Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Kiedy będzie mnie stać na iPhone'a 4?

Kiedy będzie mnie stać na iPhone'a 4?

LuiN 10 Czerwca 2010 09:44

0 0

apple iphone 4Osoby, które proszone są o radę przy wyborze telefonu, bardzo często słyszą pytania w stylu: "a za pół roku ile będzie kosztował?". W przypadku iPhone'ów odpowiedź jest smutna - tyle samo.



Na wstępie trzeba jasno powiedzieć: rynek dystrybucji iPhone'ów rządzi się własnymi prawami. I nie chodzi tu nawet o oficjalne ścieżki dystrybucji wypracowane przez lata przez Apple'a, lecz o wiecznie nienasyconą szarą strefę.

Telefony wypływają na masową skalę z krajów gdzie są oficjalnie dostępne, do krajów, o których Apple zapomniał lub które uraczył jeszcze bardziej absurdalnymi cenami niż inne kraje. Najbardziej pożądane są telefony fabrycznie bez simlocka, stąd braki magazynowe np. u polskiej Ery szokować nikogo nie powinny.

Dan Quinn z gsmExchange, jednej z najpopularniejszych na świecie platform sprzedaży telefonów komórkowych, nie ma dobrych wieści dla osób cierpliwie czekających na telefon iPhone 4. Przewidywany spadek ceny tego telefonu w ciągu pierwszych 6 miesięcy od startu sprzedaży to co najwyżej 4 - 6%.

iPhone pierwszej generacji staniał w tym czasie o 21%, iPhone 3G już o tylko 11%. Pierwsze 6 miesięcy dla 3GS-a oznaczały spadek o zaledwie 9% i to mimo, że telefon wizualnie nie różnił się od poprzednika. Teraz różnice w wyglądzie i w specyfikacji są olbrzymie, co za tym idzie spadki będą minimalne lub nie będzie ich na początku wcale.

O ile nie zmieniona stylistyka 3GS-a pozwoliła dalej utrzymać wysoką cenę modelu 3G, o tyle z 3GS-em może być inaczej. W 2008 roku, gdy wszedł na rynek model 3G, zamówienia iPhone'ów pierwszej generacji na rynku wtórnym spadły o aż 85% w pierwszym miesiącu sprzedaży nowego modelu.




Nie zdziwmy się, jeśli w lipcu nagle wyparują z rynku pierwotnego wszystkie iPhone'y 3GS - Apple'owi nie będzie się opłacało obniżać cen modeli 16 i 32 GB. Zastąpi je wariant 8 GB, na którym Apple (drogą oszczędności na wciąż bardzo drogich kościach pamięci) zarobi nie mniej niż na obecnych 16-tkach.

Tuż po prezentacji iPhone'a 4 gsmExchange odnotowała spadki cen modelu 3GS o nawet 50 dolarów, co zdaje się być początkiem powtórki scenariusza z 2008 roku. Tym razem jednak mowa jest o wielokrotnie większych ilościach telefonów i dystrybucji nie w kilku, a kilkudziesięciu krajach.

gsmExchange i phoneLot szacują, że hurtowa sprzedaż iPhone'ów poza oficjalnymi kanałami dystrybucji to nie mniej niż 57 tys. sztuk miesięcznie. Handel nimi ułatwia wyjątkowo stabilna jak na telefony komórkowe cena.

Szerzej o telefonie iPhone 4 pisaliśmy w tej wiadomości.



Zobacz: dane techniczne i zdjęcia telefonu w katalogu.

Źródło tekstu: fone-lot, wł     

Dodaj do:
w sumie: 67
  • 0

    48.  2010-06-11 01:12:12

    mhm, jako że jestem stałym bywalcem :P ale niestety moich postów jest tu baaaardzo mało, bo bardzo rzadko cokolwiek pisze.... Ale komentarzy Pana od ubezpieczeń jakoś nie mogę i aż musiałem sobie pozwolić napisać komentarz. Zauważyłem, że zawsze się czepia innych osób. Fajnie PLANET że masz taką pracę (powiedzmy że fajną:p), fajnie że masz odłożone pieniądze na koncie i że możesz innych pocałować w du**. Ale po co to komu wiedzieć? o.O

  • 0

    49. ~sumienie  2010-06-11 01:38:24  host: apn-77-115-38-186.dynamic.gprs.plus.pl

    #Planet - przestań p...ć! To nie chat/forum.

