Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Tanie smartfony napędzają polski rynek

Tanie smartfony napędzają polski rynek

Tomasz Świderek 26 Października 2010 12:49

0 0
Polski rynek telefonów komórkowych wart będzie w tym roku około 850 mln euro. Producenci przewidują, że sprzedaż sięgnie 9,5 mln sztuk. Nawet co czwarty sprzedany telefon może być smarftonem.



Od stycznia do sierpnia liczona w sztukach sprzedaż telefonów komórkowych zwiększyła się o 5% w porównaniu z tym samym okresem 2009 roku - mówi Tomasz Moś z GfK Polonia, która monitoruje sprzedaż telefonów komórkowych.

Siłą napędową rynku są smartfony, które GfK definiuje jako zaawansowane telefony komórkowe z otwartym systemem operacyjnym oraz pełną klawiaturą QWERTY i/lub ekranem dotykowym.

Sprzedaż smartfonów w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku wzrosła aż o 140% - mówi Tomasza Moś. W jego ocenie, w całym 2010 roku sprzedaż komórek wzrośnie o 3% do 5%. Przedstawiciele największych producentów patrzą na rynek bardziej optymistycznie.

Spodziewam się, że w tym roku rynek telefonów komórkowych w Polsce zwiększy się o 5-10% - mówi Wojciech Wasilewski, dyrektor do spraw sprzedaży i marketingu telefonów komórkowych w Samsung Electronics Polska. W jego ocenie, dzięki rewelacyjnemu IV kwartałowi 2009 roku, w całym ubiegłym roku w Polsce sprzedano od 9 mln do 9,2 mln telefonów komórkowych.

Od lat największy kawałek komórkowego tortu należy do Nokii. Według badań ARC Opinia Rynek telefonów tej marki używa 43% Polaków.

Jesteśmy liderem i umacniamy swoją pozycję na polskim rynku - mówi Piotr Bubak, szef marketingu Nokia Poland. Nokia tradycyjnie nie ujawnia jaki ma udział w polskim rynku sprzedaży nowych telefonów komórkowych. Można szacować, że jest to ponad 40%.

Nokii po piętach depcze południowokoreański Samsung, który swój tegoroczny udział szacuje na około 30%. W grudniu 2009 roku zapowiedział, że chce w tym roku zdetronizować Nokię na polskim rynku. Na razie się to nie udało.

Polski rynek komórek zdominowany jest przez tanie telefony sprzedawane przez operatorów w promocjach za przysłowiową złotówkę. Najpopularniejsza Nokia to prosty model 6300.

Najpopularniejszy Samsung, to tania Avila, której główną zaletą jest dotykowy wyświetlacz. Avila trafiła do sprzedaży w Polsce w połowie 2009 roku. Nokia 6300 - ponad dwa lata wcześniej. Te dwa modele były najlepiej sprzedającymi się komórkami w 2009 roku.

W tym roku najlepiej sprzedają się dwa modele telefonów Nokii to smartfon E52 oraz Nokia 6303i classic.

Wśród telefonów, na które jest duży popyt są też Nokia 5230 oraz C5, C6 i X2 - wylicza Piotr Bubak.

Tegorocznym bestsellerem Samsunga w Polsce jest model Monte.

Według szefa marketingu Nokia Poland, udział smartfonów w sprzedaży telefonów systematycznie rośnie. To już nie są, jak kiedyś, pojedyncze procenty. Na wzrost popytu wpływają z jednej strony coraz niższe ceny tych urządzeń, a z drugiej to, że klienci chcą mieć telefony, w których mają nawigację GPS oraz mogą instalować aplikacje - mówi.

W ocenie Wojciecha Wasilewskiego, sprzedaż smartfonów w IV kwartale 2010 roku może być nawet o 200% wyższa niż rok wcześniej. U nas na pewno wzrost wyniesie 200% - mówi i dodaje, że ostatnich trzech miesiącach roku firma wprowadzi na polski rynek cztery przystępne cenowo modele. Dwa z systemem operacyjnym bada (Wave 533 i Wave 723) i dwa z Androidem (I5800 i I5500).

Telefon Omnia 7, pierwszy smartfon Samsung z systemem operacyjnym Windows Phone 7 pojawi się u nas na początku 2011 roku. Czekamy na polską wersję WP7 - mówi Wasilewski.

