Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości Chiny twierdzą, że nie cenzurują Internetu

Chiny twierdzą, że nie cenzurują Internetu

WitekT 4 Listopada 2006 12:45

0 0

Podczas spotkania Internet Governance Forum, które odbyło się w Atenach, przedstawiciel Chin oświadczył, że jego kraj nie cenzuruje Internetu.

Nie mamy oprogramowania blokującego dostęp do witryn internetowych. Czasem mamy kłopot z dostępem do poszczególnych witryn, ale to jest inny problem. Nie stosujemy w ogóle żadnych ograniczeń - stwierdził niewymieniony z nazwiska urzędnik.




Bronił on również swojego kraju przed oskarżeniami o ograniczanie wolności słowa: Niektórzy mówią, że w Chinach zostali aresztowani jacyś dziennikarze. W Chinach mamy setki dziennikarzy i niewielu z nich zostało aresztowanych. To nie ma nic wspólnego z wolnością słowa. W naszym społeczeństwie są przestępcy. Tak jak w innych społeczeństwach.

Tymczasem firmy takie jak Cisco, Microsoft, Yahoo i Google są krytykowane za pomoc władzom w Pekinie w cenzurowaniu sieci. Wysiłki takie, znane pod nazwą "Wielkiego Firewalla", przynoszą efekty. Ocenia się, że mieszkańcy Państwa Środka nie mają dostępu do 15 - 20 tysięcy witryn. Zakazana tematyka jest bardzo różna - od niepodległości Tajwanu, poprzez masakrę na placu Tienanmen i obronę kultury tybetańskiej, po pornografię czy hazard.

Źródło tekstu: IDG     

Dodaj do:
w sumie: 4
  • 0

    1.  2006-11-04 13:11:15

    Popieram władze w Pekinie. U nas też powinno się zablokować wszelkie pornograficzne i homoseksualne strony, bo to gangrena współczesnego społeczeństwa. Nie blokujemy niewłaściwych stron, a potem np. giną ludzie jak to było po umieszczeniu danych kilkudziesięciu osób na stron krew i honor albo musimy płaszczyć się przed innymi rządami aby łaskawie zablokowali stronę propagującą nienawiść...

  • 0

    2. ~venro  2006-11-04 15:10:07  host: ekk122.internetdsl.tpnet.pl

    Nie mozna blokowac stron, ktore komus nie pasuja (pod warunkiem ze nie lamia praw wolnosci slowa). To do ludzi nalezy wybor co chca ogladac. Nikt nie kaze nasladowac np. przemocy na jakiejs stronie. Tak samo jest z filmami, gazetami czy ksiazkami.

  • 0

    3.  2006-11-04 15:37:11

    Jednakże blokując dostęp do tych źródeł zmniejsza się ilość niepoprawnego zachowania, tak jak np. we Francji, w której to ograniczono emitowanie amerykańskich filmów. Po tym rozporządzeniu patrząc na statystyki liczba przestępstw spadła. Wniosek jest taki, że filmy "douczały" potencjalnych przestępców dając im wzorce i techniki do naśladowania.

  • 0

    4. ~poznaniak  2006-11-06 17:26:17  host: 213-238-106-208.adsl.inetia.pl

    Te słowa trzeba traktować jak słowa TPSA, że "dobro klienta jest dla niej najważniejsze"!

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-145-232-99.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.