  • 0

    50. ~Octopus  2010-06-11 08:16:51  host: 82-210-131-229.home.aster.pl

    Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia nie usiłują tego udowodnić. amen ;)

  • 0

    51. ~ZICO  2010-06-11 09:03:01  host: abip74.neoplus.adsl.tpnet.pl

    PLANET: I to właśnie chciałem od ciebie usłyszeć. Teraz to już nawet nie powiem, że jesteś naiwny jak dziecko, bo właśnie uświadomiłeś wszystkim tu piszącym, że cierpisz na chorobę zawodową. Współczuję ci, bo w gruncie rzeczy jesteś młodym człowiekiem z wypranym mózgiem. Taka jest niestety choroba zawodowa agentów ubezpieczeniowych, przedstawicieli handlowych i im podobnym, bo naprawdę nikt całkiem zdrowy nie wypisywałby tu "prac maturalnych". Współczuję osobom, które dostaną się w twoje ręce. Przecież ty swoim gadaniem musisz wykańczać ich psychicznie. Nie obraź się ale z całym szacunkiem - większych pasożytów niż niektórzy agenci ubezpieczeniowi trudno sobie wyobrazić. Oni są gorsi od wszawicy i komarów, bo naprawdę trudno ich się pozbyć. Mamy w firmie średnio po 3, 4 telefony dziennie. Rekordzista gadał nie dopuszczając nikogo do słowa przez 40 minut. Oczywiście nikt go nie słuchał ale założyliśmy się z kolegą ile będzie gadał i daliśmy go w tryb głośnomówiący. Zaraz, zaraz... a może to byłeś ty???

  • 0

    52.  2010-06-11 12:43:30

    #48: Nie zawsze... tylko, kiedy uznam to za stosowne ;) I tylko ZUS moze mnie calowac w dupe.. precyzji troche. || #49: offtop na zyczenie #42 :) || #51: nie, ja zwykle gadam przez 6 godzin, potem robie sobie przerwe na obiad i kolejne 6... i oczywiscie nie wylaczam glosnika podczas obiadu ;) Dobrze, teraz juz wiem ze jestes lekarzem i bede polecal twe rady nie tylko sobie, ale i znajomym.. bo smiech to zdrowie :) Oczywiscie, ze ten zawod wymaga gadania, czego sie spodziewales ? :) Klientow spotykam jednak osobiscie, nie ma potrzeby na monologi. Przez telefon to moge uzupelnic szczegoly umowy i tyle.. Na Telepolis od zawsze tak pisze, nawet kiedy nie pracowalem w tym zawodzie. Spoko, mam dystans do twoich slow, a takze do takiej wszawicy jak Krowin-Mikke.. Najlepszy przyklad teraz: nikt z "powodzian" nie ubezpieczal domow, a wszyscy placza o odszkodowanie.. i rzad placi. Faktycznie, lepiej byc swieta krowa. I to jest myslenie zwyklych ludzi. Jeszcze wieksze g*wno - para prezydencka byla ubezpieczona za grube pieniadze.. pochodzace z pieniedzy podatnikow. Tak, tak, to tylko agenci okradaja ludzi, oczywiscie ;) Zabraklo argumentow, to zaczyna sie krytyka ponizej pasa i trollowanie ?.. coz, ok. W takim razie gadaj zdrow - szerokiej drogi ;)