W tegorocznej sprzedaży Samsunga w Polsce smartfony będą miały od 15% do 18% udziału. W 2011 roku będzie to zdecydowanie więcej. W przyszłym roku nastąpi wyraźna polaryzacja rynku na smartfony z dotykowym ekranem i zwykłe komórki. Dzięki pojawieniu się w sprzedaży tanich smartfonów ich udział w rynku będzie dynamicznie rósł - przewiduje Wasilewski.

W przyszłym roku na pewno będzie trwała walka producentów na smartfony z najwyższej półki i na nie będą skierowane światła jupiterów i uwaga mediów - mówi Bubak.

W jego ocenie, rynek telefonów posiadających tylko dotykowy wyświetlacz zaczyna się nasycać. Oczekuje natomiast wzrostu popytu na telefony z dotykowym wyświetlaczem i sprzętową klawiaturą, zarówno QWERTY, jak i tą znaną z klasycznych komórek.
Dodaj do:
w sumie: 25
  • 0

    6. ~Tomi  2010-10-26 13:38:01  host: t12-11.opera-mini.net

    Nokia poki co jest i bedzie nr. 1 na swiecie. Ponadto udzial procentowy Nokii mowi sam za siebie. Poza tym z Nokia jest podobnie jak z Windowsem - wielu wiesza psy na tym systemie, a prawie kazdy z niego korzysta.

  • 0

    8. ~ja  2010-10-26 13:40:59  host: 178-37-140-169.adsl.inetia.pl

    A ja znów się przyczepię do cyferek. rynek wart 850mln i 9,5mln sprzedanych sztuk. Oznacza to sztukę po około 90 euro... strasznie tanie te telefony im wyszły. Za niecałe 400zł w sklepie to nie wiem jaki telefon można kupić. Nie wspominając już że jest napisane że smartphony ( drogie telefony) to coraz większy procent rynku...

  • 1

    9.  2010-10-26 13:45:29

    ja: tu jest mowa o cenach telefonów, po jakich sprzedają je PRODUCENCI. Średnia cena sprzedanej "zwykłej" Nokii to 42 euro, a smartfona - ponad 140 euro. Średnia cena SE oscyluje wokół 120 euro - ale u nich baaaardzo duża część sprzedaży to właśnie smartfony.

  • 0

    10. ~ja  2010-10-26 14:03:12  host: 178-37-140-169.adsl.inetia.pl

    WitekT: Dzięki za wyjaśnienie. To by sporo zmieniało.

  • 1

    11.  2010-10-26 14:15:38

    Świetny artykuł. 10/10.

  • 0

    12. ~Oddo  2010-10-26 15:04:21  host: apn-77-112-183-81.dynamic.gprs.plus.pl

    Jasne jest iż rynek zawsze będzie zdominowany przez proste telefony. W grupie do 300zł i do 600zł. Większość ludzi chce dzwonić i wysyłać smsy z ładnego i niedrogiego telefonu. Pozostali lubią gadżety albo lans z których część wykorzystuje niewielki % możliwości urządzenia lub 100% możliwości;). Biznesmeni lub szczury biurowe w "garniturach" którym nie wypada mieć "taniego" telefonu. Inni biznesmeni w "gumiakach" (zarabiają 2x średnią krają i więcej) potrzebują solidnego sprzętu który po kilku upadkach, pyle i deszczu wciąż będzie działał (maja wiecej niż jeden aparat). Także rynek jest duży i chłonny a osoby które mówią że nokia upadnie lub inne tego typu bzdury niech przemyślą sprawę.

  • 0

    13.  2010-10-26 17:28:55

    Co do dominacji prostych telefonów, z chęcią nawiązałbym polemikę. Chyba, że przez "proste telefony" rozumiesz "tanie telefony". Smartphone'y moim zdaniem zagospodarują całość, spychając telefony bez systemu operacyjnego w niszę; zarówno Operator, jak i końcowy użytkownik zyskuje na korzystaniu z urządzenia, w którym jest content. U nas ten proces następuje trochę wolniej, ze względu na małą jeszcze siłę nabywczą i brak popularyzacji mobilnego contentu przez samych operatorów; powoli się to zmienia na szczęście. Przy okazji wcisnę swoją szpilę; operator, który nie dysponuje contentem, jak Play, przegra z tego powodu. Nie sądzę, byśmy za 5 lat mieli za darmo Smartphone'y od Operatorów pod warunkiem subskrypcji M jak Miłość, ale dojdzie do momentu, w którym rywalizacja cenowa już nie będzie opłacalna - bo wszyscy będą mieli podobne stawki wszystkich podstawowych usług.

