Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Kolejne przepychanki przy Elektrim Telekomunikacji

Kolejne przepychanki przy Elektrim Telekomunikacji

WitekT 19 Stycznia 2005 09:02

0 0

Niewykluczone, że Deutsche Telekom przejmie za grosze kontrolę nad PTC. A wszystko przez niebezpieczną grę, którą toczy francuskie Vivendi - twierdzą szefowie jego partnera w PTC, Elektrimu.

Zygmunt Solorz straszy trudnymi do przewidzenia konsekwencjami blokowania przez Vivendi realizacji wyroku, który w grudniu zapadł przed arbitrażem wiedeńskim. Trybunał oddalił zarzuty Deutsche Telekom i uznał, że Elektrim nie złamał prawa, przenosząc w 1999 r. pakiet udziałów w PTC do spółki ET. Pozornie prysły więc obawy, iż Niemcy - za złamanie umowy wspólników - przejmą kluczową część PTC po cenie nieznacznie wyższej od nominalnej, czyli około 250 mln euro. Problem w tym, że trybunał wiedeński dał tylko dwa miesiące na zalegalizowanie wyroku przez polskie sądy - czyli faktyczne przeniesienie udziałów PTC z powrotem z ET do Elektrimu.




Tymczasem Vivendi robi wszystko, by rzecz opóźnić. Kilka dni temu wyszło na jaw, że Francuzi uzyskali w warszawskim sądzie zakaz dokonywania jakichkolwiek zmian w księdze udziałowców PTC. Boją się, że po transferze udziałów ET zostanie nic niewartą wydmuszką, Elektrim zgarnie całą pulę, a oni zostaną na lodzie. Szefowie Elektrimu ostrzegli wczoraj, że będą żądali wysokich odszkodowań, jeśli Francuzi nie zaakceptują wiedeńskiego orzeczenia.

Źródło tekstu: Gazeta Wyborcza     

Dodaj do:
w sumie: 0


Nikt jeszcze nie wyraził swojej opinii.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-167-44-32.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.