  • 0

    53. ~ZICO  2010-06-11 15:09:12  host: abip74.neoplus.adsl.tpnet.pl

    #52: Człowieku ty naprawdę jesteś chory. Coraz więcej ludzi zaczyna tu po tobie jechać a ty idziesz w zaparte. Opamiętaj się wreszcie! Zapomniałeś chyba, że nie jesteś "w pracy". Ludzie plują ci w twarz a ty mówisz, że deszcz pada. No i jak mam nie pisać, że niektórzy agenci są jak wszawica i komary? Spójrz choćby na własny przypadek - czy nie mam racji? W twoim przypadku jest jeszcze o wiele gorzej, bo ty taki jesteś również poza "pracą". Co prezentują sobą tacy ludzie, którym mówi się: stop, dosyć, nie jestem zainteresowany a oni dalej nawijają? Są albo pijani, albo naćpani albo chorzy. Przecież gdybyś przyszedł do firmy, w której pracuję to ochrona musiałaby cię wyprowadzić siłą, bo na normalne słowa, podobnie zresztą jak i teraz, po prostu byś nie reagował. Wystarczy napisać jedno zdanie na jakiś temat a ty znowu się nakręcasz. Najpierw na temat komórek a teraz ubezpieczeń głosząc nowe farmazony. I nie pisz tu o braku argumentów, bo z chorymi ludźmi się nie polemizuje tylko się ich leczy. Ja tylko próbuję ci uświadomić że masz ze sobą problemy, które w psychiatrii nazywa się zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi lub jak kto woli nerwicą natręctw. Zastanow się, bo to naprawdę można już w dzisiejszych czasach leczyć. Jednak w pierwszej kolejności musiałbyś zmienić wykonywany "zawód".

  • 0

    54.  2010-06-11 16:15:08

    Jesli nie zamierzasz uzywac argumentow, a jedynie wycieczki osobiste (zapewne jestes lekarzem i chcesz zbawic swiat - smialo ;), to po dalej sie odzywasz ? Sam zasmiecasz komentarze, zobacz kto zaczal "psychoanalize" :) Na temat ubezpieczen wiesz niewiele, skoro uwazasz, ze pisze farmazony - ludzie sa krotkowzroczni i placza po fakcie jak typowy Polak. OK, zyj oderwany od rzeczywistosci. A na niekonstruktywna krytyke (typu #50) leje cieplym moczem...

  • 0

    55. ~ZICO  2010-06-11 17:05:15  host: abip74.neoplus.adsl.tpnet.pl

    #54: Oddzywam się bo nie toleruję chamstwa, snobizmu i warcholstwa jakie sobą prezentujesz i tak długo się będę oddzywał jak długo będę je widział w twoich komentarzach. Uważasz się narcyziku za jedynego mądrego i genialnego na Telepolis i myślisz, że masz tu wokół siebie idiotów? Podajesz linki do wikipedii i jej podobnych i myślisz, że jesteś fajny? Chyba ci już kompletnie odwaliło. A jak można nazwać twoje wypociny na temat pary prezydenckiej jak nie farmazonami. Usłyszałeś oszołoma Palikota i bezmyślnie kraczesz za nim? Jeśli wg ciebie to prawda to masz na to jakieś wiarygodne dowody? A co do wypłaty odszkodowań to byłeś chociaż raz tak z ciekawości z jednym ze swoich klientów kiedy ten chciał w zakładzie ubezpieczeń zlikwidować szkodę? Kiedy jednemu z moich znajomych wiatr zdjął dach z domu a dom przeżywał już różne nawałnice pseudorzeczoznawca z zakładu powiedział mu, że miał źle przymocowany dach i nie dostał ani grosza (w jego mniemaniu powinno mu porwać cały dom). I takich przypadków mógłbym oczywiście wymiemnić wiele, bo ubezpieczyciele robią wszystko, żeby nie zapłacić albo zapłacić jak najmniej, ale o tym oczywiście pewnie udajesz, że nie wiesz? No przecież w końcu trzeba za coś utrzymać swoich darmozjadów. Idź gogusiu do powodzian tak jak zwykle chodzisz w czarnych okularkach z ulizaną fryzurką opowiadać im swoje farmazony to cię na taczkach wywiozą. Nie masz dziecko zielonego pojęcia i bez obrazy ale jesteś głupiutki w tej materii jak niemowle. A odnośnie moich poglądów politycznych czy zawodu jesteś tak daleko jak Japonia od Hiszpanii.

