Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Coraz bliżej zmian w numeracji

Coraz bliżej zmian w numeracji

WitekT 5 Stycznia 2007 15:38

0 0

UKE planuje zmienić polską numerację. Debata z 28. września 2006 roku pomogła wybrać Urzędowi docelowy kształt Planu Numeracji Krajowej, który opiera się na propozycji zaprezentowanej podczas wspomnianej debaty przez grupę niezależnych ekspertów.

Rozporządzenie zmieniające PNK wydaje minister właściwy w sprawach łączności, więc zmiana jeśli nastąpi, to jedynie za jego zgodą. Zmiana nastąpi w drugiej połowie 2008 roku, obecnie trwają prace koncepcyjne, legislacyjne a operatorzy muszą mieć odpowiedni czas na dostosowanie się do zmian - podało UKE w komunikacie.

Na razie UKE przedstawiło propozycje zmian w PNK w formie legislacyjnej. Na stronach UKE zaprezentowany został stosowny projekt.




Klienci sieci stacjonarnych będą nadal używali w sieciach stacjonarnych dotychczasowych 10-cyfrowych numerów, tak więc dla klienta nic się nie zmieni od strony wybierania numeru - mamy zaś nadzieję, że doprowadzi to utworzenia jednej strefy taryfikacyjnej w kraju (dla abonentów zniknie pojęcie strefa numeracyjna) a tym samym do obniżenia opłat za połączenia telefoniczne. Druga część zmian to zmiana numerów komórkowych poprzez dodanie jednej (i dla wszystkich sieci tej samej) cyfry zamiast zera na początku numeru. Po tej cyfrze będziemy rozpoznawać, że dzwonimy do sieci komórkowych. Zmiana nie spowoduje konieczności zmiany kart SIM dla klientów - można przeczytać w dalszej części komunikatu.

UKE podkreśla, że w wyniku zmian uzyskane zostaną także duże rezerwy numeracyjne na nowe usługi i nowe sieci.

O wspomnianej propozycji zmian w PNK zaprezentowanych podczas debaty pisaliśmy szerzej w tej wiadomości.

Źródło tekstu: UKE, wł     

Dodaj do:
w sumie: 123
  • 0

    104. ~  2007-01-07 17:40:18  host: ekj122.internetdsl.tpnet.pl

    Więc jak sam przyznałeś zmiany przeprowadzane przez UKE mają iść w dobrym kierunku. I właśnie dla tego, że zapasy numerów są jeszcze nie wyczerpane, a z mieszkaniami jest inaczej, to nie ma co robić takich porównań. Nierozumiem, to w końcu jak to wygląda według Ciebie? Dobrze, że numery martwe nie mają skróconej ważności, czy nie? Moim skromnym zdaniem tu nie chodzi o aktywność i o jej czas. Po prostu każdy powinien mieć po 1 numerze zarejestrowanym na siebie (ewentualnie po 1 w każdej z sieci), a nie tak jak jest teraz np. przy okresowych promocjach w niektórych prepaidach, że ludzie kupują po kilkanaście starterów, które potem wyrzucają do kosza. Chyba, że dany użytkownik miałby naprawdę uazsadnioną potrzebę korzystania z kilku numerów w danej sieci, to można by mu aktywować pare numerów, ale też zarejestrowanych. I jeżeli faktycznie nie korzystałby z nich, niewiem, przez np. pół roku, to otrzymywałby ostrzeżenie od operatora, np. listownie. Wtedy albo nic by nie robił, albo zaczął korzystać z tego numeru.

  • 0

    105. ~Czytek Newsów  2007-01-07 17:43:00  host: 212-182-76-195.modem.umcs.lublin.pl

    *** wiwan #101 - przecież nie chcę żadnej zmiany... ;-)) Tylko _liczenia_ ile co rzeczywiście kosztuje, a nie zamieniania jednych już sprawdzonych bzdur potencjalnie na inne, tyle że to się dopiero jak już będą okaże... Tak nawiasem wydłużanie nowych numerów, gdy skończą się stare rozwiązuje wszystkie problemy - i marnotrawstwa op-ów przez trzymanie numerów martwych, i zakresu stacjonarki przecież także...

