Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Ostatni akt dramatu

Ostatni akt dramatu

Witold Tomaszewski 16 Stycznia 2006 18:50

2 0
Ktoś, kto jest świadomy praw, obowiązków i możliwości Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, coraz częściej patrzył na ten Urząd jak na podmiot uczestniczący w rynku telekomunikacyjnym, ale niewiele wnoszący w jego rozwój. Będzie miał, niestety, rację twierdząc, że obecna kadencja Prezesa Witolda Grabosia była okresem straconych szans - mimo kilku pozornych prób zmiany stanu rzeczy.



URTiP zakończył właśnie swój żywot. 14. stycznia zastąpił go Urząd Komunikacji Elektronicznej. Prezes Graboś i kierowany przez niego Urząd byli dość często krytykowani za zbyt miękką politykę wobec operatorów. Jedną z ostatnich, głośnych spraw, była przenośność numerów.

Abonenci nabyli prawo do przenoszenia numerów wraz z nowym Prawem Telekomunikacyjnym w 2000 roku. Uprawnienia te były kilkukrotnie zawieszane, aż w końcu padła finalna data - 10. października 2005 roku - oczywiście niedotrzymana przez operatorów. Kiedy w grudniu rozmawiałem na ten temat z Witoldem Grabosiem, winę za zaistniały stan rzeczy przerzucał na nieprecyzyjne zapisy Prawa Telekomunikacyjnego i nie widział potrzeby karania za to telekomów. Tym bardziej, że operatorzy określili sobie sami kolejną datę - 16. stycznia. Nie przeszkadzało mu, że w gruncie rzeczy nie ma żadnych gwarancji dotrzymania tego terminu, pomijając już kuriozum sytuacji, że to operatorzy stali się de facto regulatorami rynku, a URTiP zachował się jak zwykle pasywnie zapominając o swojej ustawowej roli. Dobrego humoru nie zepsuł Prezesowi nawet fakt tego, że byliśmy ostatnim krajem Unii Europejskiej, w którym abonenci nie mają takiej możliwości, a Komisja Europejska może nałożyć za to na Polskę niemałą karę finansową.

9. stycznia Urząd zmienił operatora komórkowego, który obsługuje jego pracowników. Era zastąpiła Plus GSM. Na pierwszy rzut oka nic dziwnego - z pewnością wybrano najtańszą i najlepszą ofertę wraz z nowym budżetem na 2006 rok. Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu, informował o tym w rozsyłanej wiadomości prasowej. Napisał, że uległ zmianie także mój numer telefonu komórkowego (a dokładnie jego trzy pierwsze cyfry) (691 na 668 - przyp. WT). A to wszystko na dokładnie tydzień przed 16. stycznia i 5 dni przez końcem istnienia URTiP... Takiego zakończenia dramatu nie wymyśliłby nawet Kafka. Mówiąc krótko - Prezes Graboś wpadł we własne sidła, pokazując przy okazji publicznie efekt nieskuteczności swojej polityki.

Większość pracowników ma numer identyczny przynajmniej, jeżeli chodzi o sześć ostatnich cyfr. Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście, co spowodowało pewien chaos informacyjny i potrzebę kontaktu z dotychczasowymi rozmówcami celem podania im nowego numeru.

Gdyby Prezes podszedł bardziej poważnie i stanowczo do swoich obowiązków ustawowych i zadbał przede wszystkim o tych najmniejszych uczestników rynku telekomunikacyjnego - czyli nas, abonentów - to skorzystałby na tym i sam Urząd, który 9. stycznia zmieniłby operatora z zachowaniem numeru.

W kategoriach humorystycznych całą sytuację możnaby traktować jako próbę sabotażu działania nowego urzędu - UKE. Czemu z decyzją o zmianie operatora nie zaczekano tydzień bądź nawet miesiąc? Prawda jest jednak prozaiczna i szara jak życie - ujawniła wielką niemoc decyzyjną odchodzącego Prezesa i wszystkie wady przyjętej przez niego „pokojowej” postawy wobec operatorów. Na rynku obowiązują zasady kapitalizmu i konkurencji. To jak najzupełniej normalne, że operatorzy będą odwlekali wprowadzenie wszelkich usług, które mogą wpłynąć negatywnie na ich przychody i zyski. Po to powołany został Urząd regulujący wiele aspektów rynku. Choć Prawo Telekomunikacyjne nie jest doskonałe w kilku ważnych kwestiach, to URTiP miał bardzo duże pole manewru, którego po prostu nie wykorzystał.

Miejmy nadzieję, że ze swoich uprawnień UKE korzystać będzie bez skrępowania, a posłowie poprawią w kilku punktach Prawo Telekomunikacyjne. Dotychczasowe działania ustawowe w Sejmie, jak i pełniącej obowiązki prezesa UKE Anny Streżyńskiej, wiceminister transportu i budownictwa odpowiedzialnej za telekomunikację, pozwalają patrzeć optymistycznie w nadchodzącą przyszłość. Oby była lepsza niż teraźniejszość i przeszłość...

