Telekomunikacja jak na dłoni
Artykuły 10 lat polskiego GSM

10 lat polskiego GSM

Witold Tomaszewski 1 Października 2006 12:59

0 0
Ani się obejrzeliśmy, kiedy minęło 10 lat odkąd ruszyły sieci GSM w Polsce. 16. września urodziny miała Era, a 1. października - Plus. Warto sobie przypomnieć pewne fakty sprzed tych 10 lat, które pomału okrywa mgiełka zapomnienia.



Era cyfrowa w Polsce nadeszła pod koniec 1994 roku. Pojawiły się oficjalne zapowiedzi Ministerstwa Łączności o planach rozpisania przetargu na dwie sieci standardu GSM pracujące na częstotliwości 900 MHz. Zaczęły się zawiązywać konsorcja — najczęściej z udziałem operatorów zagranicznych sieci, którzy zapewnić mieli stosowny know-how i doświadczenie, polskie podmioty brały na swoje barki trudy finansowania szacowane na 1-2 mld dolarów (zresztą jednym z warunków uczestnictwa było nie mniej niż 51% kapitału polskiego w podmiocie). Wstępną dokumentację przetargu za około 13 tys. dolarów kupiło 61 firm (z polskich m.in. Optimus, Uniwersal i Ciech, a z zagranicznych US West, Ameritech i France Telecom oraz późniejsi zwycięzcy). Większość specjalistów ds. rynków kapitałowych była zgodna, że ograniczenie zachodnich udziałów w konsorcjach do 49% mogło wpłynąć na ewentualne niepowodzenie przedsięwzięcia. Nigdzie na świecie inwestorzy nie zajmują się działalnością operatorską. Najczęściej jedna firma telekomunikacyjna wspomagana przez banki i fundusze inwestycyjne stara się o koncesje na GSM i prowadzi działalność operatorską — zaznaczył jeden z amerykańskich doradców.

Ministerstwo Łączności od dłuższego czasu przymierzało się do rozpisania przetargu, jednak najpierw na przeszkodzie stanęło wojsko, które długo zwlekało z oddaniem stosownych częstotliwości, a potem okazało się, iż ustawa o łączności z 1990 roku nie przewidywała wyłaniania operatorów w drodze przetargów, lecz jedynie na podstawie zezwolenia wydanego przez resort łączności. Stosowna nowelizacja ukazała się 7. lipca 1995 roku, zaś przetarg został oficjalnie ogłoszony 18. października, w Dniu Łącznościowca.

Analogowy system, na który Centertel otrzymał licencję w 1991 roku, był już uważany za przemijający z uwagi na swą ograniczoną pojemność, a także na wchodzący w tym czasie do użytku system GSM, którego parametry oraz możliwe do świadczenia usługi wydawały się bardzo obiecujące. Zagraniczni udziałowcy firmy Centertel świadomi, że rozwój NMT jest inwestycją, która zostanie zagrożona w niedalekiej przyszłości przez GSM, dążyli do otrzymania gwarancji ze strony polskiego rządu, dotyczącej otrzymania przyszłej licencji na GSM. W październiku 1991 roku otrzymali z Ministerstwa Łączności list intencyjny, który miał być tą gwarancją. Uważali oni, że logicznym przedłużeniem ich dotychczasowych inwestycji i działalności byłoby, zgodnie ze wspomnianym listem intencyjnym, umożliwienie Centertelowi budowy jednej z sieci GSM. Tymczasem warunki przetargu na GSM oraz statut spółki Centertel pozbawił ją i jej udziałowców, także jako inwestorów indywidualnych, możliwości ubiegania się o licencję na GSM. Dodatkowo Ministerstwo Łączności stwierdziło, iż system GSM nie działa tylko na częstotliwości 900 MHz, a także na 1800, co czyniło list intencyjny mało użytecznym i stanowiło pewien wybieg prawny. W związku z tym oraz z problemami i zawirowaniami w spółce (Centertel nie miał m.in. przez parę miesięcy prezesa), Ameritech postanowił wycofać się z przedsięwzięcia i startować w przetargu na sieć GSM.

Wyjaśniła się kwestia udziału w przetargu firmy Ameritech, udziałowca Centertela. Minister Łączności, Andrzej Zieliński, dopiero na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji Dnia Łącznościowca stwierdził, że może on przystąpić do przetargu. Wykluczył jednocześnie start w przetargu Telekomunikacji Polskiej. Przystąpienie TP do przetargu zaprzeczyłoby idei demonopolizacji usług telekomunikacyjnych — powiedział wtedy Krzysztof Bartnicki, rzecznik prasowy TP.

