Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Energia "z powietrza" w praktyce

Energia "z powietrza" w praktyce

Q! 28 Lipca 2009 09:13

0 0

bezprzewodowe ladowaniemNa targach TED Global, które odbyły się w Oxfordzie, przedstawiono w praktyce działanie technologii, która umożliwia przesył energii bez konieczności użycia przewodów elektrycznych. Na pokazie zaprezentowano ładowanie telefonów HTC G1 oraz iPhone, a także bezprzewodowego telewizora - informuje serwis BBC.

Pokaz ładowania urządzeń bez użycia przewodów przeprowadzony został przez dyrektora firmy Witricity, Erica Gilera. Jak tłumaczy, system takiego ładowania składa się z dwóch cewek - jedna z nich (nazwijmy ją 2) ma kontakt ze źródłem napięcia, druga natomiast (4) jest połączona z urządzeniem, które ma być zasilane. Cewka 2, za pomocą wytworzonego przez napięcie prądu, wytwarza pole elektromagnetyczne, wpada w drgania i wysyła fale elektromagnetyczne "w powietrze". Cewka 4, znajdująca się np. w urządzeniu elektronicznym, wpada w drgania o tej samej częstotliwości absorbując energię, która rozpoczyna proces ładowania lub zasilania urządzenia.

Zasada działania mechanizmu została opracowana przez Marina Soljacica z Massachusetts Institute of Technology. Dzięki dokładnemu określeniu częstotliwości, na której działają obie cewki, udało się osiągnąć znacznie większą wydajność całego układu.

W ten sposób zasilane mogą być praktycznie wszystkie urządzenia wymagające energii do swojego działania - od telefonów komórkowych, poprzez sprzęt AGD czy samochody elektryczne, aż po wszczepione do ludzkiego ciała implanty.




Giler ma nadzieję, że dzięki przedstawionej przez niego technologii uda się znacznie ograniczyć ogromną ilość produkowanych obecnie baterii. Według niego każdego roku na rynek trafia ich około 40 mld sztuk, co generuje ogromne koszty nie tylko na etapie ich produkcji, ale również późniejszej utylizacji.

Korzystanie z energii "z powietrza" wiązałoby się z poniesieniem dodatkowych kosztów, jednak według Gilera nie byłyby one zbyt duże. Mówi on, że na obecnym etapie prac wyniosłyby one od 10 do 15% w porównaniu z kosztem energii dostarczanej w tradycyjny sposób.

Obecnie nie wiadomo kiedy technologia ta miałaby się pojawić na rynku, jednak można przypuszczać, że pomysł ten nie za bardzo spodoba się producentom baterii.

Źródło tekstu: BBC, wł     

Dodaj do:
w sumie: 53
  • 0

    35. ~  2009-07-28 13:12:08  host: acom77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    34# prędzej Ciebie. Wieku nie znasz a od dzieci wyzywasz starszego od siebie. Współczuje braku umiejętności poprawnego pisania jak i myślenia...

  • 0

    36.  2009-07-28 14:15:08

    Nuuudy, nic nowego :( W zasadzie nie wiem co takiego odkrywczego jest w przesyłaniu energii elektrycznej za pomocą cewek? Kiedyś takie rozwiązanie montowali w rowerach, dynamo znajdowało się w piaście i przesyłało prąd za pomocą cewki, który druga cewka znajdują się na ramie odbierała i dalej przesyłała do lampki, pamiętacie? Nic specjalnie odkrywczego. Do bezprzewodowego czajnika tego nie zastosujemy ani niczego innego o tak dużym prądzie i napięciu. Możemy jedynie wykorzystać to do ładowania np akumulatorków. A i jest jeden mały problem, taki przesył można łatwo zakłócić, np poprzez klatkę faradaya.