  • 0

    106. ~Czytek Newsów  2007-01-07 17:50:29  host: 212-182-76-195.modem.umcs.lublin.pl

    *** #104 - _NIE_, _nie_ przyznałem. Ale nie będę powtarzał, bo *** wiwan ma rację, co miało być napisane już wyżej "wisi", można jeszcze raz przeczytać, i nie ma co się powtarzać. Natomiast jeżeli chodhzi o umery martwe - czyli nieopłacane, i _jednocześnie_ nielogowane i nieodbierające rozmów, to powinny być deaktywowane. Albo numer powinien być w użyciu (niechby na odbiorze), albo abonent jak go "kocha" to niech płaci - choćby kolejną zdrapkę, tak jak teraz na wychodzące. I wtedy już mamy, jak to ktoó policzył wyżej po 25 sztuk "na głowę". A tylko jeden numer "na głowę" jest niedobry - ja na przykład potrzebuję stacjonarki i 2-3 komórek (osobnych!). No chyba, że obywatel miałby jeden numer główny, wydłużany o kolejną cyfrę jeżeli potrzebuje więcej aktywnych aparatów.

  • 0

    107.  2007-01-07 18:01:19

    Czytek Newsów: a jak chcesz poprawić obecny stan? Tak się składa, że jestem jednym z uczestników projektu zmian w PNK, który został zaakceptowany i wybrany przez UKE. Siedzieliśmy w kilka osób przez 2 tygodnie i zastanawialiśmy się jakto przeprowadzić w sposób jak najmniej inwazyjny i jak najprostszy do przekazania i wytłumaczenia ludziom. Inną opcją, przy zachowaniu długości numeru, było mniej więcej przewalenie połowy stref numeracyjnych do nowych, na dodatek część z tych przewalanych musiałaby zmienić także część swojego 7-cyfrowego numeru. Nie chcę jakoś tu specjalnie się wywyższać ani na siłę czegoś promowac, ale uwierz - te kilka osób to naprawdę osoby, które zjadły zęby na telekomunikacji (także nieoficjalnie przedstawiciele operatorów). Jeżeli masz jakieś inne projekty, to przedstaw - może rzeczywiście coś przeoczyliśmy...

  • 0

    108. ~jojo  2007-01-07 18:03:02  host: ekj122.internetdsl.tpnet.pl

    Ale przyznałeś, że zmiana w numeracji jest uzasadniona. Masz 100% pewność, że to rozwiązanie będzie złe / gorsze od wydłużania numerów? (niepotrzebne skreślić). A ja przecież piszę, że mogłby mieć kilka numerów. Jeżeli jednak z nich nie korzysta, to operator powinien mieć prawo pozbawienia go tych numerów z których nie będzie korzystał. A następnie powinien zrobić z tych numerów nowe startery, które udostępni innym. I tyle. Zresztą nie będe się dalej spierał. Dla mnie zmiana numeracji nie ma aż tak istotnego znaczenia. Nie warto się o to tak użerać. :-)

  • 0

    109. ~Czytek Newsów  2007-01-07 18:14:05  host: 212-182-76-182.modem.umcs.lublin.pl

    *** WitekT #107 - Obawiam się, że raczej nie "w kilka osób przez 2 tygodnie". Koszty w skali gospodarki to problem raczej typu rozstrzyganych przez Ministerstwo Finansów, Gospodarki, itp. przy ich działalności. Dużo pracy, fachowców i pieniędzy także. A to tutaj niestety wygląda na zmiany "na kolanie" i raczej amatorskie w metodologii. Problem w tym że po ewentualnym wprowadzeniu zmian nawet nie da się ocenić rzeczyistych finansowo-gospodarczych skutków bez takich samch jak piszę profesjonalnych obliczeń. To nie lepiej zrobić je _przed_ zmianami, a nie, że po latach ktoś w jakiejś habilitacji z ekonomii czy zarządzania rynkiem telekom. wykaże jak kosztowne były te skutki?

  • 0

    110. ~Czytek Newsów  2007-01-07 18:17:11  host: 212-182-76-182.modem.umcs.lublin.pl

    Czas na hobby mi się skończył, EOT z mojej strony niestety, pozdrawiam, i życzę, żeby nam to wszystko bokiem nie wyszło... ;-))) A przy okazji, dla mnie osobiście (i u np. żony) dodatkowa "piątka" w numerze będzie _bardzo_pięknie_ pasować... ;-)) Ta że jak na tapecie moja prywata, to popieram zmiany... ;-))

  • 0

    111.  2007-01-07 18:28:11

    Czytek Newsów: ta zmiana będzie kosztować stosunkowo najmniej i pieniędzy operatorów, i społecznie. Jeżeli masz inny projekt, to słucham (mówię to bez jakiejkolwiek ironii). Bo teraz dyskusja skupia się na tym, że projekt jest "zły i be", ale nikt nie zaproponuje czegoś alternatywnego, ale zarazem i kompleksowo to zaprezentuje, a nie rzuci dwa hasła i to wszystko...