Wg warunków przetargu, oferty można było składać do 6. stycznia 1996 roku, zaś zwycięzcy mieli być wyłonieni do końca marca. Oprócz najwyższej zaoferowanej ceny, liczyć się miał najszybszy plan rozwoju sieci i najatrakcyjniejsze warunki dla abonentów. Zwycięzcy przetargu mieli dostać taką samą liczbę kanałów radiowych w paśmie 900 MHz, pozwolenie na świadczenie usług na terenie całego kraju oraz miały im być zaoferowane jednakowe warunki współpracy z TP.

Przetargowi z uwagą przyglądali się potencjalni przyszli dostawcy sprzętu do budowy sieci. Każdy z operatorów będzie chciał się związać z co najmniej dwoma dostawcami. Natomiast każdy dostawca powinien, dla czystości prowadzonych interesów, związać się tylko z jednym operatorem. Przynajmniej tak robi na całym świecie Nokia, wszędzie tam, gdzie zostaje wybrana — powiedział Wojciech Pytel, prezes Nokia Polska w tamtym okresie. System GSM nie wyeliminuje jednak całkowicie systemu NMT. GSM jest bowiem częściej używany do prowadzenia rozmów międzynarodowych, a NMT — do rozmów lokalnych. Co więcej, w początkowym okresie ten pierwszy będzie częściej używany przez cudzoziemców, będących już w swoich krajach abonentami GSM, a ten drugi — przez Polaków. Pojawienie się konkurencji będzie natomiast korzystne dla użytkownika, gdyż zmusi operatorów do obniżania kosztów usług — dodał.

Wszystko rozstrzygnęło się już 1. lutego 1996 roku, mimo iż pierwotnie wyniki planowano ogłosić w połowie marca. Do przetargu stanęły tylko 3 podmioty — Polkomtel SA, PTC Sp. z o. o. oraz C-Line. Oferty oceniano na podstawie punktów przyznanych w 20 kategoriach techniczno-ekonomicznych.

Licencję nr 1 oraz wyróżnik 260-01 otrzymał Polkomtel SA, w którym udziałowcami były takie firmy jak Teledenmark (19,61%), Vodafone (19,61%) Polskie Sieci Energetyczne (16,05%), Petrochemia Płock (19,61%), KGHM Polska Miedź (19,61%), Węglokoks (4%), Tel-Energo (1,01%) oraz TelBank (0,5%). Polkomtel jako nazwę handlową swojej sieci wybrał "Plus GSM".

Licencję nr 2 oraz wyróżnik 260-02 otrzymała Polska Telefonia Cyfrowa Sp. z o. o., w której udziałowcami były takie firmy jak Elektrim (32,5%), US West International (22,5%), Deutsche Telekom (a dokładniej jego podmiot podległy — 22,5%), BRE Bank (5%), Kulczyk Auto Holding (4,8%), Elektrim Auto Invest (4,6%), Warta (4,1%) oraz Polpager (4%). PTC jako nazwę handlową swojej sieci wybrało "Era GSM".

Rozpoczynający we wrześniu 1996 roku działalność operatorzy GSM już na wstępie zostali obciążeni bagażem 676 mln dolarów. Tyle bowiem wyniosły opłaty licencyjne, które w ciągu kolejnych 5 lat musiały wpłynąć do Skarbu Państwa.
‹ Poprzednia | 1 | 2 | Następna ›
Dodaj do:
w sumie: 39
  • 0

    20.  2006-10-01 20:55:13

    hmm mój pierwszy telefon... oczywiśćie kultowa motka d160;] majątek, minuta 4 zł zasięg... hmm tak ajk w filimie "Pieniądze to nie wszystko" to były czasy... a ja nie mogłem uwierzyć że kiedyś będę miał telefon z mp3 i z aparatem... itak d160 zamieniła się w k750i;] Pozdrawiam wszystkich maniaków GSM;]

  • 0

    21. ~Boncio  2006-10-01 20:57:33  host: acia233.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A ja przygodę rozpocząłem z Centertelem, mimo że GSM już było. Dopiero po 3 latach zmieniłem na Idee. Ale wciąż ten sam numer. Co do foników, to tylko Nokie miałem z serii 6xxx i 7xxx. Także nie mam takich wspomnień jak inni z 3210 itp. :-)