  • 0

    56.  2010-06-11 17:21:42

    55@ W trącę się co nie co, ku twej wypowiedzi o pseudorzeczoznawcy ;) Iż to jest oczywiste niż pewne że tak czynią określają szkodę na swoją korzyść, PLANET piszesz tak patrze i piszesz ale nic tu mądrego nie ma, bym powiedział "cytatu" wartościowego dla ludzi którzy to czytają; Nie wiem chcesz pobić rekord w pisaniu opini? Może i są najdłuższe ale mało informujące, raczej broniące czegoś nie będąc klientem. Tu chwała Ci ~ZICO za odzew na ten tekst PLANET ;-)

  • 0

    57.  2010-06-11 18:19:16

    No to sobie pietnuj, moge byc chamem, ale przynajmniej szczerym. No probuj wmawiac, ze uwazam wszystkich za idiotow.. jasne. Jestem tu na tyle dlugo (dluzej niz ty), ze poznalem szeroki zakres osob, ktore sa tutaj godne podziwu, majace o wiele wieksze doswiadczenie czy wiedze specjalistyczna w roznych dziedzinach. I takich osob jest calkiem spore grono. Link podalem dlatego, zeby pokazac definicje, poniewaz uzyles slowa, ktore znaczenia najwyrazniej nie znales - co ty odrzuciles argumentem "ze nie mam na nawet trzecie imie Bronislaw" - no blagam, to ma byc jeszcze smieszne, czy juz zalosne ? No to dostales definicje z SJP.. smialo, polemizuj z tym ;) Odnosnie ubezpieczenia prezia chodzily potwierdzone sluchy, ze to jednak prawda, mimo ze news zostal rozpowszechniony przez pajaca. Jako agenci wspolpracujemy z likwidatorami. I doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze nie zawsze wyglada to idealnie. Czasami wymaga to wkroczenia na droge sadowa (co sam doradzam klientom (sic) - uwazam ich interes za wazniejszy od ogolnej polityki), ale prawie zawsze (z czego jednak czesc bledow wynika z winy klienta i wtedy przypadek jest ciezszy - tylko, ze kazda sprawa jest inna, wiec nie ma uniwersalnej recepty) w efekcie mozna otrzymac solidne odszkodowanie. W wymienionym przypadku radzilbym zebrac dokumentacje (szczegolnie swiadczaca o konstrukcji) i zaskarzyc zaklad - i nie isc na pierwsza ugode. Niestety, ale tak trzeba czasem zalatwiac sprawy w roznych towarzystwach (tu tez nie ma reguly). Patrzac obiektywnie, to nie sa arganizacje non-profit czy charytatywne.. nie bronie ich w 100 %, ale nie mozna sprawy stawiac jednostronnie, co zwykle czynia ludzie. Czysty populizm ta twoja wypowiedz. Moze teraz dostrzezesz, jak nie masz orientacji i cytujac ciebie "jak jestes glupiutki w tej materii"... Odnosnie zawodu zartowalem w calej rozciaglosci, doktorze ZICO ;)