  • 0

    112. ~Czytek Newsów  2007-01-07 18:52:37  host: 212-182-76-146.modem.umcs.lublin.pl

    *** WitekT #107 - Miałem skończyć, ale jak się odpowiada w pośpiechu to giną istotne elementy. Mam nadzieję, że jeszcze to przeczytasz. _Najmniej_inwazyjne_ to jest _NIEDOTYKANIE_ _istniejących_ numerów. A nie "przewalanie ich" w imię nie wiadomo czego (bo niezmieniana długość numerów to nie jest wartość sama w sobie) do innych stref. I do tego _PO_CO_ do tych stef? Niby czemu stare numery nie mają zostać takie jakie są. Bo w centralach będzie trzeba pogmerać w oprogramowaniu? Jak operatorzy chcą mieć infrastrukturę zgodną z obecnym (a za rok-dwa nie będzie znowu inny?) układem administracyjnym państwa, to niech sobie inwestują. A dla Państwa - niby po co prefiksy mają być zgodne ze (zmiennym przecież bez przerwy) podziałem administracyjnym? Przecież to mają być po prostu sztywne numery np. 9-ciocyfrowe, a nie jakieś "w- lub między-miastowe". A i problem zmiennej długości także jest niepoważny. Niby czemu nie mają być zmiennej. W czym problem, i co za koszt, dodać, w komputerowych przecież, centralach kilkulinijkowy moduł, który numery krótsze niż aktualnie przyjęte (np. 15-tocyfrowe) wydłuży zerami do 15? Ba, problem nawet publicznie ogłosić, że numery krótsze niż akturalnie przyjęte (np. 15) będą akceptowane i zerami na końcu i bez? I już, jeżeli telekomy są tak skrajnie nieelastyczne, że _MUSIOM_ mieć sztywne, to mają sztywne długości. Nie wierzę, że koszt - nawet zakupu, jak w telekomach za ciency, żeby sami napisać - modułów "dopisujących zera", jest choćby śladowo porównywalny z nieobliczalnymi konsekwencjami (kosztami) w gospodarce robienia kolejnej "reformy" na dwa czy cztery lata...

  • 0

    113.  2007-01-07 18:58:56

    Czytek Newsów: ale czemu chcesz wprowadzić chaos i różną długość numerów, skoro takie patologie są tylko w dwóch państwach w Europie? Tego nie jestem w stanie zrozumieć...

  • 0

    114. ~Czytek Newsów  2007-01-07 19:17:08  host: 212-182-76-146.modem.umcs.lublin.pl

    *** WitekT #113 - Bo: (a) nie jest to żadne _wprowadzanie_ chaosu, tylko przeciwnie zachowanie status quo, a _proponowane_zmiany_ to _chaos_, do tego (b) nie ma się co łudzić, powodujący z czasem konieczność dalszego grzebania w tej dziedzinie, więc _tymczasowy_ chaos, a zmienna długość jest _stabilna_na_zawsze_! (tu "*" do komentarza na końcu), (c) nie niesie to _żadnych_kosztów_ dla obecnej bazy abonentów, a jest tego ładne parę milionów obywateli i firm, a zmiany to koszty wymagające zarówno ogromnej pracy, jak i jawnych, łatwo wymiernych w pieniądzu, chociaż skrajnie trudnych do oszacowania w kwocie, kosztów. A co najwyżej - jak sądzę o rzędy wielkości mniejsze - koszty w telekomach, chociaż sądzę, że _niekoniecznie_większe_ niż Wasz projekt. I teraz komentarz z "*" - macie skrajnie błędne podejście. Jaki "chaos", a już ską "patologie" (w tych innych państwach). Przeciwnie. System o zmiennej długości jest absolutnie poprawny metodologicznie. Na przykład programistycznie. Do tego elastyczny. Realne długości mogą się zmieniać, ale _sam_ _SYSTEM_ jest _STABILNY_! To wieczne gmeranie i wydłużanie "bo znowu się skończyło" jest paranoją, i _PATOLOGIĄ_ właśnie. I _CHAOSEM_, bo ja już mając tę samą linię stacjonarki (po teściach) numer na tej linii - licząc z ich numerami, ale tylko od czasu "wżenienia się" w tę rodzinę - mam chyba dziesiąty... W "nie-chlewie" byłby ciągle ten sam... Nie lubię Niemców, ich jedzenia, poczucia humoru, jestem z pokolenia już powojennego, ale bardzo jeszcze odczuwalnie dotkniętego II wojną (bida lat 50-tych, rodzina rozsiana po całym świecie prze Syberię do Nowej Zelandii), co też nie poprawia nastawienia, ale trudno nie szanować ich zdrowego rozsądku. I osobistego, i państwowego. Kiedy wreszcie i my...?