  • 0

    22.  2006-10-02 07:56:53

    U mnie rozpoczeło się od Noki8110 ( słynny banan ) wtedy w plusie była promocja "na kartki" ale nie pamiętam dokładnie kiedy. Za to cenę pamiętam dobrze 1840 zł. Pozdro dla wszystkich wspominaczy

  • 0

    23. ~crux  2006-10-02 09:23:16  host: catv2.tktel.tvk.wroc.pl

    Miło by było gdyby do tego artykułu były krótko opisane ceny za połączenia i smsy w tamtych latach. Moglibyśmy się przekonać ile się płaciło :)

  • 0

    24. ~Tom  2006-10-02 10:50:28  host: ecu192.neoplus.adsl.tpnet.pl

    A kto jeszcze pamięta telefon Philips Fizz w promocji ERY w grudniu '96 , a następnie za połowę ceny na walentynki '97. Ach co to było za wadliwe urządzenie . Łezka w oku się kręci

  • 0

    25. ~Bart  2006-10-02 13:40:06  host: idss-bp.cs.put.poznan.pl

    Rambaldi, promocja na kartki była tak jakoś w sierpniu 1997 roku. Śmieszne były wytyczne dla salonów, które miały mieć na wyposażeniu nożyczki i gumę arabską. :-)

  • 0

    26. ~xor  2006-10-02 14:07:55  host: 46.76.classcom.pl

    moja pierwsza aktywacja to byla idea z koncem 1998, i potezna motorola c160, kosztowala 160PLN+VAT :) oczywiscie po 3 miesiacach karta zostala zablokowana za nie do konca zaplacone rachunki. pozniej byla dluzsza przerwa bez komorki, az zaczalem pracowac. wtedy - 2001 - era i plus, nokia 3310, pozniej sprzedaz, wymiana i mitsubishi trium, ktory lubil sie wylaczac (dzieki niemu pewnego razu po imprezie zamiast w pracy obudzilem sie na placu centralnym, bo przespalem przystanek i pojechalem w druga strone tramwajem). pozniej siemens c35i, nokia 5510, sagem mx-5, siemens m55, znowu nokia 3310, znowu siemens m55 (kilka sztuk), siemens cf62, i obecnie nokia 6810. a z aktywacji to dosc dlugo pop, pozniej simplus i obecnie pop na okraglo i mix dla firm, jeszcze pamietajacy czasy idei (kupiony niemal tuz przed wejsciem orange). i do tego wspomagam sie sporadycznie simplusem i tak-takiem z wykupionymi pakietami.

  • 0

    27. ~regulatorka  2006-10-02 14:43:49  host: 212.160.172.70

    bardzo ladny artykulik Panie Redaktorze - tak 3mac;-)

  • 0

    28. ~Pawelb  2006-10-03 19:10:46  host: 62.233.169.38

    To byly czasy. Banany, Hagenuki, anteny magnetyczne, mapki kolkowe, przenosne budki tel., pingwiny i rozmowy za 2.20 netto przy taktowaniu 30/30 i 55/30 :-) Szpanerzy z plastikowymi atrapami albo z odtajacymi lokciami itd. lza sie w oku kreci.

  • 0

    29. ~xxx  2006-10-03 19:41:37  host: eer180.neoplus.adsl.tpnet.pl

    ... tepsa rościła sobie także prawo do pośredniczenia w rozmowach między operatorami GSM ... istne kuriozum by to było. Nawet na taki pomysł wpadli oskubańce jedne, dobrze, że takie miodowe lata dla tp już się skończyły i to na dobre.