  • 0

    14. ~Mike  2010-10-26 19:07:58  host: 87-205-129-91.adsl.inetia.pl

    @ 13 Synku, na której Ty planecie żyjesz? Bo na pewno nie na Ziemi. 65% populacji to kompletni idioci, bierni analfabeci, którzy nie umieją pomnożyć w głowie 7x8, a co dopiero wykorzystać promil funkcji nawet taniego smartfona, np. E52. Tym wystarcza jakikolwiek telefon, byle by był prosty w użyciu, głośno dzwonił, miał dobry zasięg i baterię. Większość ludzi nie rozumie, co to jest aplikacja czy system operacyjny, więc po jakiego grzyba im smartfone? Kompletnie nie wiedzą do czego mogłoby im to służyć, więc tego nie kupią, NIGDY. Smartfony zawsze będą w mniejszości, w 2025 r. może dobiją do 50% rynku, ale na zasadzie uczenia małpy logarytmów. To nie koszty ograniczają upowszechnianie się technologii, lecz mierny poziom intelektualny jej użytkownika, który nie wykazuje potrzeb, które zakładają twórcy tej technologii. Telepolis to specvortal, a dla mas jest Nasza Klasa. Nie oceniajcie większości wg własnej miary!

  • 0

    15. ~code  2010-10-26 19:43:36  host: chello089078001191.chello.pl

    przecież właśnie to zrobiłeś ;-) oceniłeś mnie swoją miarą. niestety, nie umiesz czytać ze zrozumieniem; nigdzie nie pisałem, że Użytkownicy muszą wykorzystywać swoje urządzenie w 100%. nie pisałem też, że ktokolwiek musi rozumieć, co ma w swoim telefonie. nie wiem też skąd masz dane o idiotach; przydałyby mi się takie w pracy, doskonałą usługę mógłbym dla nich zrobić ;-) wracając do meritum; sądzisz, że za terminem "smartfon" ukrywa się stado aplikacji, inteligencja użytkownika, wykorzystanie aplikacji, multitasking. błąd. z perspektywy Użytkownika, jeśli nie będzie miał pejoratywnego podejścia do tego, co jest w środku telefonu, może być cokolwiek, bo - jak przyznałeś sam - go to nie interesuje. i słusznie, bo po co. istotne jest tylko to, że jeśli dostanie smartfona za złotówkę, czy nawet 20zł, a system operacyjny na nim będzie pozwalał monetyzować czas Użytkownika spędzony przy telefonie, smartfonie, czy jak zwał tak zwał - dla Operatora będzie to zysk bardzo istotny. jak zmonetyzować ten czas, a pieniądze doliczyć do rachunku - nie myśl o tym. potrzebujesz wyobraźni.

  • 0

    16.  2010-10-26 21:11:21

    Jak na moje zarobki trudno powiedzieć o Nokii 5230 jako tanim telefonie. 550 zł piechotą nie chodzi.

  • 0

    17. ~Mike  2010-10-26 21:20:08  host: 87-205-129-91.adsl.inetia.pl

    Twój wywód byłby trafny, gdyby koszt produkcji smartonu w przyszłości miał się zrównać z kosztem zwykłego, prostego telefonu, co z oczywistych względów jest aksjomatem fałszywym. Zastanów się teraz: gdyby producenci wyceniali funkcjonalny smartfon na średnim poziomie x, w przyszłości nawet niższym niż obecnie, to dlaczego nie miałby się pojawić produkt w cenie 1/2x z mniejszą funkcjonalnością adresowany do klientów, którzy chcą kupić coś tańszego, a POZBAWIONEGO FUNKCJI, KTÓRYCH NIE WYKORZYSTUJĄ, NIE ROZUMIEJĄ, NIE POTRZEBUJĄ. I tak będzie zawsze - nie każdy samochód będzie miał nawigację, klimę i 12 poduszek, nie każdy słuchacz muzyki będzie kupował iPoda Touch i pliki ALAC, większość wybierze mp3 i tani, chiński player, nie każdy będzie chciał oglądać TV w HD, nawet gdyby wszystkie kanały nadawały już w tym standardzie, etc. Jeśli coś prostszego, znacznie mniej zaawansowanego technicznie niż referencyjne produkty w danej kategorii można sprzedać taniej i jednocześnie znacząca, jeśli nie przeważająca część klientów nie potrafi docenić czy nawet użyć wszystkich tych zaawansowanych funkcjonalności oferowanych przez wyroby z pułapu hi-end, to właśnie te tanie i mniej zaawansowane produkty będą w większości bez względu na poziom zaawansowania technologicznego. Rynek odpowiada tylko na potrzeby klientów, a one od zarania ludzkości tak wiele się nie zmieniły, wbrew temu co usiłują nam wmówić spece od marketingu i kreowania nowych potrzeb.

