Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły Huawei dogonił Ericssona, a nawet go wyprzedził

Huawei dogonił Ericssona, a nawet go wyprzedził

Tomasz Świderek 22 Kwietnia 2011 09:29

0 0
Czy Ericsson jest największym na świecie dostawcą sprzętu do budowy sieci telekomunikacyjnych? To pytanie postawiłem sobie, gdy chiński Huawei opublikował swój raport roczny za 2010 rok.



Poszukiwania w raportach rocznych innych producentów doprowadziły mnie do zaskakującego odkrycia. O ile Ericsson nadal może mówić, że w 2010 roku miał łączne przychody większe niż Huawei, to bez wątpienia przychody Huawei ze sprzedaży sprzętu do budowy sieci były w ubiegłym roku po raz pierwszy w historii wyższe niż Ericssona.

Według zbadanego przez firmę audytorską KPMG raportu rocznego Huawei, łączne przychody firmy w 2010 roku wyniosły 185,3 mld juanów, czyli - licząc po podanym w sprawozdaniu finansowym chińskiej firmy średnim kursie - prawie 27,4 mld dolarów. Ericsson w 2010 roku odnotował 203,3 mld koron przychodów, czyli - licząc po podanym w sprawozdaniu finansowym szwedzkiej firmy średnim kursie - ponad 28,2 mld dolarów.

Różnica jest niewielka - równowartość dwutygodniowej sprzedaży - i wiele wskazuje na to, że w tym roku przychody Chińczyków będą wyższe niż Szwedów. W ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż Huawei zwiększyła się o 179%, a Ericssona tylko o 13%. Tylko w 2010 roku przychody chińskiej firmy wzrosły - licząc w juanach - o 24,2% (o 25,5% licząc w dolarach), zaś przychody Ericssona w 2010 roku liczone w koronach były o 2% niższe niż rok wcześniej (w dolarach wzrosły o 4,4%).

Chińska firma już w 2010 roku wyprzedziła Ericssona pod względem wartości sprzedaży sprzętu telekomunikacyjnego. Jej przychody z tego tytułu wyniosły blisko 18,2 mld dolarów, wobec 15,7 mld dolarów w Ericssonie. Trzecim co do wielkości graczem na rynku sprzętu telekomunikacyjnego był w 2010 roku amerykańsko-francuski Alcatel Lucent. Z moich rachunków wynika, że czwartym graczem była Nokia Siemens Networks, a piątym ZTE.

Porównanie raportów rocznych chińskiej i szwedzkiej firmy przynosi jeszcze kilka innych ciekawych spostrzeżeń. Pierwszym, jest rosnące znaczenie usług świadczonych operatorom w sprzedaży Huawei. W 2010 roku przychody z tego tytułu zwiększyły się o 33,8% i stanowiły 17% przychodów chińskiej firmy. Szwedzi odnotowali tylko 1-procentowy wzrost przychodów z usług i miały one 39% udziału w łącznej wartości sprzedaży.

Tu różnica w przychodach jest potężna i zapewne nie szybko można się spodziewać, że chińska firma stanie się graczem numer jeden. Ericsson sprzedał w ubiegłym roku usługi warte ponad 11,1 mld dolarów, wobec ponad 4,6 mld dolarów w Huawei. Wśród największych producentów sprzętu telekomunikacyjnego, trzecim graczem pod względem wartości przychodów z usług jest NSN, a czwartym Alcatel Lucent.

Jak podkreśla Jan Orgen, wiceprezes Ericssona odpowiedzialny za światową sprzedaż i finanse działu usług, globalny rynek usług w branży telekomunikacyjnej wart jest 239-249 mld dolarów, a 2/3 z tego nadal przypada na usługi realizowane przez operatorów na własne potrzeby. W 2009 roku - ostatnie dostępne szacunki - rynek outsourcing zarządzania siecią wart był 13-15 mld dolarów, 20-22 mld dolarów przypadało na usługi dla telekomów związane z budową i modernizacją sieci, a reszta, czyli 50-52 mld dolarów, na tzw. inne usługi profesjonalne wykonywane na rzecz telekomów przez firmy zewnętrzne.

