Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Czy smartfon przyciąga pioruny?

Czy smartfon przyciąga pioruny?

orson_dzi 12 Czerwca 2017 10:18

6 2



Częstym zjawiskiem spotykanym w okresie letnim są krótkie, ale gwałtowne burze. Specjaliści potwierdzają, że mogą one stanowić poważne zagrożenie dla sprzętu elektronicznego znajdującego się w domu, natomiast opowieść o przyciąganiu piorunów przez smartfony wkładają między bajki.

Choć o zjawisku atmosferycznym, jakim są burze, wiadomo już sporo, nadal pozostaje to żywioł stanowiący pewne zagrożenie dla ludzi i ich mienia. W szczególności narażone są urządzenia elektroniczne, dla których nagłe wyładowania atmosferyczne mogą się okazać krańcowo niebezpieczne.

Wyładowania atmosferyczne są zjawiskiem fizycznym o dość skomplikowanej naturze. W dalszym ciągu trwają badania nad ich charakterem, skąd one się biorą, jak się rozwijają. Natomiast nie ma wątpliwości, że stanowią one poważne zagrożenie dla instalacji i urządzeń elektrycznych - opowiada agencji Newseria Innowacje dr inż. Konrad Sobolewski z Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej.

Najgroźniejsze są przypadki wyładowań bezpośrednich. W takich wypadkach obiekt, w który bezpośrednio uderzył piorun, narażony jest na działanie prądu o bardzo dużym natężeniu (nawet do 200 tysięcy amperów, choć statystycznie najczęściej jest to około 40-50 tysięcy amperów) i bardzo dużego napięcia, nierzadko przekraczającego kilkanaście milionów woltów. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wszystkie te wielkości zmieniają się w bardzo krótkim czasie: kilku lub kilkunastu mikrosekund, czyli milionowych części sekundy. Trzeba też pamiętać o tym, że wyładowaniu piorunowemu towarzyszy pole elektryczne i magnetyczne, również stanowiące realne zagrożenie.

Nawet w sytuacji, kiedy to wyładowanie nie dotyczy bezpośrednio naszego domu, tylko sąsiada, może się okazać, że docierające pole spowoduje zaindukowanie się przepięć w naszej instalacji, a to z kolei doprowadzi do uszkodzeń urządzeń czy samej instalacji w naszym obiekcie. Energia, która jest wytwarzana w czasie takiego wyładowania atmosferycznego, wystarczyłaby do zasilania 100-watowej żarówki przez około miesiąc - dodaje Konrad Sobolewski.




Wiele uszkodzeń sprzętu elektronicznego podczas burzy wynika z mylnej opinii o tym, że wyposażenie budynku w piorunochron definitywnie załatwia sprawę ewentualnych zagrożeń. Tak jednak nie jest - zapewnienie skutecznej ochrony jest bardziej skomplikowane.

Ochrona przed wyładowaniami atmosferycznymi składa się z dwóch elementów. Generalnie nosi ona nazwę kompleksowej ochrony odgromowej. Te dwie części to część zewnętrzna, czyli tzw. piorunochron, i część wewnętrzna - opowiada Konrad Sobolewski, wyjaśniając, że piorunochron składa się z trzech komponentów: zwodów, których zadaniem jest ukierunkowanie miejsca wyładowania, z przewodów odprowadzających, które mają za zadanie odprowadzić ten prąd pioruna w kierunku ziemi, i z instalacji uziemiającej. Równie istotna jest jednak wewnętrzna część instalacji.

Ochrona wewnętrzna jest związana z ograniczaniem przepięć, które mogłyby się od tego pola elektrycznego czy magnetycznego pojawić w naszych instalacjach. Powinniśmy zwrócić uwagę na prawidłowo wykonaną instalację, tak żeby np. nie powstawały pętle o zbyt dużych powierzchniach - wtedy te przepięcia będą miały większe wartości, albo instalować urządzenia ograniczające przepięcia, których zadaniem jest ograniczenie przepięcia do poziomu bezpiecznego z punktu widzenia samej instalacji i urządzeń, które do niej są przyłączone - wyjaśnia Konrad Sobolewski.

Przy okazji ekspert obala też popularny obecnie mit o tym, że rozmawianie przez telefon podczas burzy może powodować zagrożenie dla rozmawiającego, bo jakoby przyciąga on pioruny. Wyjaśnia, że jedynym niebezpieczeństwem jest pozostawanie w pozycji pionowej na otwartej przestrzeni podczas wyładowań atmosferycznych, natomiast nie ma znaczenia, czy w tym czasie ktoś rozmawia przez telefon, czy nie.

W obiegu jest dość popularna plotka, że telefony zwiększają ryzyko trafienia przez piorun. Nie jest to do końca prawdą, ponieważ sam telefon takiego działania nie ma. Jeżeli by tak było, to montowalibyśmy telefony zamiast tradycyjnej ochrony odgromowej gdzieś nad budynkami - żartuje Konrad Sobolewski.

Źródło tekstu: newseria     

Dodaj do:
w sumie: 31
  • 3

    12.  2017-06-12 11:04:10

    @11: Jonizacja? Przy mocach nadajnika telefonu? Potrafisz to poprzeć jakąkolwiek rzetelną publikacją albo obliczeniami?

