Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły 2013: nasze przewidywania w zderzeniu z realiami

2013: nasze przewidywania w zderzeniu z realiami

Witold Tomaszewski TELEPOLIS.PL, Łukasz Dec TELKO.in, Wojciech Piechocki GSMONLINE.PL 7 Stycznia 2014 08:00

10 2
Rok temu, razem z kolegami z GSMONLINE.PL i TELKO.in, staraliśmy się zaprognozować rok 2013 na rynku telekomunikacyjnym. Z większością nam się udało, ale branża telekomunikacyjna lubi sprawiać niespodzianki. Kilka wydarzeń potoczyło się inaczej niż można było się spodziewać. Teraz przyszedł czas na rozliczenie trafności prognoz. W najbliższych dniach planujemy opublikować nasze prognozy na 2014 rok.



Zobacz: Co może być najważniejsze w branży w 2013 roku?

  1. Czy mogło być jeszcze gorzej? Ale nie było lepiej niż w 2012...

    Prognozowaliśmy, że rynek czeka kolejny rok pełzajacego spadku wartości i raczej się nie pomyliliśmy, chociaż szczegółowe dane operatorów za ubiegły rok nie są jeszcze dostępne. W ubiegłym roku nie wydarzyło się nic, co mogłoby odwrócić ostatnio notowane na rynku trendy: spadek MTR, erozję usług telefonii stacjonarnej i stagnację na rynku szerokopasmowego dostępu. Nie wiemy jeszcze także, a to jest bardzo ciekawe, jak zachowywał sie rynek płatnej telewizji uznawany za ostatnie złote jajko w telekomunikacji. Na plus dla rynku trzeba zaliczyć, że nikt nie próbował w ubiegłym roku (a podejrzewaliśmy Play) zyskiwać udziału w rynku kosztem jego kolejnej przeceny.

  2. Spadek MTR-ów daje pole do popisów.

    Wojna cenowa rozegrała się chociażby w Czechach. Bezpośrednią przyczyną - jak się później okazało niespełnioną - było widmo pojawienia się czwartego gracza. Gdyby jednak nie obniżka stawek MTR w całej Europie, nie byłoby pola do takiego ruchu. W Polsce wystartowało nju mobile z ofertą no limit za 29 zł, która została skopiowana w mniej lub bardziej podobny sposób przez prawie wszystkich. To także było możliwe dzięki spadkom stawek MTR stymulujących konkurencję i dających większe pole manewru. Ciężko oczekiwać dalszych spadków, ale trzeba będzie poszukać dodatkowych przychodów w kontekście spadków marży z usług stanowiących 70-80% wszystkich przychodów.

  3. Miliardy za 800 MHz? Mniejsze i dopiero w 2014.

    O 3 mld zł - w najśmielszych oczekiwaniach - mówił resort łączności w kontekście aukcji częstotliwości 800 MHz. My przewidywaliśmy, że rynek spełni oczekiwania na znacznie niższym poziomie 1,6-1,7 mld zł. Pomyliliśmy się, bo nie spełnił w ogóle. Aukcja została przesunięta na ten rok. Emocji będzie co niemiara, ale UKE zaplanował w budżecie 1,8 mld zł, czyli raptem 12% powyżej ceny minimalnej. Chociaż będzie to najwięcej od czasów licencji UMTS, to jednak bez szaleństwa.

  4. 2013 rok nadal należał do Play, ale inni zaczynają równać.

    Nieątpliwie rok 2013 nadal pozostał rokiem dominacji Play: mocna kampania reklamowa z celebrytami, kilka udanych i czytelnych ofert, a przede wszystkim nadal dynamiczne podbieranie klientów konkurencji. Play w umysłach klientów nadal utrzymuje się jako główna alternatywa dla dotychczasowego operatora. Coraz częściej słyszy się jednak głosy o niższej jakości usług P4. Jeśli Play sobie z tymi problemami poradzi to na razie konkurencja nie będzie w stanie zatrzymać tego fioletowego walca.