  • 0

    58. ~ZICO  2010-06-11 20:37:16  host: apn-95-41-239-94.dynamic.gprs.plus.pl

    Widzę, że po raz kolejny próbujesz robic ze mnie idiote? Dobrze wiesz ze nie polemizowalem z definicja fetyszu tylko chodzilo mi o zródło jakim jest Wikipedia. Przytaczasz 3 pojecia fetyszu a nie zauwazasz ze wpadasz w conajmniej jedno z nich. Co do pary prezydenckiej to pytalem czy masz jakies wiarygodne dowody, bo teksty typu "chodzą słuchy" to możesz sobie wygłaszać na zebraniu koła gospodyń wiejskich. Mam nadzieję, że zauważyłeś teraz jakie oszołomstwa wypisujesz? Robisz z siebie takiego samego pajaca co Palikot. Co do populizmów to o czym my tu możemy dyskutować? Wyskocz z garniturku, krawacika i bialych rękawiczek i wejdz wsrod tych ludzi a sam sie przekonasz czy sa to populizmy czy suche fakty. Jakie pojęcie o tych ludziach może mieć maminsynek, który jest na kasie rodziców i pisze że w wieku 30 lat ma już odłożone tyle pieniędzy, że nie musiałby pracować? Wypisywanie takich rzeczy o powodzianach świadczy tylko o twojej arogancji, bo nie wierzę że jesteś aż tak głupi, że nie zdajesz sobie sprawy, że przeciętnego Kowalskiego nie będzie po prostu stać aby wynająć sobie prawnika i użerać się z ubezpieczycielem przed sądem. Na to może sobie pozwolić tylko nadęty bufon, który ma za dużo wolnego czasu i pieniądze na prawnika (wiadomo kogo przykład mógłbym tu przytoczyć) Dlatego póki co napisałem że jesteś głupiutki w tej materii. I naprawdę nie poruszaj tematów o których nie masz pojęcia. Może gdybyś się oderwał od cycka mamy i kieszeni taty to łatwiej byłoby ci zrozumieć pewne rzeczy. A póki co naprawdę zamilcz i nie drażnij innych swoją arogancją i ignorancją.

  • 0

    59.  2010-06-11 21:15:55

    Nie musze.. sam go z siebie robisz prawie caly post robiac wycieczki osobiste (na ktore niniejszym przestaje odpowiadac, bo strata czasu) :) To tylko swiadczy o twoim poziomie. Wg ciebie ktora definicje ? Zadna z wymienionych nie pasuje (dodam, ze nie wierze w przedmioty przynoszace szczescie, zeby doprecyzowac).. Dowody leza w kancelarii prezia, zwykly smiertelnik tak tam po prostu nie wejdzie.. a potwierdzilo to pare osob, ktorym ufam (a ktore zachowam dla siebie - nie, nie Palikot :) i chodza wsrod nich takie sluchy. Nie musisz wierzyc, ja mam wyrobione zdanie. Nie mowie, ze powodzianom los zeslal los taki, jaki chcieli.. ale prawda jest taka, ze gdyby pomysleli wczesniej, to w zdecydowanej wiekszosci przypadkow uchroniliby sie od tego, ze dostaja 6 tysiecy od rzadu i ani grosza wiecej. Nie kazdy moze oszczedzic, ale w przypadku wysokiego ryzyka powodziowego na danych terenie, mimo wysokosci skladki jednak ubezpieczyc sie oplaca(ło).. Szczegolnie, jesli w niektorych rejonach powodz jest prawie ze co rok.. Populizmy to ty glosisz, mowiac ze zawsze jedna strona jest zla, a druga dobra. Poza tym, nie mowie nawet tylko o powodzianach, tylko ogolnie. Schemat jest ten sam i jest skuteczny. Nie, nie zamilcze.. wyciagne z ciebie wiecej prob obrazania w prawie kazdym zdaniu :) Na razie niestety nie jest w kazdym, musisz sie bardziej postarac :)

  • 0

    60.  2010-06-11 22:34:05

    ...brak słów,aby opisać to co przeczytałem. PLANET powiem jedno, ja się zupełnie nie dziwie, powtórzę, NIE DZIWIE, że ludzie którzy pracują w ubezpieczeniach mają taką a nie inną opnie. Trzeba sobie zasłużyć aby mieć taką opinię. Jakich ludzi? sam dobrze wiesz. Nie różnisz się od nich. Jeśli ktoś Ci pisze SKOŃCZ pisać o swoim życiu prywatnym o ubezpieczeniach to po prostu SKOŃCZ! Bo przecież, jeśli jesteś człowiekiem myślącym to doskonale wiesz, że TUTAJ dyskutuje się na tematy nie związane z UBEZPIECZENIAMI a tym bardziej o Twoim życiu prywatnym. Litości! Weź już daj sobie siana i wyluzuj, bo robisz z siebie pajaca!