  • 0

    18. ~code  2010-10-26 22:10:44  host: chello089078001191.chello.pl

    przecież przerabialiśmy to przed chwilą: szanuję Ciebie jako interlokutora, jak już używamy słów trudnych, ale nie czytasz ze zrozumieniem, jesteś uparty i brak Tobie wyobraźni. do tego szufladkujesz. nie wyjmę Tobie z rękawa cennika, ile dla Operatora kosztuje skonstruowanie swojego własnego urządzenia i platformy, bo chyba tylko to by Ciebie przekonało; jest jedna rzecz, o której zapominasz: siła nabywcza. produkt o 1/2 mniejszej cenie nie byłby opłacalny, bo nie cena końcowa kształtuje zysk. bardzo mi przykro, że nie możesz tego zrozumieć. nie spieram się z Tobą, że nie ma rynku na Tatę, czy Fiata Pandę; ale o to, że więcej osób będzie chciało płacić miesięcznie abonament za nawigację i mieć dodatkowo informację o korkach, niż kupować za 500zł nawigację bez bajerów (przykład zupełnie abstrakcyjny, dla użycia kontrastu). zgadzam się z Tobą w zupełności, że rynek potrzebuje tanich, nieskomplikowanych produktów; taka też powinna być technologia - tania i nieskomplikowana, by każdy mógł po nią sięgnąć. jak już pisałem wcześniej - klucz jest w monetyzowaniu czasu spędzonego z urządzeniem, które będzie się zgadzało z ideą taniego i nieskomplikowanego w 100%. pomyśl proszę, że nie mówię o żadnym HD, High-edn, itd; zgodnie z Twoim tokiem myślenia, ludzie dalej żyliby przy świeczkach. pozdrawiam!

  • 0

    19. ~wibra  2010-10-26 22:20:26  host: t04-06.opera-mini.net

    Panowie. Jestem pod wrazeniem Waszej polemiki. Gdyby tak w naszej polityce choc 50% poslow mialo taki zasob slownictwa jak Wy to juz dawno bylibysmy druga Japonia. Niestety. Realia sa inne. Kolega od contentu moglby sie troche pofatygowac i znalezc polski odpowiednik tego slowa... Taka postawa jezykowa nie jest dzisiaj modna, absolutnie. Milego wieczoru!

  • 0

    20. ~code  2010-10-26 22:52:58  host: user-188-33-63-204.play-internet.pl

    Sądzę, że zarzewiem naszej polemiki jest rozziew w kwestii oceny tego, co oznacza produkt budżetowy, a produkt popularny. My Phone'a czy Tate dzieli jednak przepaść względem Nokii 6300 czy Renault Clio. Rynek należy raczej do tych drugich niż pierwszych. Gdyby ulokować na tym kontinuum gdzieś smartony średniej klasy np. Nokie C7 czy Samsunga Wave wówczas stosownym homologiem w branży motoryzacyjnej nie byłaby z pewnością popularna Skoda Octavia a Audi A6. Innymi słowy smartony to po prostu telefony z wyższej półki