  5. Czy operatorzy będą odchodzić od subsydiów?

    2013 rok to okres zwiększającej się liczby ofert ratalnych, ciągle jednak bez prób przerzucania finansowania na podmiot zewnętrzny. Rynek poszedł w inną stronę niż przewidywaliśmy - to był raczej czas, kiedy operatorzy zaczęli sami zabierać się za usługi bankowe i ogłaszać sojusze z instytucjami finansowymi. Telefony w ofertach jednak drożeją, więc bez subsydiów i rat raczej się nie obędzie...

  6. NFC ciągle nie wystartowało na rynku masowym.

    Zgodnie z naszą prognozą rok 2013 nie był rokiem komórkowych płatności w oparciu o NFC. Okazało się jednak, że na naszym lokalnym rynku pojawiło się rozwiązanie, które poważnie może opóźnić rozwój tej technologii. Platforma IKO nie jest może jakimś wielkim sukcesem, ale porozumienie kilku banków w sprawie utworzenia z IKO standardu już nim jest. Głośno było także o wprowadzeniu konkurencyjnego rozwiązania PeoPay do Biedronki. Wierzymy, że płatności przez telefon komórkowy zdominują rynek, ale nadal sądzimy, że nie stanie się to bardzo szybko.

  7. Orange wszedł w światłowody

    Orange wszedł w światłowody, ale wbrew naszym oczekiwaniom nie wyjaśniło to wiele odnośnie rozwoju rynku FTTH w Polsce. Operator narodowy poczynił swoje inwestycji, zdobył 3-4-tysieczną rzeszę klientów, ale nic na razie nie wiadomo, jak te doświadczenia wpłyną na jego strategię odnośnie roll-outu sieci optycznej. Nic też znaczącego nie wydarzyło się jeszcze na polu regulacyjnym, czy współpracy z innymi operatorami. Tzn. poprawka: na rynku dostępowych sieci FTTH pojawiło się Hawe ze spektakularnymi planami, których partnerem może być - i za pewne będzie - Orange. Tegośmy w ubiegłym roku w ogóle nie brali pod uwagę.

  8. Virgin Mobile nie umarło przed startem, ale wegetuje.

    Od stycznia do października 2013 roku do Virgin przeniesiono niecałe 7 tys. numerów komórkowych. Z Virgin zabrano 2.4 tys. numerów. To świadczy o niewielkiej skali tego biznesu MVNO. Trzeba jednak przyznać, że Virgin przetrwał zeszły rok, a więc nasza prognoza nie sprawdziła się. W ostatnich miesiącach operator nie prowadził już jednak żadnych działań PR i marketingowych, zaprzestał współpracy z niektórymi partnerami biznesowymi, ale nadal świadczy usługi. Działa też jego strona internetowa i profil na Facebooku. Życzymy dużo szczęścia Virgin w nadchodzącym roku, bo na pewno będzie to trudny okres dla tego operatora.

  9. Huawei i ZTE zaczynają się rozpychać, choć jeszcze za słabo.

    Ta prognoza w pełni się sprawdziła. Globalnie ZTE i Huawei są już znaczącymi rynkowymi graczami. Nadal jednak oszczędzają na marketingu i nadal nie zależy im bardzo na szybkiej budowie znajomości swoich marek. Obie firmy zaistniały kilka razy dużymi projektami sponsorskimi. Huawei bardzo ładnie wprowadził na rynek swojego flagowca Huawei Ascend P6. To jednak za mało, aby grać w lidze Samsunga.

  10. 2013 ciągle nie był rokiem LTE.

    Tak, jak przewidywaliśmy, to nie było rok LTE dla klientów. Polkomtel nie wykorzystał swojej przewagi nad innymi, w listopadzie ze swoją malutką siecią 4G LTE ruszyło P4, a z jeszcze mniejszą Orange. Ciągle nie ma "killerskich" usług, do których LTE jest niezbędne, ciągle jest to w dużej mierze marketing, a jeszcze dłużej będzie to jedna, wielka inwestycja w infrastrukturę - jeszcze przez ładnych kilka lat.