  • 0

    61.  2010-06-11 23:11:40

    #60: w porzadku, masz troche racji.. ale nie przesadzaj i nie pakuj wszystkich do jednego worka (w tym mnie), kazdy czlowiek jest inny - i ma prawo sie mylic takze. Owszem, zagalopowalem sie, ale odpowiadalem na #42, ktory zaczal temat przegladajac profil i nie mogac sie uczepic czegos innego, zaczal od tego. Wspomnialem tez o tym i wczesniej odpowiadajac w #52.. i skoro ktos zarzuca mi brak merytorycznej wiedzy, to mu odpowiadam. I jesli drazy do skutku, z uporem temat, to odpowiadam tak dlugo. Moze to zle podejscie - niektorych nic nie przekona.. Zobacz tez, ze na samym poczatku pisalem jak najbardziej posty na temat, czasami rozmowy schodza na offtopy, niemniej jednak tez wolalbym, jesli trzymaja sie choc odrobine glownego tematu. Tutaj sie tak nie stalo, za co moge przeprosic postronnych czytajacych. Troche refleksji nie zaszkodzi.. ale nie lubie wycieczek osobistych, na ulicy takie zaczepianie do skutku skonczyloby sie przykro dla zaczepiajacego. Ale tam trzeba miec odwage cos takiego powiedziec, a nie kryc sie za pseudo-anonimowoscia lacza internetowego o zmiennym IP... mam nadzieje, ze to koniec tego gadania. Pozdrawiam i zachecam do merytorycznej rozmowy w innych watkach.

  • 0

    62. ~ZICO  2010-06-12 00:00:12  host: apn-77-115-181-213.dynamic.gprs.plus.pl

    I ja również mam nadzieję, że to koniec tego pajacowania, z twojej strony planet, bo gadanie-mam zaufanych ludzi, wiem cos ale nie powiem to naprawde szczyt oszołomstwa. No jak to w ogóle wygląda? Poziom typowy dla nastoletniego *** Nie piszę tego po to, że chcę coś wiedzieć, bo kompletnie mnie to nie interesuje i doskonale wiem, że to efekt twojej chorej wyobraźni ale jak się powie A to trzeba również powiedzieć B a nie robić za przeproszeniem dupy z gęby.

  • 0

    63.  2010-06-12 00:06:19

    @58 ZICO i na takim myśleniu żerują ubezpieczyciele jak i Apple. Jeżeli dotrze bełkot marketingowy do klienta a on nie sprawdzi że może mieć to samo kilka razy taniej to buli. Ubezpieczyciel nawet jeżeli szkoda jest oczywista wie że tylko nieliczni pójdą do sądu i tak się interes kręci. Z prawnikiem to trzeba się skonsultować przed podpisaniem umowy ubezpieczenia ;) a wszy najlepiej odgnić w ten sposób że mówimy gościowi że jesteśmy bezrobotni, firma bankrutuje etc. Jak wie że nie zarobi to szybko da sobie spokój.

  • 0

    64.  2010-06-12 00:53:10

    #62: daj juz sobie spokoj chlopie z takim czczym gadaniem. Co do tematu, po prostu nie bede wymienial konkretnych osob, bo to bezcelowe. To sa informacje wymieniane miedzy gronem zaufanych ludzi i tyle. Powiedzialem, nie musisz wierzyc. I oszczedz sobie te wycieczki osobiste i przeklenstwa, bo juz widze do tego sie uciekasz.. bez sensu. Widzialem, ze innych ludzi tez tutaj "analizowales" wczesniej - no wybacz, psycholog czy psychiatra z ciebie marny. Stad tez odpuszczam rozmowe z takimi osobnikami jak ty - to po prostu bezcelowe.

