działa niekorzystnie gdyby japę trzymać przed samym ekranem. Z kolei gostek stojący np w biurze ZA monitorem, jest narażony na promieniowanie rentgenowskie kineskopu, skierowane w przeciwną stronę niż ekran (nie stać ZA monitorem :P). A wogóle to palenie bardziej szkodzi. Teraz do rzeczy. Pole w.cz. - tak mylone z wolnozmiennym - jest już bardziej rozrabiajace.

  • 0

    11. ~vari  2008-12-30 18:55:57  host: ejc226.neoplus.adsl.tpnet.pl

    To z pasma 900 MHz to długość fali ok 33cm. Najbardziej będą jego energię pochłaniać przedmioty przewodzące o długości będacej połową długości fali (czyli 18cm). Mamy takie narządy...:P Nie mniej jednak, taka czestotliwość wywołuje przepływ prądu i zjawisko naskórkowosci. Prąd (nawet w przewodzie metalowym) przy dużych częstotliwościach płunie "po wierzchu" przewodu a nie całym przekrojem. Im wyższe pasmo tym bardziej naskórkowo płynie prąd. Niestety - im wyższa częstotliwosć tym większa energia fali w.cz. Poza tym w.cz. wcale nie zatrzyma się w 100% na naszej czaszcze. Ona wniknie (i także przeniknie) na wylot. Gdyby tak cała przeniknęła to nie byłoby problemu. Gorzej, że ona własnie się tłumi a to co "brakuje" to "zostało" w nas w formie głównie efektu termicznego (nagrzewa nas jak kuchenka mikrofalowa). Telefon GSM 900 MHz moze pracować z mocą maksymalnie 2W. Oczywiscie jeśli ma silniejszy sygnał z BTSa to redukuje moc (przy samym BTSie nadaje ułamkami wata i słabiej niżm domowe telefony bezprzewdowe). A mimo to ludzie protestują przeciw BTSom. BTS wygląda groźnie (taki ogromny) a komóreczka to taki fajny gadżecik. Tyle, ze poziom pola w.cz. spada geometrycznie z odległoscią. Dwa razy dalej to nie znaczy dwa razy słabsze pole. To oznacza CZTERY razy słabsze. cztery razy dalej to SZESNAŚCIE razy słabiej. A komórka mimo małej mocy JEST TRZYMANA TUŻ PRZY GŁOWIE. Poziom pól w.cz. zazwyczaj PRZEKRACZA dopuszczalne normy właśnie z aparatu a nie BTSa. gdyby aparat zmusić do nadawania pełną mocą i nie impulsowo a nośną (w starych można było trybem serwisowym), to zbliżony do małej świetlówki, powodował jej zapalenie. Prosty test. ma ktoś z Was CB radio ? Proszę wziąć świetlówkę (zwykła gruba świetlówa). Teraz należy "spreparować" antenę. Weźmy kilka metrów pzrewodu koncentrycznego (moze być o impedancji 75 Ohm jak od TV). Zakończmy to wtyczką UC i podłączmy do radia.

  • 0

    12. ~vari  2008-12-30 19:00:34  host: ejc226.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Niech kabel ma np 5 metrów. Na drugim końcu do samego przewodu ŚRODKOWEGO przylutujmy ok metr przewodu (ma nie być to antena rezonansowa). Całość powieśmy za koniec na jakiejś gałęzi (wokół żadnych metali). Niech metr drutu dynda a kabel koncentryczny wlecze się po ziemi. Niech "wstaje" z ziemi i metr biegnie w górę do swego końca i dlaej drugi metr przewodu - promiennika. Czyli dwa metry wysokosci. radia nie trzeba z samochodu demontować. Niech ktoś teraz w samochodzie wciśnie przycisk nadawania a drugi przyłoży świetlówkę tak aby jej środek był w miejscu kończenia się przewodu koncentrycznego i miejscem poczatku gołego kabla przylutowanego do żyły środkowej. Świetlówka zaświeci się. A radio ma tylko 4 waty. Jeśli się nie zaświeci to można skrócić górny przewód. Świetlówka może mieć spalone żarniki ale nie może stracić gazu (nie moze być np nieszczelna). sami pomyślmy po tym eksperyencie czy nie ograniczac gadania przez komórkę

  • 0

    13. ~axaxa  2008-12-30 19:23:15  host: korp14.avistamedia.pl

    nie nie dam rady.... vari probowlalem to wszystko przeczytac ale na trzezwo nie dam rady....

