Telekomunikacja jak na dłoni
Wiadomości AutoMapa uaktualnia informacje o korkach

AutoMapa uaktualnia informacje o korkach

Ringu 10 Maja 2011 16:05

0 0

Producenci AutoMapy udostępnili najnowszą wersję danych SmartRoutes, które są cyfrowym obrazem aktualnego natężenia ruchu na aktualnej sytuacji na polskich drogach.

Najnowsze dane SmartRoutes datowane są na 10 maja 2011 i są to najaktualniejsze informacje o natężeniu ruchu, blokadach i innych elementach mających wpływ na przepustowość polskich dróg.

Wykorzystując SmartRoutes, użytkownicy AutoMapy (w tym również Ci, którzy nie posiadają w swoich urządzeniach dostępu do Internetu) mogą zasilać je w najnowsze statystyczne dane o ruchu drogowym. AutoMapa, uwzględniając prognozy, dopasowane do pory dnia i miesiąca umożliwia jeszcze sprawniejsze pokonywanie korków i innych utrudnień drogowych.




Technologia SmartRoutes silnie wspomaga rozwiązanie LiveDrive! pozwalające na sprawne pokonywanie korków i innych zatorów drogowych dzięki informacjom drogowym otrzymywanym w czasie rzeczywistym.

Dodatkowo, w internetowym serwisie Targeo.pl użytkownicy mają możliwość zapoznania się nie tylko z bieżącą sytuacją o korkach, ale również sprawdzenia danych historycznych, jak i prognoz na dzień kolejny.

Najnowsza wersja danych SmartRoutes dostępna jest bezpłatnie, dla wszystkich legalnych użytkowników AutoMapy i jest do pobrania poprzez aplikację AutoMapa Center dostępną na stronie www.automapa.pl.

Źródło tekstu: AutoMapa     

Dodaj do:
w sumie: 15
  • 0

    2.  2011-05-10 16:19:48

    Mam nadzieję, że AM z czasem nie sprzeda Policji danych odnośnie prędkości, tak jak to zrobił Tom Tom.

  • 0

    3.  2011-05-10 16:37:02

    @2 co w tym zlego? przekazywali anonimowe dane, policja wiedziala gdzie czaic sie na piratow i mogla skutecznie dzialac. nie wiem dlaczego w Polsce jest przyzwolenie dla lamania zakazow i taka jawna niechec do policji... takie statystyki zwiekszylyby z pewnoscia bezpieczenstwo na drogach.

  • 1

    5.  2011-05-10 16:49:21

    @4 a Ty czego wymagasz? co takiego zrobiles, zeby poprawic bezpieczenstwo na drogach? wybacz, ale jakie by drogi nie byly o stokroc wole zeby scigano przekraczajacych predkosc i walono im takie mandaty, zeby na przyszlosc 10 razy sie zastanowili czy im sie to oplaci, anizeli propagowac piractwo drogowe i udawac, ze problemu nie ma. za duzo osob pozwala sobie na za duzo nawet na dobrych drogach, nie mowiac juz o tych gorszych...

  • 1

    6.  2011-05-10 16:50:56

    thonka (3) - nie uważasz, że z jednej strony dodawanie i wpieranie kategorii POI typu: fotoradar przenośny, odcinkowy, szuszarka, radiowozy, inspekcja drogowa, itd..itp.. a z drugiej strony sprzedawanie danych Policji to szczyt hipokryzji? Poza tym zbieranie danych PONOĆ ANONIMOWO, a potem ich odsprzedaż celem zarobku jest również nieetyczna. Zresztą Tom Tom przeprosił za te praktyki swoich użytkowników w krajach, w których łamanie przepisów jest napiętnowane nie tylko przez Policję ale także przez społeczeństwo.

  • 0

    7.  2011-05-10 16:56:21

    @6 POI to nietylko fotoradary. po za tym te jak wiesz w wielu przypadkach fotoradary sprawdzaja sie w funkcji prewencyjnej - ludzie jednak zwalniaja przy niebezpiecznym odcinku i o to chodzi, by zdejmowac noge z gazu. mam paru znajomych, ktorzy tygodniowo po Polsce robia trasy liczone w setkach kilometrow i czasem jak slysze, ze na wyboistej drodze krajowej co drugi z CB radiem zasuwa po 120-140km/h to czasem mam najdzieje, ze tacy idioci wyladuja na pierwszym drzewie i zadziala system autoeleminacji. antynagroda Darvina gratis.