Dodaj do:
w sumie: 28
  • 0

    9.  2014-01-07 11:31:26

    to horror, jak się nie wybierze abo z górnej granicy to tak naprawdę ceny mają specjalnie odstraszać i nikt nie będzie przepłacał 30-100% - np. cena rocznego, ale ciągle fajnego telefonu, tak ustalona że albo bierzesz abo za 80-120zł albo musiałbyś być głupi...A 80-120 na dwa lata to 1920-2880zł :D Skoro sklep sprzedaje telefon za np. 1000zł, a po odjęciu tego co można kupić bez 24 zobowiązania cena telefonu wynosi 950-1250zł to coś jest nie tak...skoro mały sklep sprzedaje za 1000zł a operator, który ma lepsze warunki chce tyle samo albo więcej, a ten mały zarabia to gdzie to wielkie dokładanie ?:> Huawei i ZTE powinny popracować na tym żeby ich premiery były szybsze, nad dostępnością i np. lepszym od konkurencji serwisem, na razie decydują się ci którzy specjalnie wyszukują ich model lub mała grupa która w salonie od tak wybierze go raz na 10 modeli przypadkowo...Sprzęt oferują całkiem niezły, czasami nic nie brakuje do konkurencji, ale jako całość są trochę za konkurencją, pytanie czy chcą i na jakich rynkach to zmienić.

  • 0

    10. ~  2014-01-07 12:21:58  host: ip-93-154-221-235.free.aero2.net.pl

    Rynek platnej telewizji zachowal sie zle,. Nieudany start nc+ z wielka porazka marketingowa i wielkimi cenami, bardzo maly przyrost abonentow ( bo wysycenie jest duzo wyzsze niz w telefonii - dlatego ze odnosi sie do gospodarstw domowych ) rezygnacja ludzi z DTH - tych najmniej wymagajacych- bo istnieje NTC. Wprowadzenie ofert " darmowych " kupujesz dekoder HD za 150 PLN a po pol roku masz gwarantowany darmowy pakiet pod nazwa DARMOWY HD- licza jako abonament mimo ze ten pakiet to taka konkurencja do NTC traktowana z mysla- moze zaplaci prepaida albo kupi abonament. Nie ludzcie sie, wyniki beda bardzo kreatywne i pod tym katem trzeba patrzec a nie po arpu i liczbie abonentow. Do tego dochodza spadki ogladalnosci glownych stacji ogolnotematycznych i zniechecenie do operatorow ktorzy nie podwyzszaja jakosci ( nie oferuja odmian kanalow SD w HD z powodu braku miejsca na HB) Kolejnym ograniczeniem rozwoju jest konstelacja z ktorej nadaja. Astra byla by znacznie lepszym partnerem ze wzgledu na wolne zasoby i jakosc.

  • 0

    11. ~  2014-01-07 12:23:56  host: ip-93-154-221-235.free.aero2.net.pl

    Rok przebiegl pod znakiem prob likwidacji dubli - jednak to sie im nie udalo. Networks w satelotarnym wykonaniu to jest masakra. A zaoszczedzone miejsce mozna by przeznaczyc pod nowe kanaly HD.