  • 0

    14.  2008-12-30 19:29:33

    Vari z radiopolski?

  • 0

    15. ~wilku  2008-12-30 19:36:12  host: 81.168.254.12

    Vari- sa takie testery do neonów o napięciu coś kolo 11 tys volt . Dotykasz do szklanej części i tez świeci

  • 0

    16. ~swistak  2008-12-30 19:54:33  host: 80.54.27.31

    jaki z tego wniosek nieściskajmy komórki 24H/dobe tylko korzystajmy normalnie zdrowia życzę pzdr. vari

  • 0

    17. ~s  2008-12-30 19:54:58  host: 80.54.27.31

    przeczytałem ten wykład

  • 0

    18. ~vari  2008-12-30 20:20:13  host: ejc226.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @wilku: tak, one zdaje się właśnie "ładunkiem" są zasilane. Zresztą....kiedyś miałem sprawdzić obecnośc fazy na tablicy rozdielczej w wilgotnej piwnicy. Stara tablica z wkręcanymi bezpiecznikami. Nawet szklane szybki w głowicach jeszcze były (te co zasłaniają wkładki). W roku było wycięcie właśnie do pomiarów. Dotknąłem wewnętrznego gwinta i próbnik neonowy (taki we wkrętaku) zaświecił, ale.... dotknąłem SZYBKI i też świecił. Pewnie ze względu na wilgoć na niej. Z prądem i "ze słoniami" nigdy nic nie wiadomo - jak mawiał klasyk.

  • 0

    19.  2008-12-30 22:10:28

    w.cz.? ;p

  • 0

    20. ~wilku  2008-12-30 22:22:21  host: host-89-231-54-216.wroclaw.mm.pl

    Do męskiej części powiem tak , lepiej telefonu w kieszeni nie nosić. Dlatego kupiłem sobie pokrowiec i trzymam w torbie z innymi klamotami. Ale jeszcze jest druga sprawa . Co ze słuchawka bluetooth? Ona również się komunikuje z telefonem przez fale radiowe.

  • 0

    21. ~Dezerter  2008-12-30 23:01:20  host: cpc181.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Vari mądrze i szczerze prawi, jak zawsze, ale i tak znajdzie się tu wielu ignorantów (już to tu przerabiałem) myślących w następujący sposób: "Przecież rozmawiam tyle lat i żyję -> wniosek: nie szkodzi zupełnie. Straszą mnie jacyś nawiedzeni. Telefon ma przecież badania, BTSy są też nadzorowane i mierzone (teoretycznie są, w dniu oddania ;), a rzecznicy prasowi i reszta marketoidów zgodnym chórem łżą że jeszcze nic nie dowiedziono, albo że to wogóle nie szkodzi". I naiwny człowieczek, przekonany o tym że wie już wszystko odrzuca dobre rady żeby ograniczał gadanie przy kiepskim zasięgu. Aparaty są dopuszczone do pracy przy założeniu DOBREGO ZASIĘGU wszędzie lub prawie wszędzie i prawidłowej eksploatacji (nie trzymanie palucha na antenie i nie gadanie w windzie, lub w innych miejscach gdzie sygnał drastycznie spada). Na ewentualne odszkodowania za naście lat nie liczcie, lobby telekomów ma doskonałych prawników - zjedzą waszych na śniadanie. Zabawa skończy się na onkologii, a stamtąd ucieczka już tylko nogami do przodu niestety :( Bluetooth was zbawi moi mili, wifi to też pomijalnie mała szkodliwość (nie stoi przy skroni). Ehh :( Trzeba uświadamiać :( Zdrowy i młodzi konsumenci najczęściej nie są podejrzliwi i na tym żerują korporacje.

  • 0

    22. ~czarny  2010-03-22 22:48:28  host: xdsl-195-238-169-7.wist.com.pl

    debilu szkodzi na jajka i to *** poczytaj troszke ,a ostatnio duzo korzystalem z neta na komorce i naprawde sie zle czulem ostrzegam , to czego nie widac jest najgorsze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-23-23-34-22.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.