Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Play wychodzi spod chińskiego parasola

Play wychodzi spod chińskiego parasola

Tomasz Świderek 8 Stycznia 2014 10:36

10 5
Witajcie w rzeczywistym świecie. W świecie, w którym celami są jak najwyższa EBITDA i wolne przypływy finansowe - tak najkrócej można skomentować informację agencji Reuters, że P4, operator sieci Play, zamierza w najbliższym czasie wyemitować obligacje o wysokiej rentowności.



Zobacz: P4 wyemituje wysoko oprocentowane obligacje.

P4 decydując się na emisję obligacji o wysokiej rentowności (ang. high yield bonds) - w świecie finansów zwanych też śmieciowymi (ang. junk bonds) lub spekulacyjnymi (ang. speculative-grade bond) - podąża tą samą drogą, którą szły już inne polskie telekomy. T-Mobile jeszcze jako Polska Telefonia Cyfrowa sprzedało na rynkach finansowych obligacje o wysokiej rentowności. Komórkowy biznes szedł tak dobrze i zyski firmy były tak wysokie, że firma uznała, że nie musi już finansować rozwoju długiem. W 2003 i 2004 roku, a więc na kilka lat przed terminem zapadalności papiery zostały wykupione przez spółkę.

Inaczej potoczyły się losy długu Netii. W grudniu 2001 roku w kasie firmy zabrakło pieniędzy na wypłacenie obligatariuszom odsetek. Spowodowało to natychmiastową reakcję agencji ratingowych i obniżenie oceny wiarygodności spółki do poziomu D, który zarezerwowany jest dla firm i państw niewypłacalnych. Netia zaczęła długi bój o to, by nie zejść ze sceny. Ostatecznie udało się jej zrestrukturyzować zadłużenia (obligacje wymieniono na akcje) na czym najwięcej stracili dotychczasowi udziałowcy, w tym szwedzka Telia, ale na lata spółce zamknęło to dostęp do rynków finansowych.

Obligacje wysokiej rentowności wyemitowano także w związku z przejęciem przez Zygmunta Solorza-Żaka kontroli nad Polkomtelem. Czas emisji nie był najlepszy. Na początku 2012 roku na rynkach finansowych panowała duża niepewność i ci, którzy musieli sprzedawać wówczas obligacje godzili się na wysokie odsetki. Medialno-telekomunikacyjna grupa Zygmunta Soloża-Żaka chce obecnie zrefinansować zadłużenie, tak, by skorzystać z tego, że dziś dług zaciągnięty na zakup Polkomtelu jest niższy o 1,6 mld zł, a warunki rynkowe są znacznie korzystniejsze.

Wróćmy jednak do P4. O tym, że operator chce refinansować zadłużenie, czyli zastąpić dotychczasowe kredyty udzielona głównie przez China Development Bank innym długiem, w świecie finansowym i telekomunikacyjnym mówiło się od kilku miesięcy. Depesza Reutersa oznacza, że gra nabrała tempa i wkrótce powinny pojawić się kolejne szczegóły całej operacji.

Nim dojdzie do emisji długu poznamy oceny wiarygodności finansowej operatora wystawione przez agencje ratingowe. Pewne jest, że skoro P4 chce sprzedawać obligacje o wysokiej rentowności to jest świadome, że nie dostanie ratingu inwestycyjnego.

Z punktu widzenia potencjalnych inwestorów interesujące będzie ilu "stopni" brakować będzie P4 do najniższej oceny inwestycyjnej oraz to, co agencje napiszą o aktualnym stanie finansów spółki i jego perspektywach. Im niższa jest ocena inwestycyjna, tym wyższego oprocentowania i rentowności oczekują inwestorzy kupujący dług.

W kolejnym kroku zapewne dowiemy się jakie jest oczekiwane oprocentowanie obligacji (tzw. kupon) oraz ich spodziewana rentowność, a także jak duża jest emisja i jak skonstruowana (czy jest podzielona na transze o różnym terminie wykupu, w jakiej walucie są emitowane obligacje). Być może pojawią się informacje o apetycie inwestorów na papiery P4. Potem - już po sprzedaniu obligacji - poznamy zarówno ich cenę, jak i inne parametry emisji.

Gdy emisja już się skończy jest duża szansa, że w ręce dziennikarzy dotrze prospekt emisyjny, czyli dokument, w którym opisana jest nie tylko emisja, jej cele i warunki, ale także historyczna i aktualna sytuacja finansowa spółki oraz to czym dysponuje, a więc m.in. liczba stacji bazowych, liczba obsługiwanych kart SIM itp. Tradycyjnie najciekawsze dla mediów będą informacje o czynnikach ryzyka, wszelkich umowach z dostawcami oraz - o ile takie są - o pozwach i procesach sądowych.