  • 1

    8.  2011-05-10 17:12:13

    thonka (7) - sam dużo jeżdżę (bywały lata, że ok. 120-140km rocznie) i muszę Ci powiedzieć, że idiotów z szybkością 140km na wyboistej drodze naprawdę trudno uświadczyć. CB radio też jest pożyteczne gdy zawczasu zrobisz objazd miejsca zablokowanego po wypadku, gdy zimą można usłyszeć na którym kilometrze gwałtownie szucha czarna nawierzchnia zmienia się w lodowisko. Poza tym CB również działa prewencyjnie. Coraz częściej kierowcy wywołują Policję w nieoznakowanych radiowozach (posiadają CB), wskazując piratów drogowych i poza tym napiętnują coraz częściej przypadki totalnych przegięć. W Polsce utarła się opinia, że to szybkość jest głównym sprawcą wypadków. Ja jestem odmiennego zdania. Pierwszym problemem to jest brak wyszkolenia kierowców, brak poszanowania przepisów drogowych co dopiero w połączeniu z szybkością daje takie opłakane statystyki.

  • 0

    12.  2011-05-10 17:58:05

    Wystarczy zmienić przepisy na rozsądne, a nie robione 20 lat temu. Przy tym zwiększy się ufność kierowców do przepisów i będzie OK. Jakoś w Niemczech da się.

  • 1

    13. ~wafel  2011-05-10 18:04:11  host: 213.108.82.86.dolnet.pl

    Nie żadne przepisy a drogi - autostrady, drogi ekspresowe... i to wystarczy, by w Polsce było bezpiecznie. Przepisy mamy wspaniałe, tylko dróg mamy mało. I znaków za dużo. Wiecie, kto tak stawia te znaki? Postawienie jednego znaku to 1500 złotych. Więc stawia się bez pamięci ich tyle ile wlezie...

  • 0

    14.  2011-05-10 18:04:19

    matteo (12) - wystarczy zwiększyć mandaty i zacząć skrupulatnie egzekwować prawo w Polsce, a problem szybko się rozwiąże. Zwróć uwagę jak zmienia się styl jazdy (na lepsze) polskich kierowców tuż po przekroczeniu "granicy" niemieckiej.

  • -1

    15.  2011-05-10 18:13:42

    Robo: bo przepisy są ludzkie a nie kretyńskie. Co innego na Słowacji, tam przepisy są podobne jak w Polsce, a mandaty większe. Zawsze jednak mówią, żeby porównywać się do lepszych, a nie gorszych. Zwiększenie mandatów Robo nie jest rozwiązaniem. W Niemczech mają drogi, mają się jak przemieszczać. W Polsce dróg nie ma, więc ludzie jeżdżą szybko bo chcą się szybko przemieszczać. Zapewne powiesz, że w Norwegii przestrzenie jeszcze większe. Odpowiem: ale jaka liczba ludności. No i zero korków. Gdyby u nas wszyscy mieli jeździć przepisowo, to wszyscy stanęliby w jednym, gigantycznym korku. Niestety u nas zamiast polepszać, to każdy kombinuje jak może. Tu jest problem.

  • 0

    16.  2011-05-10 18:41:06

    matteo (15) - skoro poruszyłeś temat Słowacji to zwróć uwagę jak na przestrzeni kilku lat za sprawą dużej ilości Policji na drogach i wysokich mandatów zmieniło się postrzeganie przepisów drogowych przez tamtejszych kierowców. Mimo, że stan dróg też pozostawia wiele do życzenia to kraj nie stoi w korkach a statyski dotyczące wypadków uległy znacznej poprawie. Jednak na polskich portalach internetowych w swoim czasie nie brakowało wpisów o tym jak czeska i słowacka Policja zawzięła się na polskich kierowców. Aktualnie na Słowacji za rower bez oświetlenia płaci się 60 Euro, zignorowanie znaku STOP 150 Euro, komórka w ręku podczas prowadzenia 60 Euro, wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle 150 Euro (Węgry - 400 Euro), za przekroczenie szybkości nawet do 650 Euro a wszyskto to przy mniej zasobnym portfelu Słowaków!

