Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Wczesna starość geeka

Wczesna starość geeka

Lech Okoń (LuiN) 13 Kwietnia 2014 19:06

29 5
W czasie uzupełniania tabeli benchmarków, dopadła mnie smutna refleksja. Człowieku, jaki ty jesteś stary... Dotarło do mnie, że to co robię teraz telefonem w kilkanaście sekund, kiedyś zabierało mi całe popołudnia, a jednostki pamięci, którymi operuję są tysiące razy większe, niż w czasach moich pierwszych fascynacji nowymi technologiami.



Stoper w lewej dłoni, na monitorze otworzone dwa okna - jedno z 700 MB plikiem filmu, drugie z pamięcią wewnętrzną telefonu. Rozpoczynam pomiar szybkości transferu. 18 sekund. Prawie 39 megabajtów na sekundę. Plik filmu traktuję zupełnie beznamiętnie - ot jeden z wielu, na dodatek w jakości SD, która kłuje w oczy nawet na wyświetlaczu smartfonu. I pomyśleć, że za czasów pierwszego Matriksa godzinami optymalizowałem system i sterownik graficzny komputera, by te marne SD działało u mnie płynnie. A już zacinające się pierwsze sceny kultowego filmu Hackers doprowadzały mnie do białej gorączki. W życiu bym nie powiedział, że w przyszłości niemal mechanicznie będę obrabiał setki filmów rocznie, operując na plikach FullHD. A teraz? Normalka. - Daj mi chwilę, zaraz pliki będą na FTP.

Jestem u kolegi. On pierwszy w maleńkim miasteczku na Roztoczu dostał od taty nagrywarkę CD. Praktycznie każdy starał się o jego względy, by móc dostać wymarzony krążek poza kolejką. Oczywiście nie za darmo. Z trudem udaje mi się go przekonać, że jeśli skopał mi płytkę, to powinien nagrać ją jeszcze raz bez pobierania haraczu w wysokości 50 zł (+ cena nośnika). Szybkość nagrywania? Szalone 2x, ale i tak trzeba nagrać "jedynką" by znów nie było wpadki. - Jakieś felerne te "tedeki" - mówi. - Trzeba było kupić droższe Verbatimy - dodaje, dumnie zerkając na "kejka" tuż obok wielkiej obudowy high-tower komputera.

Po dwóch godzinach nagrywarka wypluwa krążek. Oprócz prawie 1,5 h samego nagrywania na bezdechu, trzeba było przetrwać również test poprawności nagrania. W czasie całej tej operacji, z komputera oczywiście nie można było korzystać. W końcu nagrywarka nie miała jeszcze buforu pamięci, który pojawił się dopiero w następnych latach. Jedno nieodpowiednie kliknięcie, połknięcie przez system zbyt dużej ilości pamięci RAM czy chwilowe zamyślenie się dysku i już płyta do wyrzucenia. Przez cały czas dane musiały płynnie przeskakiwać z rozpędzonych talerzy dysku twardego, na smaganą laserem płytę CD. Udało się. Można wyjąć kieszeń z dyskiem twardym i ruszyć do domu. W jednym ręku krążek, dzięki któremu odblokuję 650 MB pamięci komputera, w drugim dysk twardy, a na nim całe moje życie, czyli cztery objętości płyty CD.

Trzymanie na dysku Matriksa byłoby w tamtych czasach wielką rozrzutnością. Ba, mało który komputer poradziłby sobie z odtworzeniem pliku DivX o jakości SD. Moda na oglądanie filmów na komputerze, coś tak oczywistego w obecnych czasach, pojawiła się dopiero lata później, wraz z popularyzacją standardu DVD i prostej, choć koszmarnie czasochłonnej konwersji plików DVD do DivX. Teraz to jak pstryknięcie palcem, ale przecież i tak wszyscy kręcą nosem - jak to nie jest w HD?

Kiedyś tygodniami wybierałem katalogi, które potem miały wylądować na mojej magicznej płycie CD. Aż 650 MB? Bezkres. Ale i tak, trzeba było wszystko skrzętnie popakować RAR-em, w końcu każdy megabajt był jak złoto. Przez ostatnie pół roku z trudem walczyłem ze swoim współczesnym sprzętem. Teraz prawie nikt nie nagrywa płyt. Nie pamiętam bym nagrał choć jedną swoim prawie dwuletnim komputerem. Nagrywarka DVD jest jak nowa. Moja walka polegała na sprzątaniu dwóch terabajtowych dysków ze zbędnych plików. Filmy, seriale z iTunes? Do kosza. Jak będą potrzebne, w kilka minut pobierze się je ponownie lub obejrzy na jednej z platform VoD. Gorzej z kolekcją prawie 700 GB zdjęć RAW i podobnym zbiorem filmów do recenzji i innych projektów.