W zgodnej ocenie ekspertów, udział telekomów w całym rynku będzie spadał, bo operatorzy stojąc w obliczu stagnacji, a nawet spadku przychodów oraz mając perspektywy nowych wydatków na inwestycje - LTE w sieciach komórkowych, FTTH i VDSL2 w sieciach stacjonarnych - co raz bardziej będą szukali oszczędności.

W raportach rocznych producentów sprzętu ciekawe są też dane dotyczące wydatków na badania i rozwój. Największe poniósł Ericsson (3,1 mld euro, czyli ponad 4,1 mld dolarów). Drugi w kolejności był Alcatel-Lucent (blisko 2,7 mld euro), a trzecie NSN (prawie 2,2 mld euro). Huawei z wydatkami na R&D niemal na poziomie 2,5 mld dolarów był czwarty.

Gdy policzymy wydatki na badania i rozwój do przychodów, liderem jest NSN (17%), drugi jest Alcatel Lucent (16,6%), a trzeci Ericsson (14,7%), zaś Huawei wyraźnie od nich odstaje, bo na R&D wydał tylko 8,9% swoich przychodów. Za to w dziale R&D ma najwięcej ludzi. Jest ich ponad 51 tys. na 110 tys. zatrudnionych w firmie na całym świecie. W Ericssonie w R&D pracuje prawie 21 tys. osób (na 45 tys. zatrudnionych), a w całej Nokii, której NSN jest spółką zależną, w końcu ubiegłego roku działy R&D zatrudniały w sumie niemal 36 tys. osób.
Dodaj do:
w sumie: 10
  • 0

    1. ~Breen  2011-04-22 09:51:11  host: 87.119.27.47

    To straszne co się dzieje z europejskimi gigantami.. Nokia dołuje.. teraz Ericsson? Niedługo nie będzie żadnej liczącej się europejskiej marki, bo wypierają je japońskie, koreańskie i chińskie. Wspomnę jeszcze o wycofaniu się Philips'a z produkcji telewizorów na rynek europejski. Europo dokąd idziesz?

  • 0

    2. ~  2011-04-22 10:24:10  host: z34-01.opera-mini.net

    chinole maja dobrych lobbystow-np jak to mozliwe ze ich zatruta kadmem porcelana czy zabawki maja kwity ue ze sa ok a potem czyta sie ze martety to wycofuja.kolizja?nie.fakty..dzieki chinolom mamy duzo 3g(centek,p4)-to cieszy.mirekb

  • 0

    3. ~  2011-04-22 10:45:07  host: 87-205-229-189.adsl.inetia.pl

    gorszy pieniądz zawsze wyprze lepszy. Huawei jest dobry, bo tani i na tym można by skończyć.

  • 1

    4. ~Longman  2011-04-22 11:10:39  host: eow71.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Z tym "lepszym" czy "gorszym" to bym trochę popolemizował w kontekście "europejskie" i "nieeuropejskie". Dotychczas miałem telefony Nokia, Ericsson i SE, Panasonic, HTC i Motorola. Następny z całą pewnością będzie koreański, bo ww. producenci wycofali się z rynku europejskiego (Panasonic), w nie potrafią zaproponować niczego co jednocześnie spełniałoby moje wymagania i nie miało ceny zaporowo porażającej (jak to jest, że Koreańczycy potrafią zrobić telefon dla mnie za tysiąc złotych a HTC - z Tajwanu przecież - czy SE nie, pomimo że wszyscy fizycznie montują telefony w Chinach?). Co do tej jakości to też mam swoje zdanie - Chiny już dawno temu przestały być dostarczycielem wyłącznie badziewia, a dostarczają to czego klient sobie życzy. Ma być dennie i tanio - będzie, ma być drogo i na najwyższym światowym poziomie - też będzie. Znajomy ma spory zakład poligraficzny i od dwóch lat dał sobie spokój z linią rzekomo renomowanej firmy Heidelberg na rzecz chińskiego odpowiednika i sobie bardzo chwali. Dał tyle co za Heidelberga a jakość i niezawodność podobno jest nieporównanie wyższa. Serwis też jest lepszy, bo spece od Heidelberga potrafili przez tydzień przychodzić i grzebać przy nieczynnych maszynach kosząc przy tym pieniądze jak za mokre zboże. Spece z tej chińskiej firmy się nie certolą bo: 1. wymieniają na miejscu cały podzespół (podzespoły) 2. robią to na własy koszt. Złożoność takiej linii jest sporo wyższa niż w przypadku telefonu komórkowego, więc jak widać Chińczycy potrafią i to lepiej od Niemców, którzy pobierają "rentę od dawnej solidności".