  • -1

    13. ~  2017-06-12 11:10:40  host: bww166.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Nic ciekawego. Chciałbym się cofnąć, kiedyś telepolis się wchodziło i były konkretne wiadomości i artykuły. Od kiedy Witek odszedł to wszystko się pokićkało.

  • -2

    14. ~  2017-06-12 11:15:09  host: a24-05-11.opera-mini.net

    @13, dużo w tym prawdy. Sposób i jakość prowadzenia portalu pozwala przypuszczać, że tzw. Redaktorzy zajmują się portalem jako dodatkową pracą a nie pracą, z której mają główne źródło utrzymania.
    Jak powszechnie wiadomo, nie można robić czegoś dobrze, szybko i tanio i tutaj mamy kolejny tego przykład.

  • -1

    15. ~Hotelarz  2017-06-12 11:39:06  host: 90.254.174.50

    Czy jak mam naklejke zwiekszajaca moc anteny to tez jestem bezpieczny czy juz mniej?

  • 0

    16.  2017-06-12 12:02:57

    1 - oczywiście, ze smartfony przyciągają kobiety...
    Niestety (dla Ciebie niestety), taki smartfon musi być w ruskim wykonaniu. Obudowa co najmniej pokryta 24-karatowym złotem (a najlepiej wykonana z 24-karatowego złota), wysadzana odpowiedniej wielkości diamentami ;-)
    Opcjonalnie może być inny metal i inne kamienie szlachetne ;-)

  • -1

    17.  2017-06-12 12:16:55

    Znam przypadek gościa który był w górach na połoninie na otwartej przestrzeni rozmawiał przez telefon w czasie burzy i trafił go piorun.

  • 0

    18.  2017-06-12 12:18:05

    @16 Mówisz o tej Nokii 3310 z wizerunkiem Putina? :)

  • 2

    19.  2017-06-12 12:20:32

    Paul23 - a ja znam przypadek gościa, który bez telefonu stał na otwartej przestrzeni (nie w górach - na płaskim) i go piorun trafił. Miał tylko kapelusz na głowie ;-)

  • 0

    20.  2017-06-12 12:21:41

    orson_dzi - a ona smartfonem jest?
    Ale! Mimo, ze nie jest smartfonem, z pewnością jest wabikiem na kobiety ;-)

  • 0

    21. ~  2017-06-12 12:50:31  host: n09-10-01.opera-mini.net

    A jak piorun trafił smartfon to Naładuję baterię?

  • 0

    22. ~  2017-06-12 13:00:25  host: a24-05-09.opera-mini.net

    21 - znienacka.

  • 0

    23. ~  2017-06-12 15:12:01  host: public-gprs351452.centertel.pl

    @21 - Nie, pójdzie do ziemi i ci rozczłoni penisa :P

  • 0

    24. ~nyłon  2017-06-12 16:11:15  host: n25-06-07.opera-mini.net

    @23 o jakim penisie piszesz? Podaj chociaż producenta i model. Każdy dba o swój model i bardzo często go aktualuzuje.

  • 0

    25.  2017-06-12 18:37:06

    @11 Wiekszych bredni jak żyję nie słyszałem. Jaka jonizacja dziecko? Czym? Tymi natężeniami pola z telefonu... Rzucałeś w szkołę kamieniami czy jak... jak można pisać takie głupoty.

  • 0

    26.  2017-06-12 18:40:07

    @17 A ja znam przypadek gościa który szedł po metalowej kładce podczas burzy w czasach gdy nie było telefonów, i został porażony piorunem. A jakaś baba pod schroniskiem w górach gadała przez telefon podczas burzy i żyje. Wyjaśnij o co chodzi.

  • -1

    27. ~słoneczny  2017-06-12 18:43:23  host: user-94-254-227-146.play-internet.pl

    25, 26; nie masz wykształcenia więc nie powinienes zabierać głosu tylko czytać co mądrzejsi piszą.

  • 2

    28.  2017-06-12 18:46:40

    @13, Ten tekst ma czterokrotnie większą oglądalność niż opublikowany tuż po nim "ZTE Blade A612 na polskim rynku". Bardzo dobrze, że Arek go puścił, bo jak widać zainteresowanie tym piorunującym mitem jest. PS. Teksty z Newserii puszczaliśmy i za czasów Witka. @14, A może tak własnego portfela będziesz pilnować? Szczególnie, że piszesz nieprawdę.

  • 0

    29.  2017-06-12 18:50:14

    @27 Jasnowidz:-D Wiesz lepiej co mam a czego nie. Ty się z pewnością do mądrzejszych nie zaliczasz.

  • 0

    30. ~  2017-06-13 09:45:12  host: 162.253.131.101

    niestety ale artykuł niczego nie wyjaśnił, a szkoda

    skoro pytacie się juz specjalisty, który używa żargonu, to dopytajcie się (w naszym imieniu), co to praktycznie oznacza

    bo cały wywód o wewnetrznym zabezpieczeniu w takiej formie, a wjakiej go podaliscie, można wywalic do kosza na śmiecie

  • 0

    31.  2017-06-13 11:38:22

    TLDR = nie.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-162-164-86.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.