  • 0

    30. ~Ja  2006-10-04 00:48:37  host: avz6.internetdsl.tpnet.pl

    O tak, to były czasy, sms po 0,60 groszy, minuta za 2,60 w szczycie w Erze, poza szczytem jakieś 1,70, komórki na kartę działające tylko w zakresie 900 Mhz za 500 zł i to najtańszy zestaw simplusa, do tego dochodzi Idea, która miała zaledwie 3 mln abonentów z jedną płaską opłatą przez całą dobę 2 zł coś za minutę przez cały czas, no i najtanszy abonament 50 zł w idei. W Erze za najniższy abonament 25 zł nie było nic, nie mylę się, było 5 smsów :). W Plusie podobnie, po 3 latach dostawało się więcej minut, a identyfikacja numeru osoby dzwoniącej na naszą komórkę kosztowała 6 zł w Plusie, do tego brak wymiany minut na smsy, brak naliczania sekundowego, najpierw jedna minuta, a potem co 30 sekund, chociarz Plus był tutaj wyjątkiem bo od pierwszej minuty liczył co 30 sekund. A potem gdy weszło naliczanie sekundowe to za taktowanie od pierwszej sekundy co sekundę płaciło się jakieś 20 zł, dokładnie 18,30 brutto :) w Erze, w innych sieciach było podobnie, a za taktowanie po pierwszej minucie co sekundę 6 zł. Ja tam nie żałuję, że te czasy minęły, fajnie, że to wszystko się rozwinęło ale fakt, miło jest "spojrzeć za siebie" z poczuciem "to były czasy" ale nie ze względu na telefony, oferty tylko dlatego, że wspomina się "tamte lata co minęły" :), a sieci komórkowe nie mają tu nic do rzeczy.

  • 0

    31. ~  2006-10-10 19:04:44  host: adv10.internetdsl.tpnet.pl

    W mojej rodzinie po raz pierwszy telefon komórkowy pojawił się w 1998roku. Oczywiście była to ówczesna Idea i tak zostało do dziś :) Orange od 8lat :) :) :)

  • 0

    32. ~Longman  2006-10-28 20:56:09  host: euj189.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Moim pierwszym telefonem mial byc slawetny "bulgot" Nortela, ale poniewaz sie skonczyla dostawa to padlo na Nokie 5110, ktora notabene mam w szufladzie do dzis i uzywam w awaryjnych sytuacjach. Jedynie co musialem zmienic to dekielek (mam oryginalny, ten co byl w zapasie w pudelku) i baterie. Brat za to mial komorke trzy lata wczesniej ode mnie, a byla to jakas ceglasta analogowa Motorola, to co dziwilo mnie niepomiernie, to to ze nie dalo sie z niej rozmawiac dlugo bo baterie padaly w trymiga, a sam terminal rozgrzewal sie moze nie tak ze az parzylo, ale bylo niezbyt przyjemnie. Co smieszne, sluzbowy samochod brata byl wyposazony w ruchoma antene i wzmacniacz do tejze motki, dzieki ktoremu mozna bylo odbierac rozmawiac w sprzyjajacych warunkach nawet 60 kilometrow od stacji bazowej. Mozna bylo byc wiec w calkiem w glebi Niemiec, a rozmawiac jakby sie bylo w Polsce. Uwazam skadinad ze wczesne fony (wlasnie rzeczona Nokia 5110, Siemens C25, Panasonic GD90) byly duzo solidniejszymi i lepszymi konstrukcjami niz te wszystkie dzisiejsze wynalazki.

  • 0

    33. ~  2006-11-03 17:21:17  host: cp1067395-a.gelen1.lb.home.nl

    no to byly czasy....kupilem chyba w '96 z plusa motorole z klapka 51100(???) nie pamietam jz dobrze ale cos takiego.nie dalo sie pisac smsow tylko odbierac(podobno) ale to nie przeszkadzalo bo ich wtedy nie bylo hihihi.trzebabylo zaplacic za tel za karte i jeszcze 500zl!!!! za aktywacje.ale mialo sie tel do dzis pamietam numer.pozniej byla aktywacja za 5 zl wszyscy kupowali czy potrzebowali czy tez nie. a pozniej rachunki calkiem nie male...dobrze,ze to sie wszystko pozmmienialo.pozdrawiam

  • 0

    34. ~magicmer  2006-11-10 21:00:44  host: 213.25.189.50

    ja swój pierwszy telefon kupiłem przez znajomego za jedyne 210 zł plus karta pop ówczesnej idei- miałem go jakieś pół roku by zamienic go na panasonica gd93(miał fajną kukułkę do esemesów i dźwięki podobne do polifoni a do tego siedem kolorów podświetlania)- a bateria jak trzymała dwa dni to było super, teraz jestem od trzech lat z jednym numerem w orange(ale karta z pieknym napisem Idea) a telefon obecny to n3510i- nie jestem jeszcze wymagający ale jeśli zdecyduję się na jakis wypaśny telefon to musi mieć aparat 2mp i dobry wyświetlacz a najważniejsze żeby bateria długo trzymała