  • 0

    21.  2010-10-26 23:14:08

    Oj, ktoś się pode mnie podszywa :-) drogi Anonimie z Play, masz swoje sensowne poglądy, dumnie wypowiadaj je pod swoją Osobą :-) ja nigdy z Play nie korzystam, to uwłaczające. po części się z Tobą zgadzam. Nie rozumiem jednak, czemu w mniemaniu osób tutaj smartfony muszą być drogie; naprawdę, nie muszą! Jesteście świadkami pozycjonowania nowego rynku i nie przyjmujcie takiego świata, jakim jest obecnie, za pewnik tak samo jak Sony stosuje dofinansowanie PS3, tak samo można dofinansować smartfony, jeśli content jest atrakcyjny. Drogi wibro; język Polski wolniej nadąża za technologią, wymyślaną w innych językach; manipulator stołokulotoczny temu najlepszym przykładem. Najodpowiedniejszym słowem, zamiast "content'u" byłaby "treść" - ale to słowo nie jest tak wieloznaczne. Dziękuję za Twoją opinię i słowa uznania, przyłącz się do dyskusji! ;-)

  • 0

    22. ~Mike  2010-10-27 10:39:08  host: 87-205-129-91.adsl.inetia.pl

    @ code Przepraszam to byłem ja, pisałem z Galaxy S, który ma tak "wygodną" klawiaturę ekranową, że Twojego nicka wpisałem tam, gdzie nie powinienem, miało być oczywiście "@code" od Mike.

  • 0

    23. ~code  2010-10-27 14:09:50  host: 212.160.172.70

    dzięki za wyjaśnienie. postaram się Tobie przybliżyć ideę, która się kieruję; z perspektywy użytkownika, to, czy ma jakis system operacyjny czy nie, powinno być transparentne. liczy sie tylko to, co chciałby na telefonie zrobić - i najlepiej jest, by zrobił to jak najsprawniej, a interfejs byłby transparentny do tego, co ma zrobić. system operacyjny pozwala, z perspektywy Operatora, na zaoferowanie Użytkownikowi treści (niech będzie ;) i mierzenie ich wykorzystania - co nie jest możliwe, lub mocno utrudnione (rozgraniczam w myśli na rodzaj tych treści) na urządzeniu bez systemu. Android pozwala na bardzo głębokie modyfikacje, o wiele większe niż S60, S40, czy Symbian, co pozwala zintegrować urządzenie ze strukturą Operatora. i to wszystko prawie za darmo ;-) (Google liczy sobie pieniądze za wykorzystanie kilku rzeczy, ale mniejsza o to). Mając platformę zintegrowaną ze swoimi systemami można zaoferować sprzedaż czego innego, niż tylko minuty i pakiety; Operator, który jest w stanie przenieść TV i VOD, (choć nie tylko, ale to inna sprawa) oraz zapewnić możliwość zarządzania swoim kontem i interakcją z infolinią Klientowi - i jeśli te treści będą atrakcyjne, tworzy sobie źródło dywersyfikacji przychodów. tak naprawdę nikt (prócz Verizon) nie wystartował takiej usługi, dlatego ciężko jest oprzeć się na cyfrach; niemniej jednak juz sam fakt agregowania danych o tym, co użytkownicy robią i w jaki sposób, jest fantastycznym narzędziem do układania ofert, o wiele tańszym, niż złudne badania i focusy robione przez agencje. jeśli może być zysk, Operator może udać się do Chińczyków (np ZTE, które produkuje bardzo przyzwoite urządzenia) i zbudować swój smartfon na zmodyfikowanym Androidzie - a zysk czerpać bardziej z treści, niż z minut i pakietów. Operator, który pierwszy to zrozumie, moim zdaniem wygra wyścig o Klienta, który jest w stanie zapłacić więcej (co nie oznacza dużo!) - co przełoży się na przychody.

  • 1

    24.  2010-10-27 19:56:00

    6@ błagam nie porównuj Nokii do Windowsa bo mnie to obrzydza (mam mdłości jeszcze śmiesz porównywać do winshita)... Nokia i Samsung rządzą!!

  • 0

    25. ~Preza  2010-11-04 12:48:37  host: apn-95-41-77-80.dynamic.gprs.plus.pl

    @korek57 - samsung to tez windows :))

  • 0

    26. ~Preza  2010-11-04 12:50:54  host: apn-95-41-77-80.dynamic.gprs.plus.pl

    Poza tym nie mozna porownac Nokii do Windowsa tylko ewentualnie Symbiana do Windowsa...

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-23-20-8-41.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Najlepszy odporny na zachlapanie smartfon do 1200 zł to:

10 najlepszych smartfonów z odpornością na zachlapanie do 1200 zł (lipiec 2017)

 

Zobacz wynik | Opinie (2)

Archiwum Ankiet