  • 0

    37. ~trekkis  2009-07-28 14:31:47  host: xdsl-5701.wroclaw.dialog.net.pl

    lipa. W dobie kryzysu i ocieplenia, wyczerpywania resztek paliw kopalnych i oszczędzaniu na czym się da oni chcą tracić 10% energii. W skali globalnej to niesamowity koszt. Równie niewyobrażalny jak głupota takiego rozwiązania. Zresztą, miałem coś takiego w swojej bezprzewodowej (włącznie z zasilaniem) myszce lata temu i wiecznie mnie dłoń bolała :/ W końcu wywaliłem tego gryzonia i bóle ręki z miejsca ustały, heh...

  • 0

    38. ~  2009-07-28 14:32:58  host: acom77.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zatem kuchenki mikrofalowej nie zasili ;)

  • 0

    39.  2009-07-28 14:34:23

    @rafiki Tak - nic nowego (dawno temu np. w Młodym Techniku był opis budowy radyjka zasilanego "z eteru". Działało i mieściło się w pudełku od zapałek) , ale chodzi o upowszechnienie tego rozwiązania w jak napisał @~Alek salach konferencyjnych itp. _Jeśli_ się to przyjmie i w miarę ustandaryzuje to będzie przełom.

  • 0

    40. ~  2009-07-28 15:09:25  host: jzo195.internetdsl.tpnet.pl

    Kolego 24 od razu widac iz nie masz wyksztalcenia technicznego. A wypowiedz swoja napisales tylko zeby zaistniec. Ci ktorzy maja jakies pojecie wiedza w czym jest problem w takim przesyle energii. Trzymam kciki, Wifi tez bylo wysmiewane.

  • 0

    41.  2009-07-28 15:49:54

    Po co to jest potrzebne? A choćby po to, żebyś nigdy już nie musiał ładować komórki. Naładujesz raz, a później za każdym razem jak znajdziesz się w zasięgu takiego urządzenia będzie się automatycznie doładywowyała.

  • 0

    42. ~daw  2009-07-28 16:50:06  host: heyah20909nc-1.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    a moja szczoteczka oral b też się tak ładuje tylko odległość między ładowarką a urządzeniem jest około 3 mm

  • 0

    43. ~głest  2009-07-28 18:50:43  host: 195.116.217.4

    Pewnie się powtórzę, ale co tam. Kiedyś przy jakimś temacie walnąłem, że ciekawie by było do ładowania bezprzewodowego wykorzystać fale o częstotliwości ~50 Hz. Nie trzeba by dokupywać specjalnych urządzeń nadawczych.

  • 0

    44.  2009-07-28 20:07:35

    Kiedyś to były wynalazki typu koło czy żarówka, teraz to są prace badawcze. W rozwiniętych krajach idą spore pieniądze właśnie na badania i doświadczenia. Nigdy nie wiadomo co pożytecznego człowiek może wynależć ale żeby to sprawdzić trzeba człowiekowi dać szansę. Nie wszystkie przedsięwzięcia są udane ale skoro poszła na coś kasa to może jednak da się coś sprzedać i odzyskać część nakładów. To właśnie taki owoc prac badawczych. Ładowanie bezprzewodowe ale do anteny nadawczej jednak trzeba podłączyć "zwykły" kabel. Skoro zasięg to 5 metrów to co za różnica czy ładujemy "zdalnie" czy w ładowarce biurkowej a w lesie czy na plaży i tak nie ma to znaczenia...

  • 0

    45.  2009-07-28 21:15:49

    Nosz kurcze ma znaczenie. Wygoda. Człowiek potrafi być najbardziej leniwym zwierzęciem na całym globie.

  • 0

    46. ~klimass  2009-07-28 21:56:34  host: 7-mi2-4.acn.waw.pl

    Niewiem, moge sie mylic, ale wydaje mi sie, ze takie pole moze negatywnie wplywac na zdrowie ludzi... O ile moc emitowana przez komorki jest zazwyczaj malutka i nie przekracza 1-2W (moze sie myle, to niech ktos mnie poprawi), to takie wzbudzanie drgan jak dla mnie wiazaloby sie z duzym polem obok urzadzen, szczegolnie nadawczego..