W końcu daję za wygraną. Dwa nowe dyski, po 3 TB każdy, przez jakiś czas pomieszczą moją cyfrową rzeczywistość. Przeniesienie wszystkich danych trwa jedno popołudnie. Szybciutko. Rozglądam się po pokoju. Wraz z NAS-em naliczyłem 12 TB uśmiechających się do mnie z obudów dysków twardych... Na upartego dodać można jeszcze 320 GB w konsoli. 150 GB w pamięciach SD pomijam, pendrive'ów też nie liczę. Dużo tego, a już niedługo będzie pewnie i tak za mało.

Kiedyś na 2,5 GB zmieścić mogłem cały kosmos... Teraz, posiadając 4800 razy więcej miejsca, odliczam tylko dni do momentu, gdy będzie go za mało.

Jestem starym geekiem. Mam 30 lat.
Dodaj do:
w sumie: 90
  • 0

    72. ~gościuuuuu  2014-04-18 20:26:24  host: plus-96-193.polkomtel.com.pl

    Planet - a pal licho dyskietki - kaseciaki z gierkami były best (Zx, Commodorki, Atari i inne takie). Czekał człowiek w h... czasu a potem... error. I od nowa. A teraz klik ikonka i gierka śmiga po kilku sec.

  • 0

    73. ~Mobilny  2014-04-19 01:25:36  host: h232185.net.pulawy.pl

    @~gościuuuuu powiem szczerze, że niewiele miałem problemów z wgrywaniem na C64 z Turbo, pamiętam kłopoty kolegów na Atari, ZX-y były w podstawówce - też jakoś bez większych problemów.
    I pierwsza lekcja biznesu - żal jak Nvidia wchłonęła 3DFX, bo Voodoo były za duża konkurencją.

  • 0

    74. ~PLANET  2014-04-19 11:37:52  host: 89-68-216-131.dynamic.chello.pl

    @72 gosciu: a zobacz komentarz #2 ;) @73: Turbo to była trochę inna sprawa, acz dalej mało porównywalna z dyskietkami :)

  • 0

    75. ~Mobilny  2014-04-19 14:27:32  host: h232185.net.pulawy.pl

    @74 ~PLANET - dyskietek już się nie dorobiłem na C64.

  • 0

    76.  2014-04-19 21:33:53

    *PLANET: he, he czyli ogólnie życie grubo po trzydziestce to hardkor, a taki człowiek to hardkorowiec? No, to szykuj się za jakiś czas na ten hardkor ;-)
    Co do starych przenośnych kompów to chyba ciągle pozostaje nierozstrzygnięte, który był tym pierwszym. Czy IBM Portable, model 5100 z 1975 roku, czy jednak późniejszy o sześć lat Osborne 1, firmy Osborne Computer Corporation. Ten pierwszy ważył 25 kg, ten drugi ?już? tylko 12 kg, oba przenośne :-)

  • 0

    77. ~PLANET  2014-04-19 22:23:05  host: public-gprs515186.centertel.pl

    33 na karku, mam na to certyfikaty cztery ;) Po prostu nie miałem nawet pojęcia o ich istnieniu (dyskietek 2,5"), sądziłem początkowo ze ktoś sie walnął. Ale sam pamiętam lekcje programowania w PKiN, gdzie pracowaliśmy na komputerach Bosman, używających 3-calowych dyskietek w twardym opakowaniu. Nie 3,5"... 3 :D Poszperalem i znalazłem i te 2,5" też ;) Co do argumentu przenośnosci, można sobie przypomnieć pierwsze Nokie-walizki i przywołać ich masę ;)

  • 1

    78. ~Johny11  2014-04-20 18:03:12  host: ip-94-42-18-182.multimo.pl

    #gimbynieznajom

  • 0

    80. ~coś jakby  2014-04-22 10:17:14  host: dpl114.neoplus.adsl.tpnet.pl

    wielu nam zostało to przyzwyczajenie z dawnych lat: kopiowanie filmów "na własny użytek" z "dobrego źródła:. Tylko, że teraz ma to nazwę. "Piractwo".

  • 0

    81. ~zdziwiony  2014-04-22 10:49:15  host: n10-06-01.opera-mini.net

    dyskietka 2,5" jak to wygląda?
    ....może 5,1/4"?

  • 0

    82.  2014-04-22 13:29:01

    81, Nasz rynek ma olbrzymi potencjał, ale taki Netflix uparcie nas omija. Abonamenty na strumieniową muzykę czy nawet nielimitowany dostęp do ebooków już są i mają się coraz lepiej. Teraz czas na porządne VoD z opłatą ryczałtową, a nie per odcinek/film. Kto by płacił za jakieś tam Chomiki, jeśli dostawałby za 30 zł miesięcznie nielimitowany, w 100% legalny dostęp do najlepszych filmów i seriali w jakości HD?

