Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Teoretyczna kłótnia o praktyce

Teoretyczna kłótnia o praktyce

Witold Tomaszewski 21 Sierpnia 2013 17:43

13 2
Operatorzy od momentu podpisania 10 miesięcy temu memorandum o badaniu jakości sieci, ciągle nie mogą dojść do porozumienia w sprawie metodologii testów. Nie ma się co dziwić - każdy chce to ustawić tak, żeby wypaść możliwie jak najlepiej.



Zobacz: Podpisano memorandum w sprawie jakości usług telekomunikacyjnych.

Memorandum nie wzięło się z chęci i dobroci operatorów, to wynik ostatnich zmian w Prawie telekomunikacyjnym. Mają one na celu zakończenie reklamowania usług za pomocą podawania teoretycznych, maksymalnych prędkości i bardziej chronić abonenta, jeżeli chodzi o deklarowaną jakość świadczonych usług. Głównym zarzewiem sporu nie są parametry, które będą badane, tylko sam sposób ich pomiaru. T-Mobile mocno naciska na drive-testy (czyli pomiar z poziomu ciągle poruszającego się samochodu), z kolei P4 na początku mówiło o... pomiarze stacjonarnym za pomocą sond, które już podobno nawet zostały kupione.

Zobacz: Operatorzy spierają się o metody badania jakości sieci.

Trudno nie uznać propozycji P4 jako kuriozalnej, w końcu chodzi o usługi mobilne, a nie stacjonarne. Sam telekom już to zauważył, proponując teraz testy mieszanie - częściowo mobilne, częściowo stacjonarne. Dziś rzecznik Marcin Gruszka podał ciekawy parametr: tylko 8% połączeń jest wykonywanych w ruchu.

Zobacz: Gruszka: tylko 8% połączeń wykonywanych jest w ruchu.

Wynik ustalanego i cyklicznie powtarzanego badania ma pokazać użytkownikowi jakość poszczególnych sieci - rozmów, transferu danych, wszystkich opóźnień, itp. Skoro ma nieść wartościową informację dla klienta, to ustalony scenariusz powinien być jak najbardziej zbliżony do realnego, statystycznego użycia telefonu przez klienta. Choć ekstremalne założenia pokażą najlepiej skonfigurowane w najdrobniejszych szczegółach sieci, to tylko te najbliższe typowemu profilowi użytkowania dadzą realny obraz polskich operatorów. Co z tego, że jakaś sieć jest w stanie uzyskać prędkości transmisji rzędu 50 Mb/s, skoro wykorzysta się to przez kilkanaście minut w miesiącu, szczególnie biorąc pod uwagę skromne limity w abonamencie i średnie zużycie na smartfonach na poziomie około 300 MB. Tu ważniejszy jest jitter (różnica pomiędzy maksymalnym a minimalnym transferem) czy zwykła dostępność sygnału sieci. W końcu celem memorandum było odejście od teorii i danie klientom realnego, przydatnego narzędzia pomocnego przy wyborze dostawcy.

Myślę, że P4 ma świadomość tego, że w badaniu wypadnie najgorzej - szczególnie po modernizacjach sieci spółek z grupy Zygmunta Solorza-Żaka (Polkomtel, Aero2, Mobyland, CenterNet) i NetWorkS! (Centertel i T-Mobile). Problemy będą występowały przy przełączaniu się w roaming krajowy (który też powinien być badany, w końcu użytkownicy mogą z niego korzystać). Rozumiem intencje czwartego operatora - włączając testy stacjonarne też pewnie nie wypadnie najlepiej, ale różnica do trzech największych będzie mniejsza. Rozumiem też T-Mobile, któremu zależy na zajęciu pierwszego miejsca. Trafia jednak do mnie argument tych 8% połączeń wykonywanych w ruchu i bardzo jestem ciekawy jak on wygląda u innych. Jeżeli podobnie, to moim zdaniem w pełni uzasadnia to testy mobilno-stacjonarne. Kwestia udziału poszczególnych metod w całości to kwestia uzgodnień. Kolejnych...