  • 0

    5. ~  2011-04-22 18:52:23  host: 31.41.144.41

    Same przychody jeszcze nie o wszystkim mówią. Bardziej ciekawi mnie ile konkretnie stacji 2G, 3G, LTE dostarczyły poszczególne firmy. Przypuszczam, że tutaj Huawei po prostu miażdży konkurencje.

  • 0

    6. ~  2011-04-22 21:07:52  host: 89-72-125-0.dynamic.chello.pl

    Ericsson sie trzyma jeszcze dzieki sprzedazy "chmurek" czyli "Managed Services" taki wspolczesny "up in the Air" ;) W sprzecie telco zostali z tylu a tego juz nie da sie nadrobic przy obecnych cenach

  • 0

    7. ~gratz @4  2011-04-22 22:07:48  host: 213-238-91-24.adsl.inetia.pl

    naprawde nie rozrozniasz telefonu od stacji nadawczej? ZTE solidna - ja bym polemizował, ale nie pracuje w P4/Erze/Plusie czy Orange, więc na temat BTSów nie mogę wiele powiedzieć, ale ich access pointy pozostawiają wiele do życzenia

  • 0

    8. ~Longman  2011-04-23 14:53:35  host: esq43.neoplus.adsl.tpnet.pl

    @7, świetnie rozróżniam nie tylko terminale od BTSów czy nodeB, ale parę innych rzeczy też. Mogę napisać, obecnie "narodowość sprzętu" ma się nijak w stosunku do tego co ludzie sądzą, a już łączenie tego z niezawodnością jest cokolwiek karkołomne (ktoś prowadził jakieś dane statystyczne? to proszę o linka...). Dla przykładu desktopowe procesory Intela od architektury Core począwszy były opracowane w Izraelu i produkowane w różnych FABach na całym świecie, więc ich "amerykańskość" jest dość umowna. Jak mieszkałem w Stanach konsternację zbudził fakt, że najbardziej amerykańskimi samochodami były Mazdy z fabryki we Flat Rock, z których większość była opracowywana w Stanach i tamże wyprodukowana, a nie tylko składana z zagranicznych części. Silnik Harley-Davidsona "The Revolution" został opracowany przez Porsche w Niemczech a robiony w dużej mierze w Chinach (blok) i Korei (osprzęt). Z kolei ramy do HD przyjeżdżają z Kanady, hamulce (część na licencji Brembo, a więc włoskiej) z Meksyku. Po prostu dziś niektóre pojęcia są bardzo miałkie. Wiek XIX i czasy "przemysłu narodowego" odeszły w przeszłość. PS Zwróć uwagę, że nie piszę o kapitale, a o wyrobach.

  • 0

    10. ~ala  2011-04-24 23:24:59  host: 31.60.235.98

    chyba raczej technologia poszła już tak do przodu, iż ludzie jej więcej nie potrzebują.. bo nie wykorzystują obecnej w pełni... kupują co im potrzeba, szanując kieszeń, a nie marketing...

  • 0

    11. ~eopp  2011-04-26 00:10:21  host: 082139033128.radom.vectranet.pl

    Longman - jak mogły odejść? Dlaczego kurs chińskiej waluty jest zaniżany, od tak bez powodu? Poza tym co mają Chińczycy bez zagranicznych firm? Chiny stają się zbyt drogie, w końcu będzie jak z innymi państwami, koncerny przeniosą produkcję w tańsze miejsce (już to robią) w Azji, a potem do Afryki. Za 20 lat ktoś powie, że praktycznie każdy produkt składa się z części zrobionej w Afryce ;)

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-158-157-214.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Czy zmieniasz okresowo hasła?

Najpopularniejsze hasła w 2016 roku wg Keeper Security

 

Zobacz wynik | Opinie (0)

Archiwum Ankiet