  • 0

    47. ~  2009-07-28 22:09:28  host: heyah20909nc-0.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    34: Kolejne Dziecko Neostrady?

  • 0

    48. ~  2009-07-28 22:11:47  host: heyah20909nc-0.nat.umts.dynamic.eranet.pl

    40: i tu sie mylisz. Kazdy kto ma wyksztalcenie techniczne wie co to promieniowanie elektromagnetyczne no ale Ty tylko umiesz trzymac w kciuki wiec Ci odpowiem tak: trzymaj dalej :)

  • 0

    49. ~niekumaty  2009-07-29 10:40:10  host: ip-213-17-201-42.netia.com.pl

    Okay, a jak się zabezpieczyć przed kradzieżą prądu? Skąd mam wiedzieć, czy sąsiad zza ściany nie ładuje sobie fona od mojej bezprzewodowej ładowarki?;>

  • 0

    50. ~głest  2009-07-29 11:47:45  host: 195.116.217.4

    @49: Jeśli w tym rozwiązaniu zaimplementowano jakieś "cuda", dzięki którym urządzenie nadawcze nadaje tylko w stronę odbiornika, albo indukcja może zachodzić tylko we wskazanym odbiorniku i nigdzie więcej, to będziesz zabezpieczony. Ale ogólnie idea nadawania sygnału radiowego polega na tym że energia rozchodzi się w różnych kierunkach i zawsze są jakieś straty (nawet przy zastosowaniu anten parabolicznych fale są trochę rozproszone, co ułatwia wycelowanie anteny i umożliwia transmisję nawet gdy droga pomiędzy antenami jest częściowo przesłonięta). Dlatego częściej technika radiowa bywa używana do przekazywania informacji niż do przesyłu energii. W każdym razie jeśli długość fali używanej w tej technice pozwala na przenikanie jej przez ściany, to będziesz uszczęśliwiać, bądź unieszczęśliwiać (w zależności od podejścia) wszystkich dookoła.

  • 0

    51. ~głest  2009-07-29 11:51:10  host: 195.116.217.4

    Na dobrą sprawę przy przekazie radiowym problemem nie jest kradzież energii, a raczej to, że sam ją rozrzutnie rozsiewasz po okolicy. To, że ktoś inny skorzysta, albo nie skorzysta, raczej nie wpłynie na twoje koszty, ani nie wydłuży Ci ładowania.

  • 0

    52. ~Alek  2009-07-29 12:09:35  host: 77-252-103-186.ip.netia.com.pl

    Na kradzieże i emisję boczną "po ścianach" są sposoby. Pokrywasz całą powierzchnię ścian antenami odbiorczymi -- tak więc pomieszczenie jest ekranowane i nic nie wycieka na zewnątrz. A żeby tej energii nie wysyłać tak po prostu "w ziemię" -- kierujesz ją z powrotem do nadajnika. Przy idealnych (przypadek teoretyczny) urządzeniach dostajesz układ samopodtrzymujący się. W praktyce trzeba trochę "prundu" dosypywać...

  • 0

    53. ~głest  2009-07-29 20:42:05  host: 195.116.217.4

    @52: musisz też zadbać, aby w pomieszczeniu nie było poza odbiornikiem innych przedmiotów pochłaniających fali o danej długości i przekształcających ją w inny rodzaj energii (choćby cieplną), bo wtedy nici z perpetuum mobile :)

  • 0

    54. ~  2009-08-03 06:49:22  host: s0106001346cf30bf.cg.shawcable.net

    @52: a slyszal kolega o tlumieniu w swobodnej przestrzenii? To tak jak z wrzuceniem kamyka do wody - fale sie zmniejszaja wraz z odelgloscia

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-159-186-7.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.