Warto jednak dodać, że mówimy cały czas o rozmowach głosowych. Internet wydaje się być bardziej mobilny. Stacjonarnie, w domu jest się z reguły w zasięgu hotspota. Internet jest bardziej potrzebny w ruchu - szczególnie, że w dzisiejszych czasach jesteśmy always on, a smartfony co chwilę sprawdzają czy nie przyszła do nas nowa poczta albo ktoś nie skomentował naszego wpisu w mediach społecznościowych.

Mam nadzieję, że prezes UKE nie pozwoli zrobić z tego badania sztuki dla sztuki, w końcu jest ono dla klientów, a nie operatorów.
Dodaj do:
w sumie: 100
  • 0

    83.  2013-08-27 07:28:53

    @WitekT: tylko nikt inny nie skomentował :(

  • 0

    84. ~Goral  2013-08-27 09:31:31  host: 212.160.172.70

    @83 no właśnie i o to playowi chodzi żeby wyniki testów w jak najmniejszym stopniu to pokazywały :> Jakby test był wykonany 'stacjonarnie' pod koniec Twojej wędrówki - to zapewne wykazałoby że wszystko jest w play OK ( cała rozmowa od razu poszłaby w roamingu i to automatycznie). Rozważania na temat metodyki pomiaru 8% przez play - aczkolwiek pewnie słuszne - nie dotykają meritum sprawy czyli dziecinnej próby przypudrowania z lekka rzeczywistości. Zróbmy 'gruszkowy' test np. wersalki - przecież 92% ludzi tylko na niej siedzi a nie zagląda do pojemnika na pościel ;> więc nawet jak w środku jest truchło teściowej, to przecież z punktu widzenia STATYSTYCZNEGO użytkownika z wersalką aż w 92% jest wszystko OK ! ;)))) W tym wypadku nie ma większego znaczenia czy określimy prawidłowo ilość 'zaglądających' do środka na 8% czy może ich powinno być 25%. Z punktu widzenia praktycznie każdego użytkownika wersalki - trup w środku dyskwalifikuje wersalkę do użytkowania, nie ? Więc nie róbmy testów których wyniki będą wprowadzać ludzi w błąd : Na pierwszej stronie wielkimi literami "Wersalka jest OK w 92%" a dalej w załączniku nr 23 małym druczkiem dopisek 'test na obecność trupa: jest żle, uwzględniono w wyniku ogólnym z wagą 8%'.

  • 0

    85. ~Goral  2013-08-27 09:32:32  host: 212.160.172.70

    sorry miało być do ~wopr, czyli @82

  • 1

    86. ~Pooh  2013-08-27 11:49:36  host: 92.60.132.22

    @79 O czym ty bredzisz? Widziałeś gdzieś błąd? Dlaczego go nie poprawiłeś? Nie chciało ci się? Czy po prostu nie wiesz czym jest wikipedia? jeśli ktoś widzi błąd, a ma możliwość udowodnić istnienie błędu źródłami (i dokonać poprawy) a tego nie robi, to znaczy, że błędu nie widzi, lub go akceptuje, zgodzisz się? A może po prostu nie chciało ci się włożyć odrobiny wysiłku dla dobra ogółu? Pomijam kwestię, że % ilości błędów we wspomnianej Brittanice czy PWN stoi na tym samym poziomie co wiki. Proszę: http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/4530930.stm. Na wiki opierają się czasem amerykańskie sądy http://www.nytimes.com/2007/01/29/technology/29wikipedia.html http://blogs.wsj.com/law/2012/04/23/which-federal-appeals-court- cites-wikipedia-most/?KEYWORDS=wikipedia . Przykłady można mnożyć, więc nie obrażaj wikipedii, jeśli jej nie rozumiesz. @Gormar - przeczytałem cały akapit, moim celem było tylko wskazanie, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wspomniane przez Ciebie badanie równiez jest opisywane w wiki, a pod nim jest informacja o tzw. Hawthorne effect, czyli wpływu na wynik eksperementu, jeśli osoba badana wie, że jest badana (efekt psychologiczny). Niepotrzebny offtop - ważne jest, że połączenia w ruchu są, niezależnie od tego, czy powinno się je wykonywać, czy nie