Prospekt, a potem regularnie publikowane z myślą o inwestorach finansowych kwartalne raporty finansowe będą łakomym kąskiem nie tylko dla dziennikarzy - i ewentualnie blogerów - ale także dla rynkowych konkurentów P4. Mogą je analizować także ci, którzy ewentualnie przymierzaliby się w przyszłości do przejęcia operatora sieci Play.

Z tego co napisałem widać jasno, że P4 z chwilą wystawienia na rynki finansowe ręki po pieniądze, zacznie być dużo bardziej transparentne niż do tej pory. Skończy się podawanie informacji o liczbie klientów w zaokrągleniu do setek tysięcy, czy unikanie odpowiedzi na pytanie o aktualne wyniki i stan finansów firmy. Ktoś komu zależy na tych informacjach będzie miał szansę do nich dotrzeć przynajmniej raz na trzy miesiące.

Ale nie tylko to się zmieni. Play będzie musiał bardziej niż do tej pory patrzeć na stan swoich finansów. Zarówno zysków, jak i zasobów gotówki. Po pierwsze dlatego, że - najpewniej co pół roku - będzie musiał płacić obligatariuszom (inwestorom posiadającym jego obligacje) odsetki. Po drugie dlatego, że im lepsze będzie miał zyski, tym bardziej rosną jego szanse na podniesienie oceny wiarygodności kredytowej. Lepsza ocena z czasem pozwoli spółce pomyśleć o kolejnym refinansowaniu długu. Tym razem na lepszych warunkach.

Uważniejsze niż do tej pory patrzenie na stan finansów oznacza z jednej strony dokładne oglądanie każdej złotówki wydawanej czy to na reklamę i marketing, czy to na zakupy telefonów, albo na zakupy sprzętu lub częstotliwości. Druga strona owego patrzenia na stan finansów to pilnowanie przychodów i dążenie do ich maksymalizacji. Może się to objawiać wyższymi cenami telefonów sprzedawanymi w promocjach, albo np. mniej agresywną ofertą dla klientów (czytaj: z mniej atrakcyjnymi promocjami; trzymaniem jak długo się tylko da wyższych cen usług). Gdy pojawią się sygnały, że coś w firmie idzie nie tak (przychody są za małe, albo koszty za wysokie) zarząd będzie musiał szukać oszczędności. Choćby po to, by na czas mieć pieniądze na odsetki od obligacji i uniknąć losów Netii z 2001 roku, albo wręcz bankructwa.
Dodaj do:
w sumie: 32
  • 1

    13.  2014-01-08 18:30:25

    3: Nikomu nie są na rękę stawki P4, więc zarówno T-M z Orange jak i Solorz na pewno chcieliby wrócić do stawek co najmniej sprzed P4. Widać było, że obniżki W3 są robione na zasadzie "no dobra, nie mamy wyjścia", aczkolwiek ewentualny koniec wojny cenowej nie musi oznaczać pozostawieniu stawek na pozostałym poziomie.

  • 1

    14.  2014-01-08 18:30:36

    *na obecnym poziomie

  • 1

    15.  2014-01-08 18:43:12

    @13 Dokładnie, o to właśnie chodzi. Dawanie prawie za darmo No Limit, to inwestycja na przyszłość. Najpierw trzeba nauczyć ludzi swobodnego korzystania z telefonu. Jak już się uzależnią, wtedy ceny powoli poszybują w górę. Zapewne nie podstawowe cenniki, bo tak już się cen nie podwyższa, żeby nie zrazić klienta. Będą to z pewnością zamykane promocje czy droższe aktywacje usług i taryf. Tajemnicą Poliszynela jest to, że Polacy nie potrzebują NoLimit. Większość nie wykorzystuje nawet w 100% minut w abonamentach. Dlatego wojna cenowa to też w dużej mierze - marketing. Na szczęście dla Play, ruszył się mocno rynek tabletów i smartfonów, wiec jest szansa na stabilność i większe przychody w kolejnych latach.