  • 0

    12. ~  2014-01-07 12:48:55  host: ip-93-154-221-235.free.aero2.net.pl

    co do telekomunikacji , slowem klucz jest : limit transferu i zasieg. Manipulacją jest twierdzenie ze w zasiegu Plusa jest tyle i tyle milionow ( to samo dotyczy innych ) bo to nijak sie ma rzecz jasna do pokrycia terytorialnego. Zeby wykorzystac w powazny sposob mozliwosci , trzeba transferu. DO ransmisji HD potrzeba go sporo. Inna rzecz, ze proby jakie czyni polsat news - przekazow przez LTE sa nieco zalosne, bo uzywaja do tego.. smartfona... . Powaznym rozwiazaniem jakim dysponuje jest przystawka ktora podlaczamy do dowolnej kamery cyfrowej i prowadzimy transmisje. Dziala znakomicie, wyprobowalismy z malym ale- brak zasiegu i rachunek na 4 tysiace zlotych. Czyli brak wolnosci w wyborze miejsca transmisji ( musze byc w zasiegu i brak pakietow dla wymagajacych). Niby nic nowego, ale przy probie wynegocjowania odpowiednich pakietow cena za usluge bez vatu byla uwaga uwaga cena nizsza o 16 tysiecy od dnia wynajecia wozu satelitarnego ,. Kpina w bialy dzien i bardzo profesjonalne podejscie do potrzeb klienta. Na argument zwrotny wzruszenie ramionami. W takim ciekawym i dzikawym kraju zyjemy. Honor branzy ratowal pewien operator kablowy zapewniajac szybkie lacze i wifi za naprawde niewielkie pieniadze a jakosc laczenia byla znakomita. Takze ten rok mam nadzieje bedzie rokiem ogarniecia sie, ze jak nie sprzedamy czegos za mniejsza kase to nie sprzedamy w ogole. Dotyczy to tez rynku konsumenckiego.

  • 0

    13.  2014-01-07 13:36:12

    @4 szkoda tylko że jadą na playu (+roaming orange)

  • -3

    14. ~  2014-01-07 16:04:09  host: z38-11.opera-mini.net

    virgin jest w stanie agonii więc radzę powoli zabierać stamtąd numery

  • 1

    15.  2014-01-07 16:49:08

    Jest jeszcze jeden aspekt wyższości Play nad pozostałymi. Procedury. Kto załatwiał reklamacje albo inne procedury (np. przeksięgowania środków), ten wie w czym rzecz.

  • 0

    16. ~z  2014-01-07 18:38:50  host: 193-22-83-106.komster.pl

    play cały czas rośnie dzięki( marketing) , orange zwycięzca 2013 przezwyciężony upadek,plus zaczyna wzorować się na sprawdzonych wzorcach. Mobil t robi swoje czyli kontroluje całość, wzmacnia mniejsze zło

  • 0

    17. ~  2014-01-08 18:08:59  host: 91.222.57.138

    "za pewne" a nie zapewne?

  • 0

    18. ~xy  2014-01-09 15:44:50  host: 109241219167.warszawa.vectranet.pl

    A miały MTR-y nie wpływać na ceny ;-) Musicie jeszcze dużo zrozumieć.

  • 0

    19.  2014-01-09 15:48:25

    xy: nie wpływają na ceny detaliczne. Wpływają na konkurencję, powiększają ją. TYLKO konkurencja wpływa na ceny, nie licząc "ręcznej" regulacji, jak np. Komisja Europejska w sprawie roamingu. Musisz jeszcze dużo zrozumieć, a przede wszystkim czytać ze zrozumieniem, bo wyraźnie opisaliśmy wszystko w artykule. :-)

  • 0

    20.  2014-01-09 21:00:15

    Witek - po wejściu Play MTR-y jak najbardziej wpływały na ceny ;-) I Ty to wiesz dobrze ;-) Jakby nie wpływały to by P4 nie handlowało papierami, jak to nazwałeś - śmieciowymi. Bo zgodnie z zaleceniami najlepszego dotychczas szeryfa miałoby z czego budować sieć ;-)

  • 0

    21.  2014-01-09 21:03:29

    wlo: asymetria służyła temu, żeby P4 nie było płatnikiem netto do trójki największych w, co tu dużo mówić, abstrakcyjnych rozliczeniach. Top nie służyło pozyskaniu środków na budowę sieci! Tak, pamiętam Twoją teorię "trzech MTR-ów", ale niestety jest ona nieprawdziwa. ;-)

  • 0

    22. ~Mar  2014-01-09 21:56:17  host: abfk106.neoplus.adsl.tpnet.pl

    WitekT. Moze z Twoich przeszłych stanowczych twierdzeń o braku wpływu mtr na ceny dla klientów i zupełnie innego rozwoju sytuacji po spadku mtr wyciagniesz wnioski. Na przyszłość proponuję być mniej upartym i dopuszczać jednak inny rozwój sytuacji niż Ci się wydaje/przewidujesz...