[Felieton ukazał się w lutowym numerze miesięcznika Świat Telekomunikacji]
Dodaj do:
w sumie: 13
  • 0

    1.  2006-01-16 19:10:07

    Kolejny dobry artykuł. Brawo.

  • 0

    2.  2006-01-16 20:05:33

    Stracone lata oraz konserwowanie monopolu TPSA.Gdyby się postarał byłby i WLR oraz uwolnienie pętli lokalnej.Grabos konserwował także oligopol 3 operatorów komórkowych min.Brak wprowadzenia roamingu krajowego oraz mimo że były wydane koncesje operatorom MVNO stagnacja trwała nadal.

  • 0

    3. ~trust  2006-01-16 20:17:29  host: dvr151.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Głupota ludzka jednak nie zna granic, jakby "nasz kochany urząd" nie mógł poczekać tygodnia na wprowadzenie przenośności numerów. Chyba że sami od początku nie wierzyli że 16 stycznia stanie to się faktem. Ja sam zresztą też jeszcze nie wierzę ;)

  • 0

    4. ~markus  2006-01-16 20:21:21  host: abna169.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Zmiana numerow jeszcze dlugo pozostanie fikcja,zwlaszcza dla biznesu. np.VPN nadal nie dziala zas taryfikacja w ramach sieci tez jest "zachwiana"

  • 0

    5. ~dzon  2006-01-16 22:07:03  host: 62.233.169.38

    Artykul fajny bo politycznie ok. Zgadza sie z tymi tezami pewnie 95% czytelnikow portalu. Czytalem bo spodziewalem sie jakichs przykladow dot. zaprzepaszczonych szans. Grabos dziala tak samo jak napisany jest ten tekst.

  • 0

    6. ~poznaniak  2006-01-16 22:12:22  host: c27-5.icpnet.pl

    gratuluje ciekawej analizy :-) Takie artykuly swiadcza o jakosci portalu :-)

  • 0

    7.  2006-01-16 22:31:31

    Po prostu polska!!!!!!!!! Gratuluje felietonu!

  • 0

    8.  2006-01-16 22:32:01

    dzon: to nie jest analiza działalności URTiP, a krótki felieton, w którym clue jest wpadka urzędu przy zmianie operatora - co zresztą sugeruje tytuł.

  • 0

    9. ~Don Pedro  2006-01-17 09:26:03  host: dial-3119.wroclaw.dialog.net.pl

    Miło się czyta dobrze napisane artykuły w których dziennikarz próbuje podsumować sytuację. Bardzo rzadko można znaleźć takie teksty na portalach dotyczących telekomunikacji.
    O indolencji Grabosia było wiadomo już od dawna, dlatego brakowało mi w tekście trochę agresywnijszego (nie czytać: napastliwego) potraktowania jego działań z wyszczególnieniem strat jakie wyrządził.
    Co do zmiany operatora w URTiP to po prostu KURIOZUM !!! To rzeczywiście podsumowanie działalności tego urzędu pod rządami Grabosia.

  • 0

    10. ~duke  2006-01-17 10:54:08  host: pc1.zek.pl

    im czesciej zagladam na ten portal tym bardziej zalamuja mi sie rece...
    co za kraj, co za kraj! :)
    Witek, piętnuj ile wlezie!

  • 0

    11.  2006-01-21 01:30:47

    jak zwykle bede adwokatem diabla. oczywiscie zgadzam sie z 90% tez w tym felietonie, ale moim skormnym zdaniem to ze teraz ceny za korzystanie z komorki spadla dosc dramatycznie w bardzo krotkim czasie to jest tez poklosie dzialan pana Grabosia i jego pokojowej polityki wobec operatorow... czasem brow-raising jest skuteczniejszy niz arm-twisting;)

  • 0

    12.  2006-01-21 17:15:34

    sympatyczy: a jesteś w stanie wymienić konkretne decyzje Prezesa, które na tę obniżkę wpłynęły? Bo ja znam dośc dobrze historię Heyah do kuchni i też znam powody decyzji startu z niskimi stawkami. :)

  • 0

    13.  2006-02-12 19:40:27

    Witek: to co było powodem karkołomnej dość decyzji Ery "obcięcia" kosztów rozmów przez komórki? Wcześniej standardem było 1,50-2,40 zł za minutę bez naliczania sekundowego. A tu raptem Operatorzy 'dobrowolnie' pozbawiają się pewnego zysku?

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-156-78-4.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Najlepszy odporny na zachlapanie smartfon do 1200 zł to:

10 najlepszych smartfonów z odpornością na zachlapanie do 1200 zł (lipiec 2017)

 

Zobacz wynik | Opinie (0)

Archiwum Ankiet