  • 0

    65.  2010-06-12 01:05:38

    #63: jak np. ukradna ci samochod, albo zaleje ci mieszkanie sasiad to zmienisz zdanie. Ale OK, tak tez mozna, ale za powodz w mieszkaniu odszkodowania nie dostaniesz. To chyba truizm.. ale mozna miec oczywiscie inne spojrzenie na ta sprawe. Co do kosztow i porownania, jak sie ma multiagencje albo owcuje pod kogos innego, to mozna zaproponowac pare, nawet parenascie firm do wyboru. DO RZECZY - odnosnie Apple - nareszcie powrot do glownego watku - nie ma na rynku "takich samych" produktow z mojego punktu widzenia.. nie ma takiego OSa i takiego dzialania tegoz, takiego komfortu obslugi itd. Biorac pod uwage nie tylko 3GSa i czasu, w ktorym byl dostepny. Jesli znajdziesz dobra opcje kupna, to nie zaplacisz duzo, (bo pytales sie w innym watku jakim cudem tak tanio - ano poprzez wymiane w przedostatniej taryfie firmowej - i 32tke mozesz miec za male pareset zlotych - a to nie jedyna mozliwosc) a w porownaniu do Motki Milestone, HTC HD2, Samsunga Omnii HD czy Nokii N900 (dwie ostatnie - te same bebechy) wg mnie dostajesz jednak lepszy wybor, dzialajacy sprawniej. Teraz wchodzi Galaxy S - bardzo interesujacy model, ale znowu - w praniu wyjdzie wszystko, trzeba porownan empirycznych z iP4, do ktorego jednak sie sklaniam. Mimo wszystko uwazam, ze jeszcze troche za wczesnie na Androida, jeszcze ma choroby wieku mlodzienczego (bugi - a nie wszystko jeszcze jest zalatane ani przez Google, ani HTC/Samsunga/Motke/innych producentow, ani przez chocby xda-dev), podobnie jak mial jest iOS w dwoch pierwszych wersjach rozwoju, podobnie jak bedzie mial WP7s (np. brak kopiuj-wklej, poczatkowy brak programow poprzez brak kompatybilnosci wstecznej i tak dalej..). Z kolei Symbian w obecnej postaci jest troche skostnialy i potrzebuje nowych wersji ^3 czy ^4, inaczej bedzie dalej tracic udzialy na rzecz konkurencji. Dobrym wyborem (IMHO) na aktualna chwile jest BB, iP, mocniejsze modele z Androidem i ewentualnie HD2. Do wyboru, do koloru.

  • 0

    66. ~ZICO  2010-06-12 01:08:22  host: apn-77-113-42-158.dynamic.gprs.plus.pl

    Jak widzę jednak sobie nie odpuszczasz tylko paplasz dalej. A w którym to słowie jest to przekleństwo? Chyba cię już wzrok zawodzi od permanentnego siedzenia przed komputerem. Już nie pierwszy raz cię przyłapałem na tym twoim pieprzeniu o zaufanych ludziach. Cały czas robisz dupę z gęby-zupełnie jak niektórzy politycy.

  • 0

    68. ~mr. Wolf  2010-06-22 15:48:47  host: public72740.xdsl.centertel.pl

    Dzień dobry! Mam pytanie: czy to forum Telepolis? Bo jakoś trudno znaleźć tu (mam na myśli konkretną polemikę) coś na temat,przynajmniej od kilkunastu postów... Temat iPhone'a jakoś się rozmył... Polityka,pieniądze,przekręty i cwaniactwa - w tak wielu miejscach można o tym przeczytać,czy tutaj też musiał wleźć ten temat? :-( Nikomu nie próbuję zabraniać wypowiedzi,po prostu się zastanawiam... Jaki sens ma to wzajemne wyzywanie? Oho,sam wpadłem w pułapkę "pisania nie na temat"...

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-145-232-99.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.