  • 3

    16.  2014-01-08 21:41:52

    Jestem pewien, ze P4 weźmie udział w przetargu na częstotliwości 800 Mhz, bo już teraz sieć zbliża się wielkimi krokami ku zapchaniu, więc czy im się to podoba, czy nie - przynajmniej te dwa bloki muszą wziąć, bo inaczej sami sobie ukręcą pętlę na szyję. I sądzę, że właśnie dlatego jest ta emisja - po wydaniu blisko 0,5 mld na częstotliwości 1800 Mhz (+ budowa infrastruktury, która trwa cały czas) nie będą w stanie wydać kolejnej takiej kwoty z własnych zasobów finansowych, bo ich nie mają, co nie jest chyba wielką tajemnicą. Sam szef strategii Play wypowiadał się, w którymś z artykułów, że kiedyś popełniono błąd strategiczny przy częstotliwościach 900 Mhz za co Play płaci do dziś gorszą od konkurencji jakością sieci (choć dzięki roamingowi nie narzekam) więc pewnie w Play zostanę jeszcze jakiś czas. Koniec wojny cenowej też zbliża się wielkimi krokami - niżej z ceny już zejść się nie da, bo sieć za coś trzeba utrzymać i wybudować. Operatorów czekają jeszcze setki milionów złotych inwestycji - skądś muszą na to pieniądze wziąć. teraz będzie już tylko drożej - mówię tutaj o kosztach rozmów, bo ceny abonamentów właściwie od wielu lat pozostają niezmienne.

  • 0

    17.  2014-01-09 07:54:38

    No po wynikach przenoszenia numerów widać że chociaż P4 przyjmuje mniej wkęcej ttle samo numerów to oddaje ich coraz więcej. Ciekaw jestem jak im się poukłada w najbliższych latach, czy to tylko restrukturyzacja długu, czy przygotowanie się na inwestycje również. No i jak dalej będą swoją sieć rozwijać?

  • 1

    18.  2014-01-09 13:27:15

    Problemem P4 nie są chińskie banki tylko abonenci, którzy są świadomi wydatków, jeśli oferta nie będzie się polepszać i Orange pod marką nju będzie bombardować Playa może to się źle skończyć dla przychodów.

  • 0

    19. ~  2014-01-10 10:39:22  host: 88.220.105.18

    Czy to są może tzw. "junk bounds" ???

  • 0

    20. ~  2014-01-10 10:57:36  host: 77-254-92-242.adsl.inetia.pl

    Największym plusem tej sytuacji będzie to, że w końcu skończy się podawanie bezużytecznych "wyników finansowych" przez Play.

  • 2

    21.  2014-01-10 11:44:10

    nie rozumiem skad to najezdzanie na play, ze nie podaje wynikow finansowych. to jest prywatna firma i wlasciciele moga robic co chca - to po pierwsze. a po drugie wyniki finansowe moge byc 'kreatywnie' ksztaltowane, wiec takim przecietnym ludziom i tak niewiele powiedza (np to czy firma ma zysk, moze zalezec od tego, czy wlasciciel chce pokazac). Dla mnie liczy sie to, ile place miesiecznie za telefon i czy uslugi, ktore place dzialaja tak jak tego oczekuje. A to, czy ktos na tym zarobia czy doklada do interesu mam gdzies. Jak operator zbankrutuje to pojde do innego.

  • 1

    22. ~  2014-01-10 13:59:39  host: apn-5-60-23-54.dynamic.gprs.plus.pl

    Play uprawia ekshibicjonizm prawie w każdej dziedzinie, chwali się i ujawnia wszystko co popadnie, a wyników finansowych jakoś nie chce. Po prostu nie ma czym się chwalić, co więcej wstydzi się tego.

  • 0

    23. ~wit  2014-01-10 14:36:01  host: 92.60.132.22

    @krzyh spoko, ale w sytuacji, kiedy topnieje konkurencja nie ma mozliwości dynamizowania i róznicowania usług, zostajemy "skazani" na to co przygotuje konkurencja, która najpierw bedzie patrzec po sobie a póxniej na klienta.

  • -1

    24. ~A  2014-01-10 17:30:28  host: 178-36-169-237.adsl.inetia.pl

    Bardzo dobrze niech upadną, ja właśnie się przeniosłam do NJU :)

  • 1

    25. ~Octopus  2014-01-10 17:37:37  host: 94-40-194-130.tktelekom.pl

    Przecież pisałem ,że Orange chce przejąć pleja :) O tym mówi się już od dawna . Nie ma to jak refleks. :)

  • 0

    26.  2014-01-10 18:10:51

    24: Sądze, że Nju zniknęło by zaraz po upadku Playa...więc uważaj czego sobie życzysz. :)