  • 0

    35. ~em  2006-11-12 23:46:11  host: host-1-054.tkk.pl

    Oooo.... jaki cudny artykuł... łza się w oku kreci na samo wspomnienie starych czasów :) Kupiłem moją pierwszą komórkę w październiku 1998 - Siemens S6power w tak taku za chyba 500zł. To był taki duży pilot do telewizora, ale do dziś mam do niego ogromny sentyment... aż mnie kusi żeby sobie kupić na allegro w ramach wspominek :) Pół roku później Era zrobiła rewolucję i puściła w promo N5100 i Alcatela One Touch Club i wtedy po raz pierwszy związałem się cyrografem na 2 lata. Wziąłem Alcatela, czarny, gruby, z wysuwną antenką - bo był tańszy. Minuta kosztowała chyba ze 3.60 :D Kilka miesięcy później, w lipcu, zobaczyłem w Rzeczypospolitej, całostronnicową reklamę N3210 w Erze. I co? I się zakochałem... powiesiłem sobie tą reklamę na ścianie w pokoju, wynajmowałem wtedy mieszkanie... zadzwoniłem do salonu Ery w mieście woijewódzkim i... sprowadzili mi ja za 450 + vat - wiązało się to z drugą aktywacją.. To był codowny telefon... Alcatela sprzedałem. Płaciłem 2 abo, ale miałem N3210. Jesienią 1999 dokupiłem na wolnym rynku Alcatela One Touch Esay w kolorze zielonym, pachnącym ananasem. Moja ówczesna narzeczona (obecnie żona) dostała go ode mnie pod choinkę - wraz z numerm, który miałem w ciąż z cyro. Czyli ja miłem N3210, a ona właśnie tego gumowego Alcatela. Zajefajny był :) W 2000 roku moja N3210 spadłą mi na ziemię podczas łądowania i uskodził się wyświetlacz. Kupiłem więc sobie też na wolnym rynku Mitschubishi Trium Aria, srebrny z klapką. To był jeden z lepsztch telefonów w tym segmencie, chociaż często się wieszał. W tym samym czasie moja już żona dostała ode mnie Siemensa c35i. W 2001, po naszym ślubie kościelnym kupiłem za 1000 zł w promocji dla firm w Erze Siemensa SL45. MOc i respekt. Cudowny był. Najlepszy. Słuchawki, mp3, karta mmc, bajer i wypas. Bujałem się z nim do 2002 roku. Wcześniej kupiłem żonie Siemensa SL42, więc mieliśmy prawie takie same telefony przez pewien czas. Potem kupiłem wciąż będąc w Erze Nokię 6610, ale tak mi nie przypadła do gustu, że

  • 0

    36. ~em  2006-11-12 23:54:41  host: host-1-054.tkk.pl

    ...że po 2 tygodniach sprzedałem na allegro, a żeby cokoliem mieć kupiłem Mitschubishi Trium Eclipse. Do stycznia 2003 roku miałem ten model, potem sprzedałem i kupiłem jeszcze prostszy Trium 110. I w styczniu 2005 roku zobaczyłem w Idei, że jest konkurs i można wygrać samochód. Skasowałem więc obie aktywacje w Erze, kupiłem 2 w NIDF (Nowa Idea dla Firm), wziąłem 2 x Motorola V500 i... w czerwcu wygrałem samochód Lancia Musa :D Urząd Skarbowy zabrał mi ponad 22.000, zostało więc na remont w domu i waciki. W tym roku sprzedałem odbie v500, bo się psuły, dziadostwo i syf. Kupiłem w szybkiej promocji, na wolym rynku, w sklepie MPunkt 2 x Nokia 6810. Obie kosztowały 499 zł - 2 lata gwarancji, bez simlocka, nówki. Super fon, email, www poprzez operę. Jak dal mnie - wypas. Za miesiąc będę mógł znów coś zmenić - po świętach Bożego Narodzenia prawdopodobnie zostanę w Orange, jesli tylko dadzą mi w propozycji jakiś comunikator z serii N 9300. Niczego więcej nie potrzebuję... a wszystko zaczęło się od tak tka i Siemensa s6 power :D