  • 0

    83.  2014-04-22 13:49:48

    LuiN - podejrzewam, że największy problem to właśnie ustalenie ceny a nie udostępnienie usługi. Na np. zauważam, ze niektórzy wydawcy wycofują swoje "produkty" z tych tanich, prawie darmowych - chociaż w pełni legalnych - serwisów.

  • 0

    84. ~inny coś jakby  2014-04-22 15:45:02  host: gate1n05.rzeczpospolita.pl

    LuiN, nie mamy dostępu także do innych produktów, bałabym się jednak tłumaczyć ich "bezpłatny import" wyrównywaniem szans i równym dostępem... oczywiście, pełna zgoda, że oferta płatnych, legalnych serwisów VoD pozostawia wiele do życzenia. Pewnie szef CP mógłby o tym dużo powiedzieć. Mi nikt jeszcze nie pokazał, jak można zignorować ten cały szereg podmiotów, zarabiających na prawach autorskich do produkcji filmowych. w określonej kolejności, czasie i miejscu.

  • 0

    85. ~gościuuuuu  2014-04-22 18:54:12  host: plus-96-193.polkomtel.com.pl

    ~inny coś jakby - " jak można zignorować ten cały szereg podmiotów, zarabiających na prawach autorskich do produkcji filmowych. w określonej kolejności, czasie i miejscu" i tu jest problem a nie w ofercie bez limitu za 30,40 czy 59,99. Oni (tzn w/w) inkasują "za odcinek/wyświetlenie/wysłuchanie" czyli od sztuki i w d... mają że dla wielu ludzi byłoby fajniej płacić 30, 40, 59,99 miesięcznie niz szmacic się na zwykle kiepskiej jakości piratach

  • 0

    86. ~ZTelekomunikacji  2014-04-24 00:08:22  host: 031011181052.warszawa.vectranet.pl

    @39 Luin
    "Dla małego pliku osiągnął 39,07 MB/s, dla dużego 39,93 MB/s. (...) Rzecz jasna operuję na przeliczeniach per bajt i dzielniku 1024 dla podliczenia szybkości kopiowania."
    A nie powinieneś (operować na przeliczeniach z dzielnikiem 1024);
    Sądząc z kontekstu mierzysz "szybkość binarną", a ta powinna byc prezentowana za pomoca dziesiętnych przedrostków z układu SI. Jeśli jesteś przywiązany do dzielenia przez 1024 (tradycyjnie związane z "pojemnością pamięci" wg normy PN-HD 60027-2) powinieneś, w celu uniknięcia nieporozumień z interpretacją publikowanych przez siebie wyników, uzywać przedrostków binarnych czyli MiB/s.

  • 1

    87.  2014-04-24 09:23:20

    To był luty 1997r. gdy na kosmicznym na owe czasy komputerze z procesorem Pentium Pro 200 MHz (!) po raz pierwszy przeprowadzaliśmy próby z kompresowaniem audio CD na mp3 - konwertowanie utworu 4 minutowego trwało zirka 45 minut... I później testy odsłuchowe na Technicsie i kłótnie czy słychać różnicę czy może nie...

  • 1

    88. ~ABP  2014-04-25 09:23:56  host: dtu176.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Używając komputerów od czasu ZX Spectrum i pierwszych IBM PC XT z DOSem 2.0 miałem wrażenie, że znam je od początku. Ale kiedyś, w jakiejś wypożyczalni gier i komputerów (tak, kiedyś było cos takiego), zobaczyłem komputer z systemem CPM i dyskietkami 8 cali. Właściciel używał go do prowadzenia rejestru wypożyczających i wypożyczeń. Ciekaw jetem czy są jeszcze gdzieś używane jakieś równie egzotyczne maszyny.

  • 0

    89. ~blab  2014-04-25 16:46:23  host: 89-68-143-7.dynamic.chello.pl

    LuiN; co to za miasteczko od nagrywarki? :)

  • 0

    90.  2014-04-25 19:13:10

    89, blab - no rodzinne :-) Nie będę wkopywał przedsiębiorczego kolegi.

  • 0

    91. ~marson  2014-05-07 11:24:00  host: pig226.internetdsl.tpnet.pl

    No a ja miałem pierwszego kompa o wieeelkiej mocy 286, 640 KB i 20 MB HDD, DOS i norton commander ;) myszka? Paanie to duuużo później a soundblaster 16 to juz w ogóle był luksus

  • 0

    92. ~Adrien  2014-06-04 15:57:53  host: 78.133.137.186

    @marson, właściwie samo określenie "soundblaster" wywoływało ciarki i achy i ochy, cóż to był za dźwięk :D

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-211-79-150.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Jak oceniasz ofertę Nowy Plush na Kartę?

Nowy Plush na Kartę z Pakietem YouTube

 

Zobacz wynik | Opinie (7)

Archiwum Ankiet