  • 0

    87. ~...  2013-08-27 12:02:36  host: 77-255-213-240.adsl.inetia.pl

    @Pooh To wracaj do tej swojej Wiki, do tego bełkotu ignorantów, ale mnie zostaw w spokoju. Wikipedia to poziom rynsztoku intelektualnego. No ale jaki pan taki kram. BTW: 1) "Pomijam kwestię, że % ilości błędów we wspomnianej Brittanice czy PWN stoi na tym samym poziomie co wiki." - tak oczywiście, w Twoim matrixie na pewno tak jest. 2) "Jeśli ktoś widzi błąd, a ma możliwość udowodnić istnienie błędu źródłami (i dokonać poprawy) a tego nie robi, to znaczy, że błędu nie widzi, lub go akceptuje, zgodzisz się?" - nie, nie zgodzę się, jest jeszcze inna opcja, której nie bierzesz pod uwagę będąc "wychowanym" na Wiki: ja mam po prostu wywalone na te bzdury.

  • 0

    88.  2013-08-27 12:51:16

    @86. Pooh. Jeżeli potrafisz mi udowodnić/uprawdopodobnić, że wpływ efektu Hawthorne'a jest/był różny dla przypadku rozmowy z pasażerem oraz przez telefon to wtedy uznam, że te badania nie miały sensu. Do tego tylko jedno badanie z czterech zaprezentowanych w tym wpisie na Wikipedii wykazało praktyczny brak różnicy pomiędzy rozmową z pasażerem a przez telefon. Reszta od minimalnie większego wpływu (jedno badanie) do istotnie większego wpływu (2 badania). W nauce nie powinno się stosować kryterium większościowego, ale moim zdaniem wykonano dostatecznie wiele badań, aby uznać że jednak rozmowa przez telefon jest bardziej niepożądana niż z pasażerem. Już nawet nie chce mi się wspominać, że w eksperymentach stosowano zestawy HF. Pokaż mi który kierowca w Polsce z tego korzysta ;).

  • 0

    89. ~Octopus  2013-08-27 18:43:25  host: tor18.anonymizer.ccc.de

    @68 Niestety zupełnie inaczej do tego podchodzę. Biorąc pod uwagę iloma masztami chwalił się pley . Ile mówił o jakości na nowych nadajnikach wnoszę ,że albo ilość działających nadajników podawana przez pleja nie jest właściwa, albo ich sprawność pozostawia wiele do życzenia. Innymi słowy ?nadajniki pleja to zwykła lipa a cały trafic odbywa się dzięki nadajnikom innych operatorów. Jak jest naprawdę ? To tylko plej wie. Co do ustalenia czy dane połączenie(ruch) odbywa się w lokalnym roamingu czy dzierżawionym. Takie dane można bez problemu uzyskać od operatorów z którymi plej współpracuje w zakresie świadczenia usług. Mam także pytanie , czy ?zrzutka? z 3G na 2G w wyniku przeciążenia także będzie brana pod uwagę ? Czy jeśli stoisz ?to zakldasz, że obsługuje Ciebie tylko jedna komórka ? Jak nie wiadomo o co chodzi ..to zazwyczaj chodzi o prawdę i? pieniądze. Prawdy.. plej nie chce wyciągać na światlo dzienne - bo z tego ma kolosalne pieniądze.