  • 0

    23.  2014-01-09 22:05:35

    Mar: skoro MTR-y wpływałyby na ceny, to wpływałyby OD RAZU. Proponuję przyjrzeć się przykładowi Czech, gdzie jeszcze kilka miesięcy temu mieli ceny jak w Polsce 6-7 lat temu, choć MTR-y regularnie spadały. Dramatyczne obniżki wprowadziła dopiero wizja wejścia kolejnego gracza na rynek - zrobiono to po to, żeby uczynić ten rynek dla niego mniej atrakcyjnym. Jesteś w stanie wytłumaczyć czemu przez kilka lat ceny w Czechach nie spadały? :-) A co się działo przed i po wejściu Free we Francji na poziomie detalicznym, jakie były stawki MTR-ów? :-) Ja nie jestem uparty, mnie się nie wydaje - proponuję o MTR-ach porozmawiać z operatorami, to usłyszysz to samo. :-)

  • 0

    24.  2014-01-09 22:13:04

    Mar: i jeszcze jedno - skoro MTR-y wpływają na ceny, to da się pewnie ten mechanizm precyzyjnie opisać jakiś wzorem. Podejmiesz się? ;-) Przydałoby się podanie (z uzasadnieniem) po jakim czasie należy oczekiwać zmian w cenach i czy procentowo identycznie ze spadkiem MTR-ów. Najlepiej na wieloletnich przykładach. ;-)

  • 0

    25. ~Mar  2014-01-12 16:44:43  host: aaie194.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Mtry wpływają na ceny ale tylko w jedną stronę. Aby były niskie ceny dla użytkownika potrzebne są niskie mtry. Nie da się sprzedawac w detalu minuty za np. 29 gr przy mtr 1 PLN. Ale oczywiście zależność nie występuje w druga stronę. Moga być niskie mtry i duże ceny detaliczne. I to, że oprócz niskiego mtr potrzebna jest konkurencja to pełną zgoda. Jednak moglibyśmy mieć i piątego operatora a przy wysokich mtr . ( i braku persprktyw na spadek mtr) ceny w detalu by nie pospadaly poniżej prwnej granicy bo kto by dokladal do interesu w dłuższej perspektywie? Co do wzorów to myślę że nikt podobnych nie zna. To trochę jak w muzyce. Niby wiadomo co się ludziom podoba ale nie ma gwarancji ze odpowiednio utwór skomponowany, zagrany i zaspiewany a do tego promowany stanie się hitem. Myślę, że i Ciebie zaskoczył niejeden artykuł na Telepolis swoją popularnoscia gdy inny w który włożyłes mnostwo pracy i wydawalo sie, że to będzie hit cieszy się niewielkim zainteresowaniem.

  • 0

    26.  2014-01-12 19:17:59

    Mar: tak samo, jak nie da się zdefiniować GUSTU (o tym mówisz w kwestii "lubienia" muzyki), tak samo nie da się opisać konkurencyjności. To ona wpływa na ceny, a nie MTR-y. Dość dobrym przykładem jest to, że bywało niemało momentów w historii polskich telekomów, kiedy efektywne ceny były poniżej stawki MTR. Operatorzy dokładali? Nie, dlatego, ze stawki te są zarówno przychodem, jak i kosztem, a ruch jest w dużej mierze zbilansowany (poza P4, po to mu była asymetria, żeby nie był płatnikiem netto w abstrakcyjnych rozliczeniach). Poza tym podałem przykład Czech i Francji, gdzie dopiero kolejny gracz albo perspektywa jego wejścia spowodowały drastyczne obniżki - nie odniosłeś się do tego...