  • 0

    27. ~pabloki  2014-01-10 18:15:10  host: apn-46-76-54-209.dynamic.gprs.plus.pl

    Myśle że play chce sie uwolnić od chińskich banków bo ze wględu na słaby już rynek w polsce banki te żądają zbyt dużych kosztów. Celem emisji obligacji przez play jest zapewne jedynie restrukturyzacja długu a co do ratingu to raczej B niż CCC. Ostatnio islandczyk mówił że play już nie potrzebuje wsparcia i może sobie radzić sam. Dla mnie był to komunikat że play nie daje spodziewanych zysków i chce on sie wycofać z inwestycji. Możliwy jest tu też scenariusz tzw. wrogiego przejęcia przy zachowaniu wizerunku marki . Obligacje zamienią na akcje ( podobnie jak w netii) a kupującym będzie jakaś firma przejmująca większośc akcji.Efektem wrogiego przejęcia przez inny telekom, niewykluczone że już obecny na polskim rynku, będzie kontrola i integracja z upływem czasu z przejmującym.Dzięki temu zabiegowi mozna czerpać zyski, kontrolować konkurencje i ominąć UKE i UOKIK( bo wtedy przecież będzie większościowy udziałowiec a przecież on nie kupił playa on tylko kupił większościowe zadłużenie playa i dzięki temu nabył prawo do kontrolowania dłużnika). Jeśli by to sie sprawdziło to i play by7 istniał a urzędy zostały by z reką w nocniku. Potem oczywiście jeszcze bardziej sie obniży wiarygodność podmiotu przejmowanego i kupi za grosze brakującą do całości część. 4-6 lat i play może istnieć jako marka któregoś z dotychczasowych podmiotów. Na razie prirytetem play do realizacji scenariusza jest zrolowanie długu.

  • 1

    28. ~pabloki  2014-01-10 18:19:46  host: apn-46-76-54-209.dynamic.gprs.plus.pl

    Gdybyście oprotestowali moją wypowiedź bo np. b edzie nadmierna koncentracja częstotliwości w rekach jednego podmiotu to wyjaśniam że można tak robić -w dużym skrócie- właścicielem częstotliwości będzie play ale usługi i wpływ na zarzadzanie będzie miała przejmująca firma. Jak wiecei mamy podobne "machinynacje" przy cyprowym plusacie.

  • 2

    29. ~  2014-01-11 07:39:18  host: n13-07-04.opera-mini.net

    wejscie na rynek finansowy zawsze wiąże się z ryzykiem. P4 napewno ma tego świadomość. Osobiście nie korzystam z Play chociaż rozważam LTE na próbę, to jednak uważam, że źle stałoby się jak nastąpiłoby przejęcie Play. Pomimo, że nie ma już konkurencyjnych ofert to jednak w świadomości klientów istnieje jako tani operator więc w3 nadal musi starać się o zatrzymanie klienta. Oczywiście zakłamany marketing Play denerwuje mnie, bo prawdy tam niewiele ale źle stałoby się jeżeli zniknęliby z rynku. O tym, że Orange ma ochotę na Play mówi się w kuluarach od dawna.

  • 0

    30. ~ola  2014-01-12 13:58:38  host: user-164-127-175-146.play-internet.pl

    zwykł szukanie finansowania dla spółki aby akcjonariusze nie musieli sypnąć groszem a tu panika... miasta w których żyjecie są dopiero zadłużone i ma cie to gdzieś ale panika...

  • 0

    31.  2014-01-12 18:58:30

    Heh, informacja o emisji obligacji a ci już przewidują wrogie przejęcie i upadek :D Dla Netii źle się to skończyło - prawda, ale Plus o ile mnie pamięć nie myli ma się całkiem dobrze a obligacje które emitował o ile mnie pamieć nie myli wcale takiej małej rentowności nie miały...

  • 0

    32. ~Alfora  2014-02-09 17:05:36  host: ip-93-154-212-181.free.aero2.net.pl

    Bardzo krótkowzrocznie piszecie że wszystko jedno czy P4 upadnie, pójdę sobie do Nju. Jak padnie P4, francuzi wywindują cenę (zamkną promocje) , bo właśnie dlatego że jest P4 ceny są takie jakie są, nie odwrotnie. Nju może zmienić warunki w każdej chwili, inni operatorzy też.

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-205-223-200.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Jak oceniasz nową nielimitowaną ofertę a2mobile?

Niewyczerpalne Pakiety nową ofertą a2mobile

 

Zobacz wynik | Opinie (7)

Archiwum Ankiet