  • 0

    17.  2011-05-10 18:57:01

    @15 i wlasnie dlatego zeby ukrocic kombinatorstwo powinno sie zaostrzyc kary. w Szczecinie widze caly czas notoryczne niezatrzymywanie sie przed stopem, nagle okazuje sie, ze jadac przez Niemcy do Wroclawia praktycznie wszyscy Polacy zatrzymuja sie na stopach, bo wiedza, ze to grozi skromnym mandatem 100 euro i 3 punktami, a nie 100zl i 1 punktem... S3 w strone Gorzowa. Super trasa dopuszczalna predkosc 100-110 w zaleznosci od odcinka i co? i mkna po 130-150. w Niemczech waska droga krajowa z drzewami na poboczu, szerokosc pozwalajaca na miniecie sie 2 samochodow, dopuszczalna predkosc 100 i nikt jej nie przekracza... po prostu boja sie mandatow. w Niemczech za przekroczenie o 10km/h predkosci po za terenem zabudowanym to tylko 10 euro kary (+20 euro oplaty administracyjnej za "zawracanie glowy"), ale juz przekroczenie o 30km/h predkosci jest 80 euro mandatu (+ w/w 20 euro), 3 punkty, a o 50km/h (co sie zdarza niejednemu polskiemu krolowi szos) 160 euro (+20 euro), 3 punkty i miesiac zakazu kierowania pojazdami (trzeba oddac prawo jazdy w ciagu roku, pozniej podpada sie pod inny paragraf). tolerancja przy pomiarze to 3km/h lub 3% powyzej 100km/h. dodatkowo gdy jest mgla, pada, jest slisko moga nalozyc dodatkowa kare 100 euro za niedostosowanie predkosci do warunkow panujacych na drodze. w ciagu roku zlapano Ciebie dwukrotnie na przekroczeniu predkosci o 25km/h? no to kara jest wyzsza i w niektorych przykadkach zakaz kierowania na miesiac. u nas przydaloby sie tylko zabieranie prawa jazdy za podobne wykroczenia. odrazu by sie zrobilo spokojniej.

  • 1

    18.  2011-05-10 19:02:06

    Poza tym jakość ruchu w Niemczech nie wynika z mniej "kretyńskich" przepisów, ale także z kultury jazdy. Dobrym tego przykładem jest sprawne stosowanie metody zamka błyskawicznego na odcinakach, na których jest np. zwężenie jezdni o dwóch pasach ruch do jednego. W Polsce brak kultury jazdy powoduje, że nawet kilka pojazdów na "zwężce" potrafi zrobić korek podczas gdy za tam dwa pełne samochodów pasy ruchu poruszają się w taki miejscu bez większych problemów. Niemcy nie wjeżdzają na skrzyżowania gdy nie ma miejsca do jego opuszczenia. W Polsce to nagminna praktyka, która prowadzi do korków. Popularne u nas wymuszanie szybszej jazdy nawet przepisowo poruszających się pojazdów poprzez tzw. jazdę na zderzaku w Niemczech nie jest już wykroczeniem tylko przestępstwem grożącym więzieniem.

  • 0

    19.  2011-05-10 19:05:57

    Robo: wez tylko pod uwage jaki ruch jest na Slowacji a jaki w Polsce. Opisane jezdzenie na zamek to rowniez przejaw kultury kierowcow ktorej brak polskim ale o tym moznaby ksiazke napisac ;-)

  • 0

    20.  2011-05-10 19:18:31

    No i właśnie ten brak kultury jazdy, brak poszanowania przepisów oraz dość mierne umiejętności dość dużej grupy (wbrew pozorom) kierowców są moim skromnym zdaniem głównymi przyczynami wypadków. Szybkość nie musi być zabójcza o czy świadczą niemieckie autostrady, na których nie ma ograniczenia szybkości. Przepisy jedynie zalecają 130 km/h dla samochodów osobowych i innych do 3,5T.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-147-244-157.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.