  • 0

    90. ~Pooh  2013-08-28 10:50:54  host: 92.60.132.22

    @87 Rzucanie błotem to jedyna rzecz, której cię nauczyli, prawda? Wiedz, że plucie bez argumentacji jest prostackie @88 Niczego nie zamierzam udowadniać. Dostrzegam natomiast błędy w rozumowaniu: W podlinkowanym przeze mnie paragrafie wspomniane jest 5 badań. Uniwersytet Carolina podaje, że mówienie i zadawanie pytań jest bardziej rozpraszające niż słuchanie i że w trakcie rozmowy telefonicznej zadaje sie więcej pytań niż przy rozmowie z pasażerem. Uniwersytet Nottingham wskazuje, że w trakcie rozmowy telefonicznej jest więcej wypowiedzi niż w trakcie rozmowy pasażerem, co w kontekście wcześniejszego badania może oznaczać, że w trakcie rozmowy przez telefon jest odrobine bardziej rozproszony, niż w trakcie rozmowy z pasażerem. Wzmiankowane przez ciebie badanie prowadzone przez Uniwersytet Utah prowadzone było na symulatorze, są jednak krytycy badań na symulatorze wskazujący efekt Hawthorne'a. Uniwersytet Illinois twierdzi, że rozmowy przez telefon są tak samo "szkodliwe"jak rozmowy z pasażerami, a American Automobile Association wykazuje, że rozmowy telefoniczne są przyczyną 1,5% wypadków spowodowanych nieuwagą kierowcy vs 10% rozmów z pasażerami. Podsumowując: pierwsze dwa na lekki minus, trzecie na mocny minus (z zastrzeżeniem, że badania symulacyjne mogą być niewiarygodne w tym kontekście), czwarte bez różnic, piąte (nie badanie w zasadzie, a statystyki) na mocny plus. Uśredniając - rozmowa telefoniczna ma taki sam wpływ na bezpieczeństwo jak rozmowa z pasażerem. A właśnie zestaw HF(handsfree - czyli głośnomówiący) jest istotą tego co pisze - mnóstwo ludzi z tego korzysta. Coraz więcej ludzi ma samochody do tego przystosowane - chyba wszystkie produkowane po 2007 roku (daty nie jestem pewien, ale jeśli we Fiacie coś takiego jest w standardzie, to tym bardziej w VW czy Toyocie). Sam używam "zestawu głośnomówiącego" polegajacego na podłączeniu telefonu do radia samocho

  • 0

    91. ~Pooh  2013-08-28 10:56:36  host: 92.60.132.22

    ...poście wskazywałem, na zestawy głośnomówiące. Podsumowując przydługą wypowiedź. Nie wykazano JEDNOZNACZNIE negatywnego wpływu rozmów przez telefon na bezpieczeństwo na drodze. Gdyby było inaczej, to zestawy głośnomówiące byłyby ZAKAZANE. Podobnie jak wykazano jednoznacznie, że prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, ma (bardzo) negatywny wpływ na bezpieczeństwo, więc ZAKAZANO prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

  • 0

    92. ~Goral  2013-08-28 11:04:44  host: 212.160.172.70

    @86 - @89 - a co te wypowiedzi mają do metodyki testów jakości sieci ? ;) Na marginesie - 'metodologia' użyta w artykule to nauka o metodach, natomiast metodyka to zestaw metod używanych w danym przypadku ;P

  • 0

    93.  2013-08-29 08:00:01

    @92. Dyskusja dotycząca tego czy rozmowa przez telefon czy też z pasażerem podczas prowadzenia samochodu stwarza większego niebezpieczeństwo jest jak najbardziej zgodna z tematem powyższego tekstu ;). Zauważ analogie. Tutaj również nie ma jednomyślności co do sposobu przeprowadzania badania :). @90. Dla ścisłości. Na symulatorach przeprowadzono dwa niezależne badania i wyniki były podobne. Nie wiem jak wyobrażasz sobie tego typu doświadczenie w ruchu drogowym. Co do danych statystycznych AAA to już wcześniej napisałem, wszystko zależy od częstotliwości występowania danego zjawiska. Według ich statystyk uprawianie czynności seksualnych podczas jazdy odpowiada za jedynie 0,1% wypadków samochodowych. No to do roboty ;). Poza tym wraz z tańszymi rozmowami na 100% nastąpi wzrost tego typu zachowań. A najśmieszniejsze jest to, że te statystyki pochodzą sprzed 2001 roku, LOL. Co do efektu Hawthorne'a to skoro wiesz na czym on polega to dziwi mnie czemu upierasz się, że miał on różny wpływ na osobę, która rozmawia przez telefon a sytuacją rozmowy z pasażerem. To, że była w obu przypadkach obserwowana nie oznacza, że specjalnie pogarszała wynik przy rozmowie przez telefon, gdyż spodziewała się, iż takie jest właśnie oczekiwanie badaczy. Zresztą jak widać po twoim, i nie tylko, przykładzie, nawet wyniki badań nie są wstanie przekonać do tego typu myślenia. Za używanie HF, zawsze gdy prowadzisz samochód bardzo tobie dziękuje. Niestety ze znanych mi osób w moim otoczeniu nikt z takiego udogodnienia nie korzysta. A ilu widuje kierowców z telefonem przy uchu to już nawet nie będę pisał, gdyż szkoda klawiatury. Na zakończenie. Mam nadziej, że do odpowiadania na SMS'y masz w swoim smartfonie specjalną aplikację, która podczas jazdy automatycznie odpowiada i informuje nadawcę o tym fakcie ;). I jeszcze jedno na zakończenie. Podczas jazdy zdecydowanie nie odbieraj telefonów od szefa lub współpracownik

