Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Era i Orange też chcą niższych prowizji

Era i Orange też chcą niższych prowizji

LuiN 15 Września 2009 09:59

0 0

Po dramatycznej dla użytkowników telefonów na kartę potyczce Polkomtela z dystrybutorami doładowań telefonów na kartę i wywalczonym rozejmie "w połowie drogi", obniżek prowizji chcą też PTK Centertel, operator sieci Orange oraz PTC, operator sieci Era.

Z informacji, które przedstawił Dziennik Gazeta Prawna wynika, że od lutego 2010 roku do podziału między detalicznych i hurtowych sprzedawców doładowań telefonów na kartę Polkomtela będzie około 40 gr z każdych 10 zł zapłaconych przez klienta. Dziś jest to 60-70 gr, a jeszcze w sierpniu był to co najmniej 1 zł.

Tak wielkie różnice zachęciły Erę i Orange do podjęcia podobnych kroków. Tym razem nie będzie jednak dramatu klientów jeżdżących od sklepu do sklepu w poszukiwaniu doładowań. Negocjacje mają być bardziej miękkie niż radykalne działania Polkomtela.




Rozmowami zajmie się Związek Dystrybutorów Pre-paid, powołany przy okazji sporu z Polkomtelem. Obniżone marże najbardziej irytują sprzedawców detalicznych, którzy tym samym w swoich kioskach czy małych sklepach będą oferowali produkt praktycznie nie przynoszący żadnego zysku.

Play póki co przygląda się zamieszaniu i jak na razie nie zamierza podejmować rozmów ze Związkiem Dystrybutorów Pre-paid.

Źródło tekstu: Dziennik Gazeta Prawna     

Dodaj do:
w sumie: 39
  • 0

    20.  2009-09-15 12:45:14

    szczurwa - wiem co piszę. Jeśli dystrybutor stwierdzi, ze mu się to nie opłąca - nie musi współpracować. Ja też nie biorę wszystkich zleceń - częśćze względu na to, że po prostu nie moja domena, część ze względu na "jakość" klienta a część ze względów na nieopłacalność czy danej pracy czy współpracy dłuższej przy warunkach zleceniodawcy. Zauważ, ze ci duzi też w większości sami nie sprzedają... Mają kolejnych w drabicnie kooperantów! A więc żyją tylko i wyłącznie z pośrednictwa - nie pasuje? niech pośredniczą w sprzedaży prądu albo pietruszki czy piasku ;-)

  • 0

    21.  2009-09-15 12:46:17

    vat płąci konsument - żaden argument - oni na tym podatku nie tracą nic.

  • 0

    22.  2009-09-15 12:47:12

    jeśli za dużo pracy i czsdu się na to traci - można zmienić pracę - jak mówiłęm - nie ma obowiązku sprzedawać dołądowań telefonów!

  • 0

    23.  2009-09-15 12:49:35

    wszyscy sobie myślą, ze pracując w punkcie powinni zarabiać Bóg wie ile, klient przychodząc do punktu myśli,ze Pan Bóg opłaca tych ludzi a on powinien dostawać jeszcze za to, że łąskawie korzysta z osug oiparatora... Żenujące...

  • 0

    24.  2009-09-15 12:50:04

    znowu za dużo jednocześnie robię i gubię/mylkę klawisze ;-)

  • 0

    25.  2009-09-15 12:57:24

    Wlo, Twoja racja jest typowo polska - "nie podoba sie, to fora ze dwora, za bramą jest stu na twoeje miejsce" - tak, jak do niedawna gromko wołali pożal się Boże niektórzy pracodawcy. Po prostu nie będzie w kioskach doładowań elektronicznych, natomiast ewentualnie będą zdrapki, o ile będzie to opłacalne. Przy podziale opisanych w wiadomości 4% brutto do podziału pomiędzy dystrybutora finalnego i systemowego cała zabawa dla tego pierwszego nie ma sensu, ponieważ uzyska on mniej więcej 2% brutto minus opisane w poprzednich postach koszty. W sytuacji kiedy na gazetach jest 18-20% marży brutto, nikt normalny nie będzie bawił si ew "nowoczesność" pod tytułem doładowania. Zagadnienie znam z praktyki - moja matka ma kilka punktów sprzedaży. Sprzedawca po likwidacji terminali wielkiej straty nie poniesie - klient, chcący doładowanie "na gwałt" owszem, ponieważ go nie otrzyma, a jak zdrapek nie będzie , to i nie doładuje. Pytanie, jak na tym wszystkim wyjdą opy ? Zdaje się, ze produkcja i dystrybucja zdrapek kosztuje nieco więcej

  • 0

    26. ~heman  2009-09-15 13:01:11  host: dqf138.neoplus.adsl.tpnet.pl

    nie ma strachu, nie powtórzy się casus Plusa. sami dystrybutorzy przecież przyznają, że inny jest poziom tych rozmów

  • 0

    27.  2009-09-15 13:14:38

    szczurwa - to nie ploskie podejście ;-) polskie jest takie, ze za nic wszystko się należy ;-) To jest typowo biznesowe podejście. Dlaczego włąściciele założyli spółkę handlującą doładowaniami a nie pietruszką? Bo 1 procent marży na tym to więcej niż 100% marży na pietruszce czy jabłkach... Proste. Biznes a nie podejście polskie.