  • 0

    37. ~Tomek  2007-10-07 15:32:01  host: fw-ds3.univ.szczecin.pl

    Moja przygoda z telefonia komorkowa zaczela sie w grudniu 2002 roku.Pierwszym telefonem byl Sendo P200 jak na tamte czasy juz byl stary,ale dostalem go za darmo bo tata wzial telefon w erze i dostalem ten Sendo w Tak Taku.Bylem wtedy w 4 klasie liceum.Mialem ten telefon chyba rok.Potem brat dal mi nokie 3510.ktora uwazam za jeden z najbardziej solidnych telefonow.Byl naprawde prawie niezniszczalny i bateria trzymala jakis tydzien albo wiecej (moj brat mial go 2 lata a ja rok a i tak trzymal ten tydzien spokojnie).Po roku mama mi dala Nokie 3510i, ktora moim zdaniem byla gorsza niz jej poprzednik.Moja Nokie sprzedalem wtedy chyba za 200 zlotych koledze.Mialem te 3510i jakis czas,ale gdy zaczalem studiowac i moglem wziac telefon na siebie to wzialem w erze Nokie 3120 (korzystajac z migracji tak tak->abonament).Mialem ten telefon 5 miesiecy dopóki mi go nie ukradli w akademiku.Potem znowu wzialem 3510i od mamy na jakis czas.Po paru miesiacach znowu mialem 3120 ktory kupilem od mamy,bo miala tez z siostra taki jak ja.Mam go do tej pory.Jest to naprawde fajny telefon,male rozmiary,dobra bateria.Tylko ze bajerow nie ma ale dla niewymagajacych z czystym sumieniem polecam!Bedac w Anglii w wakacje 2006 kupilem Motorole C975 sugerujac sie tym,ze ma aparat i jest 3G (w sieci Three).Kosztowala 5 funtow plus 30 na rozmowy.Razem 35;)Kupilem ja na handel ale po powrocie okazalo sie ze nigdzie nie moge zdjac z niej simlocka a probowalem w kilku miastach(Gorzow,Poznan,Szczecin,Slupsk).W kwietniu 2007 znalazlem komis co robi to za 80 zlotych.Stwierdzilem,ze sie nie oplaca bo na allegro mozna go kupic za 150-200 zlotych i oddalem siostrze.W te wakacje kupilem w Anglii Nokie 6300 w sieci o2.Chcialem miec w koncu jakis telefon z troche wyzszej polki.Zaplacilem 100 funtow(teraz kosztuje 80).W Polsce kosztuje nowy ze sklepu 800-1000 zlotych.Wrocilem i mi zaspiewali za zdjecie simlocka 250 zlotych! chociaz to nie jest telefon 3G.Znalazlem jeszcze za 180 ale to i tak duzo.

  • 0

    38. ~Tomek  2007-10-07 15:34:06  host: fw-ds3.univ.szczecin.pl

    Nie po to kupilem go taniej zeby w Polsce dac komus zarobic za darmo.No i tak bede czekal az w koncu ta cena spadnie do przyzwoitego poziomu(maks 100 zlotych).Mam te moja 3120 i na razie mi sie nie pali.Moze za rok albo dwa kupie sobie cos naprawde wypasionego z jakims aparatem 3,2 albo 5 mpix i dobra bateria!!! Pozdrawiam wszystkich GSM owcow.

  • 0

    39. ~Slawek  2008-11-27 02:28:53  host: 193.19.141.150

    PYTANIE DO SZANOWNEGO PANSTWA: Czy ma ktoś z Was w dalszym ciągu taryfę MULTI lub taryfę MONO (w Simplusie)? :)))))))

Dodaj swoją opinię

Do prawidłowego działania formularza wymagana jest akceptacja plików cookie.

host: ec2-54-205-153-63.compute-1.amazonaws.com


Serwis TELEPOLIS.PL zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii zawierającej treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie lub w inny sposób rażąco naruszające zasady współżycia społecznego. Komentarze są opiniami czytelników, za które ponoszą oni wyłączną odpowiedzialność. Nie są oficjalnymi opiniami serwisu TELEPOLIS.PL i jego redakcji. Jednocześnie przypominamy, że osoba zamieszczająca opinię może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i/lub cywilną.
Usuwane będą także komentarze zawierające oferty handlowe, numery telefonów, adresy e-mail czy komunikatorów oraz komentarze mocno odbiegające od treści wiadomości.

Ankieta

Czy zmieniasz okresowo hasła?

Najpopularniejsze hasła w 2016 roku wg Keeper Security

 

Zobacz wynik | Opinie (2)

Archiwum Ankiet