  • 0

    115. ~wiwa  2007-01-07 23:01:58  host: hakone.magma-net.pl

    a ja o 3 wódki zakładam się z Wami,że w ciągu 2 lat Niemcy również zmienią i zamkną PNK .i numeracje będą mieli 10 cyfrową.I jednakowej długości. Powoływanie się zatem na ten przykład do mnie nie przemawia. Pamietajcie,że Niemcy musieli więcej energii poświęcić na wyrównywanie TECHNICZNEGO poziomu landów wschodnich i wciagnięcie ich numeracji spod NRDowskiego wskażnika "37" pod NRFowy "49". Zatem obecny stan ich numeracji nie jest efektem jakiejs idei,a zaszłości. Przykład Niemiec własciwei przeczy waszym(zachwyconym)argumentom Do dziś im się to czka

  • 0

    116. ~Czytek Newsów  2007-01-08 15:12:09  host: lubman.lo1.pegaz.lubman.net.pl

    *** wiwa #115 - Austria też miała wschodnie landy do podpięcia?? ;-)) Ja nie powołuję się mechanicznie na przykład Niemiec, bo podaję _własne_ argumenty, a niemiecki precedens to tylko pomocniczo.

  • 0

    117. ~Aster  2007-01-08 15:14:37  host: pxgot2.srv.volvo.com

    *getITright - no niestety, ale aglomeracja Berlina ma 4,2 mln. Więc jeśli już coś porównujesz to odpowiednio. Więc powinno być: aglomeracja Warszawska - 2,8 mln - aglomeracja Berlińska - 4,2 mln. A co do nr - nic się nie zmieni - tak jak teraz podajemy nr komórkowe bez zera, tak teraz będziemy podawać np bez 5; bo i po co skoro to będzie standard?

  • 0

    118. ~wiw  2007-01-08 17:17:48  host: hakone.magma-net.pl

    w kwestii Austrii stawiam 2 wódki,reszta bez zmian. Do Witka T- jak Wasz/Twój/UKE projekt umiejscawia w numeracji sieci niepubliczne MON,MSWiA ? W dotychczasowych PNK przeznaczono im-moim zdaniem bezsensownie-numerację AB=26 i 47

  • 0

    119.  2007-01-08 18:45:59

    wiw: do zaorania - 2 i 3 w ogólności stacjonarne; 5 i 6 komórkowe; 1,7,8,9 to wiadomo, 0 i 4 bodaj w rezerwie.

  • 0

    120. ~w  2007-01-08 19:49:36  host: hakone.magma-net.pl

    napisałeś 9-wiadomo tzn. co.czy AUS strefowe 9XXX mają przejść bez zmian na poziom krajowy tzn, nie będzie można wybrać z Łodzi np.taksówki we Wrocławiu poprzez 71 9622

  • 0

    121.  2007-01-08 20:02:23

    w: to są właśnie takie niuanse, których ustalanie trwa teraz w UKE.

  • 0

    122. ~RZ  2007-01-10 19:57:39  host: acta154.neoplus.adsl.tpnet.pl

    I co teraz ze złotymi numerami pisało się np. 0692. to teraz jak 9692. Nie wiem czy złoty numer w takim razie opłaca się kupić. A miałem kupić Heyah za 100zł teraz to bezsens.

  • 0

    123. ~Aleksander  2007-01-27 21:58:04  host: axj165.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jeśli NIE podoba Ci się zmiana numeracji, wpisz swój protest na prywatnym bloogu Pani Anny Streżyńskiej http://skocz.pl/niechcemyzmiany

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-87-65-140.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.