  • 0

    28.  2009-09-15 13:26:22

    Za chwile, będzie pole do kolejnego konfliktu, jeśli opisane 4% wejdzie w życie - opłaty transakcyjne za dołądowania. Ja osobiście, kupując na różnych stronach doładowania, ani razu nie zapłaciłem za nie przelewem, tylko karta kredytową. W zależności od użytej karty, intercharge waha się w granicach 2-4 % wartości transakcji. Jak wtedy Blue Media, Mennica i ini wyjdą na swoje, skoro dostana 4% brutto i to jeszcze do podziału? Jeżeli Polkomtel oferuje 4%, twierdxząc, ze jest to dla nich granica opłacalności, to mam wrażenie, ze niedługo za te 4% będzie musial sam zbudować własną sieć sieć dystrybucji online, ponieważ, jak twierdzi wlo, "nikt nikogo nie zmusza". Wlo, zrozum, czas kapitalimu "po polsku" skończył się bezpowrotnie - dowodem parę milionów naszych rodaków zagranicą, odrzucajacych pomysły w stylu "1200 brutto" pensji czy "4%" Polkomtela, po to by 1 procent populacji się bogacił, a reszta tkwiła w syfie.

  • 0

    29.  2009-09-15 13:32:45

    28.Właściciele założyli spółke handlujacą dołądowaniami, ponieważ myśleli, ze właśnie takim kioskarzom zapłacą nieco wiecej niż zero za dystrybucję, a sami będą mieli ekonomiczny samograj na pośrednictwie. Ale w sytuacji 4% brutto do podziału będzie miał miejsce bunt tych na dole, nie tak oczywiście spektakularny, jak w przypadku konfliktu z Plusem, ale skuteczny w postaci wycofania się z umów dystrybucyjnych z pośrednikami.Powtarzam, nikt nie będzie się bawił w e-biznes na przeciętnie 10-15 złotych netto. I nie ma obrazy ani narzekania - pure business - a opy i pośrednicy ze swoimi doładowaniami - na złom !

  • 0

    30.  2009-09-15 13:34:37

    szczurwa - to może by ponegocjować z wydawcą karty i organizacją obsługuijącą transakcje kartą? Co kogo obchodzi ile płącisz za możliwość zapłaty? Są banki, gdzie za papierowy przelew złożony w oddziale płacisz 10 zł. Po co kupować w internecie i płacić za przesyłkę rzeczy za 20 zł 10 zł? Nie lepiej iść do sklepu i kupić to samo za 25 zł? Ustalmy o czym mówimy?

  • 0

    31.  2009-09-15 13:35:58

    "ekonomiczny samograj na pośrednictwie" - no i kto cwaniakuje? niech założą samograj na obrocie piertuszką! Tam naptawdę marże są podobno trzycyfrowe!!

  • 0

    32.  2009-09-15 13:41:34

    31. Mnie nie obchodzi, ile sprzedawca płaci za obsługe karty.Kupuje i płacę, to wszystko. Po prostu widze pole do następnego konfliktu na tle zjadania gówna spod siebie przez opów i pośredników.

  • 0

    33.  2009-09-15 13:42:42

    33. Wlo, zgłoś się do nich z takim biznesplanem, może załapiesz jakąś fajną posadę ? A co do pietruszki - to może być prawda, po prostu w tym wypadku okrada się nie kioskarza, a rolnika.

  • 0

    34. ~lord  2009-09-15 15:11:05  host: aejl186.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Procenty w artykule są zaniżone. Nadal detalista dostaje ponad 7% prowizji!

  • 0

    35.  2009-09-15 15:29:10

    16 - zastanowiłeś się nad tym co piszesz? Twoim zdaniem wszystkie doładowania mają iść przez internet. A niby czemu nie może być tak jak jest obecnie? Nie wszyscy byliby zadowoleni z takiego rozwiązania.

  • 0

    36. ~qwe  2009-09-15 15:43:17  host: 212.14.50.10

    Jeśli dystrybutorom nie będzie się kalkulować obsługa doładowań czyli np. będą wychodzić na zero to jaki będzie sens żeby utrzymywali taką usługę, zrezygnują i tyle - nic nie tracąc.

  • 0

    37.  2009-09-15 17:48:20

    szczurwa - robię swoje - zgodnie z wiedzą i zainteresowaniami. Mi wystarczy. Nikt za mnie nie decyduje, nikt mi marż nie dyktuje. Sam ustalam cenę usługi i jeśli komuś ona nie odpowiada - rezygnujemy ze współpracy. Proste zasady. Jest wolność podpisywania umów jak narazie. Każdy ma prawo podpisać umowę jaką chce i kiedy chce, za ile i na jak długo. To jest wolność. Jeśli komuś nie odpowiada, nie musi. Może kupować u kogo innego, oferować usługi komu innemu albo zmienić branżę jeśli nie daje rady (nie jest w stanie) funkcjonować w dotychczasowej. Nikt się na to nie obrazi.

  • 0

    38.  2009-09-16 16:28:36

    qwe, ale na pewno nie wyjdą na zero. Weź np. pod uwagę, że wielu ludzi utrzymuje się z doładowań online- i mna tego typu doładowania dają np. 10% zniżki. I ciągle im się opłaca.

  • 0

    39.  2009-09-17 10:45:42

    Nie miałbym nic przeciwko, żeby zabrakło doładowań od Orange. Specjalnie pokupowałem doładowania z Profitu, żeby je odsprzedać jako Przelew SMS i jeśli będzie bojkot doładowań Orange, jeszcze łatwiej uda mi się je sprzedać :-). Już i tak od środy na Allegro jest mało doładowań Orange.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-198-118-102.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.