  • 0

    94.  2013-08-29 18:04:30

    na autostradowej obwodnicy wrocławia, w orange przerywa rozmowe przy 140 km/h bo dostępne jest tylko gsm które ma problemy z nadąrzeniem za autem (w jakiejś gazecie widziałem tabelke z prędkościami do jakich działa jaka sieć), na autostradzie A4 od wrocławia do krakowa 3G orange pojawia się tylko miejscami. Niech na autostradach testują jakość.

  • 0

    95.  2013-08-29 18:04:57

    Telefonia mobilna jak sama nazwa wskazuje powinna być testowana mobilnie, koniec kropka.

  • 0

    96.  2013-08-29 18:09:09

    @94- problemy są przy określonych prędkościach podczas oddalania lub zbliżania się do nadajnika, jadąc obok nadajnika wypadkowa prędkość jest zupełnie inna, dlatego możliwe są połączenia nawet z samolotu (oczywiście lecącego odpowiednio nisko) chyba że leci bardzo nisko bezpośrednio nad nadajnikami w lini prostej od jednego do drugiego, wtedy problem z całą pewnością wystąpi.

  • 0

    97. ~brat  2013-08-29 18:10:13  host: 178235211057.warszawa.vectranet.pl

    @94 akurat jest odwrotnie: gsm 900 działa przy większej prędkości, dawno dawno temu był kłopot na gierkówce gdzie Idea miała tylko gsm 1800.

  • 0

    98.  2013-08-29 19:25:29

    @95. Telefonia komórkowa jest określana jako mobilna przede wszystkim z takiego względu, że tego samego numeru można używać w różnych miejscach a nie w jednej lokalizacji. Za to niektórzy chcieli by rozmawiać jadąc na rowerze po autostradzie ;0.

  • 0

    99.  2013-08-29 20:22:52

    @98- Jeśli Twoje twierdzenie jest słuszne po co w takim razie możliwe jest "przelogowywanie" się telefonu między nadajnikami nawet w trakcie prowadzonej rozmowy? Po to płacę za telefonie mobilną by w całym sensie nią była, płacąc za usługi stacjonarne mogę się zgodzić na testy w formie stacjonarnej, w usługach mobilnych testy mają być mobilne.

  • 0

    100. ~hiob  2013-09-03 13:52:27  host: u032807.ic-public.uva.nl

    @Witek. No ale co z tego ze tylko 8% jest w ruchu? TEsty stacjonarne i tak sa gorsze bo myslisz ze p4 ustawi sprzet do badania sieci w budynku mieszkalnym w srodku osiedla na parterze (gdzie sygnal czesto jest slaby) albo na przedmiesciach gdzie sygnal p4 zanika? Nie! Oni ustawia je pod stacja. Dlatego ten argument z 8% jest nie na miejscu. Bo w drive testach nie chodzi tylko o to ze obiekt sie porusza (chociaz tez) ale tez o to ze wiele miejsc moze byc zbadanych. Bardzo wiele. Mam nadzieje ze sieci beda badane przez drive testy

  • -1

    101.  2013-09-04 23:21:42

    wopr to nie problem sieci a roamingu między antenami (Play nie ma własnej struktury więc wynajmuje anteny od Orange i Plusa). Ustaw sobie ręczne wybieranie sieci i ciesz się brakiem zerwanych połączeń!

  • 1

    102.  2013-09-05 13:07:13

    Jak to play nie ma własnej struktury?

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-198-244-0.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Najlepszy odporny na zachlapanie smartfon do 1200 zł to:

10 najlepszych smartfonów z odpornością na zachlapanie do 1200 zł (lipiec 2017)

 

Zobacz wynik | Opinie (2)

Archiwum Ankiet