  • 0

    27. ~Mar  2014-01-12 22:04:16  host: aaie194.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Przecież pisałem, że obniżka MTR nie powoduje automatycznie obniżki cen detalicznych (która firma automatycznie zmniejsza ceny detaliczne od razu jak tylko spadają jej koszty?) ale jest warunkiem koniecznym do trwałego obniżenia cen dla klienta końcowego. Nie da się na dłuższy czas sprzedawać usług jakichkolwiek poniżej kosztów. W przypadku telekomu takim kosztem jest m.in. MTR. Oczywiście można zejść poniżej MTR w ramach czasowej promocji czy wiedząc o obniżce MTR wcześniej obniżyć ceny detaliczne by przyciągnąć klientów. Piszesz, że MTR nie ma znaczenia bo jest on także wpływem do telekomu. Tutaj pełna zgoda. Ale tylko do chwili gdy ilość minut wydzwanianych do innych sieci i przychodzących się bilansuje. Czyli mniej więcej do chwili gdy wszyscy mają jednakowe stawki. Wyobraź sobie sytuację, że MTR wynosi 1 PLN/minutę i nie ma możliwości ich zmian, a stawki detaliczne powiedzmy 1,5 PLN/minutę. Czy możliwe jest w takiej sytuacji że wchodzi nowy operator i zaczyna sprzedawać usługi w cenie 29 gr/minutę? Jeżeli taki operator by wszedł to najaktywniejsi użytkownicy najszybciej się do niego przeniosą i ruch wychodzący do innych operatorów będzie znacznie większy niż przychodzący od nich. Więc operator będzie tracił kasę na każdym abonencie. Może w ten sposób wykończyć konkurencję o ile starczy mu zasobów i wtedy sobie odbić te straty. Tak dużej dysproporcji między ceną hurtową a detaliczną nie kojarzę w Polsce. Owszem były jakieś groszowe różnice co przy zbilansowanym ruchu niewiele zmieniało w wynikach telekomów. Co do Czech i Francji to cały czas piszę, że nie wystarczy obniżenie MTR by spadły ceny detaliczne, potrzebna jest oczywiście konkurencja. Tak się w Polsce złożyło, że jednocześnie pojawiły się obydwie rzeczy. Spadły MTR i pojawił się P4, który musiał jakoś pozyskać klientów - czyli zaoferował niższe ceny. Gdyby jednak MTR nie spadł to P4/Play by

  • 0

    28.  2014-01-12 22:20:17

    Mar: popełniasz jeden, podstawowy błąd - ruch nie bilansuje się w momencie, kiedy równają się stawki. U podstaw asymetrii w stawkach w całej Europie zawsze leżał fakt, że operator z mniejszą bazą klientów (a więc np. startujący) ma znacznie więcej wychodzących niż przychodzących. Nie wynika to z cen przez niego oferowanych (oferta wpływa na szybkość przyrostu bazy). P4 do tej pory nie ma pod tym względem zrównoważonego ruchu - bo ciągle jego baza jest wyraźnie mniejsza niż W3. Napisałeś także, że "nie wystarczy obniżenie MTR-ów". No i o to chodzi - MTR-y NIE wpływają na ceny, wpływają na konkurencję, dając operatorom większe pole manewru. Mogą to wykorzystać, mogą nie. To konkurencja i tylko konkurencja dyktuje ceny na poziomie detalicznym, a czynników wpływających na konkurencję jest cały szereg, w tym MTR-y. Już jasne? :-)

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-146-179-146.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Czy korzystasz z publicznych hotspotów?

Inicjatywa publicznych hotspotów WiFi4EU zyskała poparcie

 

Zobacz wynik | Opinie (2)

Archiwum Ankiet